Plażowa | 2016-03-13 20:03:40 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: pzps.pl
Piotr Kantor i Bartosz Łosiak po raz pierwszy w karierze wygrali elitarny Grand Slam. Zwyciężyli w mekce siatkówki plażowej, czyli na brazylijskiej plaży Copacabana. W finale Rio de Janeiro Grand Slam zwyciężyli po pasjonującym pojedynku pokonali Brazylijczyków Pedro Solberga i Evandro 2:0.
Jakie elementy wpłynęły na Wasz sukces w Grand Slam w Rio de Janeiro?
Piotr Kantor: - To, że odnosiliśmy zwycięstwa (śmiech). Tak na poważnie, graliśmy równo bez wahań w poszczególnych meczach, czy fragmentach gry. Naprawdę byliśmy dobrze przygotowani do tych zawodów i mam nadzieję, ze do sezony.
Nie mieliście kryzysu w turnieju?
Bartosz Łosiak: - Może lekkie problemy, czy raczej drobny kłopot pojawił się w tie breaku w meczu z Turkami (Giginoglu/Gögtepe V. – przyp. red.), kiedy to przegrywaliśmy 8:12, ale wyszliśmy z opresji zwycięsko (nasza para zwyciężyła 16:14) i myślę, że ta sytuacja nas zbudowała na kolejne mecze.
Czy to był najtrudniejszy mecz?
Piotr Kantor: - I tak i nie. Najtrudniej grało się nam przeciw Grzegorzowi i Mariuszowi (Grzegorzowi Fijałkowi i Mariuszowi Prudlowi w półfinale turnieju – przyp. red.) z prostej przyczyny, bo najlepiej się znamy. Razem często trenujemy i wiemy o tyle samo swoich atutach, jak i słabościach. Dlatego ten pojedynek też był wyrównany.
Odpoczniecie po sukcesie?
Bartosz Łosiak: - Ależ skąd. Pozostajemy w Brazylii i przenosimy się do Vitórii, gdzie za dwa dni zaczynamy rywalizację w Vitoria Open. W następnym tygodniu powrót do kraju a potem dalej w podróż, tym razem do Kataru.
Jesteście pewni kwalifikacji olimpijskiej po zwycięstwie w Rio Grand Slam ?
Piotr Kantor: - Spokojnie, jak będzie już wszystko matematycznie i faktycznie pewne, to wówczas będziemy się cieszyć. Teraz skupiamy się na najbliższym turnieju.
Polska para po raz drugi w historii wygrała turniej World Tour. W lipcu 2014 roku w Hadze, triumfowali Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Kantor i Łosiak, w przeszłości wygrywali w mistrzostwach świata do lat 19, 21 i 23. Po raz drugi w karierze wystąpili w finale turnieju WT – w 2015 roku przegrali finałowe spotkanie w Stavanger.
W Rio de Janeiro nasze pary wypadły rewelacyjnie. Kinga Kołosińska i Monika Brzostek także odnotowały życiowy sukces – drugie miejsce w elitarnym Grand Slam (rok wcześniej, w Olsztynie zajęły trzecią lokatę). Grzegorz Fijałem i Mariusz rudel także dzielnie walczyli w małym finale, ale musieli zadowolić się miejscem czwartym.
Bilans z Rio jest najlepszym wynikiem w historii plażowej odmiany Polskiej Siatkówki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.