Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2017-01-14 12:10:47 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa

Znowu gramy we Wrocławiu!

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

W sobotę we wrocławskiej Hali Stulecia rozpocznie się finałowy turniej Pucharu Polski. W półfinale zmierzą się triumfatorzy tych rozgrywek z ostatnich dwóch lat – LOTOS Trefl Gdańsk i PGE Skra Bełchatów.

Puchar Polski to drugie najbardziej prestiżowe trofeum w polskiej siatkówce, a tegoroczna edycja jest już 59. w historii. Tym razem w gronie czterech półfinalistów, którzy powalczą o końcowe zwycięstwo znalazły się ekipy LOTOSU Trefla, PGE Skry Bełchatów, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębskiego Węgla. Kluby te łącznie mają w swoim dorobku 14 Pucharów Polski. Gdańszczanie do tego zbioru wnieśli jeden triumf, a w najlepszej czwórce znaleźli się trzeci raz z rzędu i zarazem trzeci w historii.

Gdańszczanie z oczywistych względów najlepiej wspominają sezon 2014/2015. Wtedy to LOTOS Trefl po raz pierwszy znalazł się w finałowym turnieju Pucharu Polski, a decydujące zmagania odbyły się w ERGO ARENIE.

W półfinale – podobnie jak w tym roku – los skojarzył podopiecznych Andrei Anastasiego z zespołem PGE Skry Bełchatów. Gdańszczanie po kapitalnym spotkaniu wygrali 3:1, a MVP meczu został Piotr Gacek, który następnego dnia miał walczyć o swój piąty w karierze Puchar Polski. I wywalczył go, bowiem żółto-czarni ponownie zagrali koncertowo, tym razem w czterech setach pokonując faworyzowaną Asseco Resovię. „Gato” otrzymał tytuł najlepszego libero, Murphy’ego Troya wybrano najlepszym atakującym, a Mateusz Mika został wyróżniony tytułem MVP całego turnieju. Był to historyczny sukces gdańskiego klubu, który na zawsze zapisał się złotymi zgłoskami w jego historii.

Wywalczonego w swojej hali trofeum drużynie LOTOSU Trefla nie udało się obronić w kolejnym sezonie. We wrocławskiej hali Orbita rywalizowało osiem drużyn, poczynając od ćwierćfinałów. W tej rundzie gdańszczanie mierzyli się z Cerradem Czarnymi Radom, wygrywając dopiero po tie-breaku. W półfinale jednak okazali się oni słabsi od późniejszych mistrzów Polski, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Co przyniesie wrocławski turniej? Pierwsze sygnały z gdańskiego obozu nie napawają hurraoptymizmem. Wykluczony jest występ Mateusza Miki, a kilku graczy LOTOSU Trefla jest przeziębionych.

- Aura na dworze nie sprzyja, natłok meczów, podróży i przemęczenie spowodowały obniżenie odporności, w związku z tym część zespołu boryka się z przeziębieniem. Mamy jednak nadzieję, że do sobotniego meczu wszystko będzie dobrze. Uraz Mateusza okazał się poważniejszy, niż początkowo przypuszczaliśmy, skręcenie było nieco bardziej skomplikowane, dodatkowo wdał się stan zapalny. Jest w treningu siatkarskim, odbija piłkę, choć nie może się jeszcze zaangażować w stu procentach – tłumaczy Wojciech Serafin, drugi trener LOTOSU Trefla.

Kłopoty zdrowotne nie zepsuły jednak dobrych nastrojów w gdańskim zespole. Żółto-czarni zdają sobie sprawę, że nie są faworytami turnieju, jednak do półfinałowego starcia z PGE Skrą podchodzą z optymizmem.

- To będzie mój dwunasty turniej finałowy, do tej pory mam pięć pucharów, a bardzo chciałbym mieć w tej statystyce pięćdziesięcioprocentową skuteczność – zaznacza z uśmiechem Piotr Gacek, libero LOTOSU Trefla – Puchar Polski cechuje się tym, że czasem zespoły, które nie są stawiane w roli faworytów, wygrywają ten turniej. Najlepszym sposobem na każdy zespół jest dobra gra. W ostatnich meczach pokazywaliśmy na boisku to, co chcielibyśmy pokazywać. Wierzę, że w sobotę też zaprezentujemy dobrą siatkówkę. Wynik jest sprawą otwartą – stwierdził „Gato”.

- Ostatni mecz pokazał, że trzeba walczyć do końca. Mamy znakomitą passę sześciu wygranych spotkań i musimy zrobić wszystko, by trwała ona nadal – wtóruje mu Serafin.

W pierwszym sobotnim półfinale ZAKSA zmierzy się z Jastrzębskim Węglem. Początek tego spotkania zaplanowano na 14.45. O 18.00 na parkiet wybiegną ekipy LOTOSU Trefla i PGE Skry. W niedzielę o 14.45 rozpocznie się finał, w którym zmierzą się zwycięzcy półfinałowych zmagań.

Liczby meczu:
1 – tyle Pucharów Polski ma w swoim dorobku zespół LOTOSU Trefla. Wszystkie drużyny uczestniczące we wrocławskim finale triumfowały w tych rozgrywkach łącznie 14 razy.
5 – tyle Pucharów Polski ma w swoim dorobku Piotr Gacek. Gdański libero wystąpił aż w 12 turniejach finałowych.
6 – tylu siatkarzy LOTOSU Trefla ma już w swoim dorobku Puchar Polski. Wszyscy wywalczyli go w barwach żółto-czarnych, a tylko wspomniany „Gato” sięgał po to trofeum, grając również w innych klubach (ZAKSA, PGE Skra, AZS Częstochowa).
1200 – tyle kilometrów pokonali gdańszczanie w ciągu 36 godzin, między ćwierćfinałowym, a półfinałowym meczem Pucharu Polski. W czwartek po zwycięstwie z Asseco Resovią żółto-czarni samolotem wrócili do Gdańska, by w piątek rano wyruszyć autokarem do Wrocławia.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane