Plażowa | 2016-03-25 22:33:03 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
- Mamy swoje marzenia na igrzyska w Rio - mówi Mariusz Prudel, którzy z Grzegorzem Fijałkiem był piąty w turnieju olimpijskim w Londynie i jest blisko awansu na tegoroczną olimpiadę.
W turnieju Rio Grand Slam polskie pary zanotowały bardzo dobry wynik. Rozumiem, że plaża Copacabana jest przyjazna…
Mariusz Prudel: - Na pewno dobrze nam się na niej grało, patrząc na wynik. Poznaliśmy tamtejsze boiska. Sprawdziliśmy piasek i można powiedzieć, że jest dobry. Nie utrudnia wyskoków i nie jest też bardzo twardy. Jego sporą zaletą jest to, że jest naturalny. W Londynie graliśmy na takim, że ciężko było przyspieszyć i wyskoczyć, co trochę zmieniało sposób gry. Cieszę się, że mieliśmy okazję zagrać w Brazylii i zapoznać się z tamtejszymi warunkami.
W Rio niewiele brakowało abyście zajęli trzecie miejsce. Macie cały czas w głowach mecz z Holendrami, czy wyzerowaliście go od razu po tie-breaku?
- Po meczu trzeba zrobić analizę, więc to nie jest tak, że od razu wyrzuca się go z głowy. Tym bardziej, że po tym meczu, nie było innego spotkania. Gdyby był to wówczas jak najszybciej zapomina się o porażce i koncentruje na nowym celu. Analiza pozwala nam natomiast wyciągnąć to, co najlepsze, bo jak to się mówi, z każdej porażki płynie nauka i my staramy się tak właśnie robić. Te błędy, które popełniliśmy, sytuacje, które można było lepiej rozegrać staramy się zapamiętać i poprawiać, żebyśmy to my następnym razem byli górą.
Czy gry z polskimi parami są dla was trudne?
- Na pewno między sobą nie gra się łatwo, ale w dzisiejszych czasach, gdzie poziom tak się wyrównał, z nikim nie gra się łatwo. Z tego, co pamiętam, jak zaczynaliśmy to przeważnie ta czwarta para w grupie była takim w miarę łatwym spotkaniem. Dzisiaj już nie ma takich meczów z nikim… (śmiech). Trzeba zawsze grać na maksimum możliwości. To na pewno jest ta zmiana, która nastąpiła i widać, że zarówno w siatkówce plażowej jak i halowej ten poziom się podnosi, a nasze dyscypliny się rozwijają. Dochodzą statystycy, nowi trenerzy przygotowania i inni magicy (śmiech). Naprawdę widać duży postęp!
*Więcej na: pzps.pl
**Rozmawiała: Anna Daniluk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.