Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2017-01-11 09:06:41 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Marcin Komenda: W Pucharze Polski przydałaby się jakaś niespodzianka

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

W środę Effector Kielce zmierzy się z ZAKSĄ Kędzierzynem-Koźle w ćwierćfinale Pucharu Polski. Marcin Komenda, wskazywany jako przyszłościowy rozgrywający będzie miał okazję zaprezentować się nowemu szkoleniowcowi biało-czerwonych – Gra w reprezentacji jest moim marzeniem, ale czy się spełni zweryfikuje życie – przyznaje gracz Effectora.

PLUSLIGA.PL: W poprzednim tygodniu, po tie-breaku „wydarliście” awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, ONICO AZS Politechnice Warszawskiej. Nie można jednak ukrywać, że wasz poziom gry w tym spotkaniu mocno falował…

MARCIN KOMENDA:
Niestety tak w tym sezonie układa się nasza gra. Jest moment fajnej siatkówki, ale jest też moment dużo gorszego poziomu. To jest nasz największy problem w tym roku. Jeśli prezentujemy dobrą grę to naprawdę potrafimy się bić na noże z każdym niezależnie czy to ktoś z „czuba” czy któryś słabszy zespół. Musimy koniecznie coś z tym zrobić, ale nie jest to łatwe, bo sami nie znamy przyczyny takiej sytuacji. Cieszy nas jednak, że potrafimy podnosić się z niekorzystnego wyniku i nieraz pokazać pazur. Myślę, że w tym sezonie charakteryzuje nas to, że walczymy do upadłego. Jesteśmy fajnym zespołem i każdy z nas ma tutaj coś do udowodnienia wielu osobom, dlatego też robimy swoje i staramy się wygrywać.

Jesteście po zmianach w sztabie szkoleniowym. Trenera Dariusza Daszkiewicza zastąpił Adam Swaczyna. Jak oceniasz pracę z nowym szkoleniowcem?

MARCIN KOMENDA:
Szczerze mówiąc nam współpracuje się z nim bardzo dobrze i jesteśmy zadowoleni. Chcę jednak podkreślić, że z trenerem Daszkiewiczem też pracowało się super. Nie możemy więc, powiedzieć złego słowa na któregokolwiek z nich. Sami nie wiemy jak długo zostanie z nami trener Swaczyna. Niemniej jednak fajnie pracujemy na treningach, wykonujemy ciężką pracę, która na pewno będzie procentowała i mam nadzieję, że sprawi, iż ta runda będzie lepsza niż poprzednia, bo w końcówce rzeczywiście wypadliśmy słabo.

To trener Daszkiewicz odpowiadał za wyniki i to one były powodem jego zwolnienia?

MARCIN KOMENDA:
Ciężko powiedzieć. My sami do końca nie wiemy jakie były kulisy tej sytuacji. Było to pewne zaskoczenie i nie spodziewaliśmy się takiego rozwiązania. W pewnym stopniu faktycznie mogła zaważyć ta porażka w Szczecinie, bo nie powinna się ona nam przydarzyć. Z drugiej strony uważam, że o wyniku w tamtym meczu zadecydowała jedna, dwie piłki. Myślę, że gdybyśmy wtedy wygrali drugiego seta to być może ten mecz potoczyłby się zupełnie inaczej. Żałujemy tego rezultatu, ale tak jak powiedziałem wcześniej nie możemy narzekać na współpracę z trenerem Daszkiewiczem. Podobnie jednak jest z nowym szkoleniowcem, więc chcemy robić swoje i nie wracać do zamkniętych spraw. My jesteśmy siatkarzami i kto inny decyduje o zwalnianiu trenerów.

Niedawno zakończyła się pierwsza runda PlusLigi. Czy z waszego punktu widzenia, po tym czasie widać dysproporcje pomiędzy pierwszą czwórką a środkiem tabeli?

MARCIN KOMENDA:
Na pewno ciężko gra się z zespołami z „czuba” bo to jest klasa sama w sobie. Ale też trzeba przyznać, że inne zespoły, powiedzmy te od piątego miejsca w dół, też potrafią naprawdę dobrze grać. Wydaje mi się, że główna różnica tkwi w zagrywce i w tym, że drużyny z czołówki dłużej potrafią utrzymać swój wysoki poziom. Jeśli jednak zespoły niżej notowane będą grały na fantazji i polocie, to naprawdę dużo może się zdarzyć.

* rozmawiała Anna Daniluk
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane