Puchar Polski | 2012-01-22 12:23:05 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl
W drugim meczu półfinałowym Enea Cup 2012 Pucharu Polski Asseco Resovia Rzeszów przegrała z PGE Skrą Bełchatów 1:3. - Myślę, że oba te zespoły zagrały na sto procent swoich możliwości - mówił po spotkaniu przyjmujący Asseco Resovii, Mateusz Mika.
Myślisz, że drugie półfinałowe spotkanie to była taka mała "wojna" po obu stronach siatki? Bo szliście jak równy z równym, cios za cios. Z jednej strony Grozer, z drugiej Wlazły.
Mateusz Mika:- Na pewno oba zespoły chciały wygrać, bo wiadomo jaka była stawka. Myślę, że oba te zespoły zagrały na sto procent. Lepszy okazał się zespół z Bełchatowa. My przegraliśmy, oni grają dalej.
Przez większą część setów byliście na prowadzeniu. Czego później zabrakło? Wkradła się jakaś dekoncentracja? Mieliście za sobą kibiców.
- Nie nazwałbym tego dekoncentracją. Winy szukałbym w nadmiernej motywacji w tych końcówkach, bo faktycznie w dwóch setach prowadziliśmy i je przegrywaliśmy. Na pewno szkoda tego.
Teraz, aby awansować do Ligi Mistrzów musielibyście zdobyć mistrzostwo Polski, co będzie trudnym wyczynem, biorąc pod uwagę chociażby tę czwórkę, która zaprezentowała się w Pucharze Polski.
- Według mnie liga w tym roku jest mocniejsza niż w ubiegłym. Faktycznie ta czwórka jest na tyle wyrównana, że tutaj każdy może wygrać z każdym. To będzie na pewno trudne zadanie.
* więcej w serwisie PlusLiga.pl
** rozmawiała Iwona Krótkiewicz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.