Puchar Polski | 2017-02-05 16:58:30 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Finał Pucharu Polski skończył się zgodnie z przewidywaniami. Siatkarki Chemika drugi raz z rzędu zdobyły trofeum, o które biły się w ten weekend w Zielonej Górze. Policzanki w najważniejszym meczu bez straty seta pokonały Grot Budowlanych. Łodzianki powalczyły tylko w pierwszej partii, gdzie uległy 25:23. Później na boisku dominowała już tylko jednak drużyna. Mistrzynie Polski oddały rywalkom zaledwie po 16 punktów. Kluczem do ich zwycięstwa okazał się atak. Podopieczne trenera Jakuba Głuszaka w tym elemencie zdobyły 44 "oczka" przy 27 rywalek.
Spotkanie lepiej rozpoczynają obrończynie trofeum, które objęły prowadzenie 6:2. Błędy własne policzanek sprawiły, że Budowlane zbliżyły się dwa "oczka" (6:4). Łodzianki obijają blok rywalek, czym doprowadzają do remisu 8:8. Podopieczne trenera Krzyształowicza nie mogą długo cieszyć się z korzystnego wyniku, bowiem po asie Werblińskiej na tablicy mamy 12:9. W kolejnych akcjach zespoły grają punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są siatkarki Chemika (14:11, 16:13). Zawodniczki z Łodzi nie poprawiają swojej sytuacji prostymi błędami (19:15). Kiedy set zaczął wkraczać w decydującą fazę w szeregi mistrzyń Polski następuje rozprężenie (20:17). Skuteczna gra Grobelnej pozwala jej drużynie zniwelować traty do jednego punktu (20:19). Ze środka Polańska i mamy remis 20:20. Po chwili ponownie do głosu dochodzi Grobelna, która wyprowadza swój zespół na prowadzenie 20:22. Po drugiej stronie siatki odpowiada Smarzek, co wyrównuje stan seta (22:22). Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują policzanki, które po ataku Veljković wygrywają 25:23.
Początek kolejnej partii również należy do ekipy z Polic (5:2). Przy takim wyniku szybko o czas prosi trener Krzyształowicz. Ten zabieg nie przynosi jednak oczekiwanego efektu, bowiem łodzianki mają problemy z odparciem ataków rywalek (8:3, 11:3). Dodatkowo Budowlane popełniają proste błędy, co jeszcze bardziej zwiększa ich straty (15:4). Siatkarki Chemika nie oglądając się na kłopoty rywalek pewnie dążą do wyznaczonego celu (17:5). Mistrzyniom Polski co prawda przydarzają się pomyłki, jednak nie są one aż tak kosztowne (17:8). W zespole z Łodzi jasnymi punktami są środkowe, które starają się ratować wynik (18:11). W końcowej fazie seta zespoły walczą punkt za punkt, co jest "na rękę" obrończyniom tytułu (22:14). Partię atakiem blok-aut kończy Zaroślińska (25:16).
Po dziesięciominutowej przerwie scenariusz jest identyczny jak w poprzednich partiach. Kolejny raz początek należy do Polic (6:2). Serię rywalek przerywa Grobelna (6:3). Blok na Werblińskiej zmniejsza straty łodzianek do dwóch "oczek" (6:4). W kolejnych akcjach gra toczy się punkt za punkt, jednak ciągle na prowadzeniu są mistrzynie Polski (9:6). Dwa asy Zaroślińskiej i atak Werblińskiej zdecydowanie zwiększa dorobek podopiecznych trenera Głuszaka (13:6). Niestety pojedyncze zagrania Budowlanych nie są w stanie zagrozić ich rywalkom (15:10). Obrończynie tytułu mają w swoich szeregach Zaroślińską, która niemal każde zagranie zamienia na punkt (20:11). Zawodniczki z Łodzi wyraźnie tracą nadzieję na odwrócenie losów tego spotkania (23:12). Finałowy pojedynek o Puchar Polski pewnym atakiem kończy Smarzek (25:16).
Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 3:0 (25:23, 25:16, 25:16)
Składy zespołów:
Chemik Police: Wołosz, Zaroślińska, Bednarek-Kasza, Veljković, Werblińska, Smarzek, Krzos (libero) oraz Blagojević
Grot Budowlani Łódź: Vincourova, Grobelna, Polańska, Pycia, Beier, Grajber, Maj-Erwardt (libero) oraz Strózik, Twardowska, Tobiasz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.