Plażowa | 2014-08-21 23:57:47 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
W dniu dzisiejszym w Starych Jabłonkach biało-czerwona para Bartosz Łosiak i Piotr Kantor miała zmienne szczęście. Po zaciętym spotkaniu z Amerykanami Gibbem i Pattersonem, Polacy ulegli duetowi z Łotwy Samoilovs/Smedins. - Przegraliśmy, bo nie kończyliśmy swoich piłek – podsumował Piotr Kantor.
- Łotysze są trudnymi rywalami, w ubiegłym sezonie byli mistrzami, a w tym wicemistrzami Europy. Dzisiaj również zagrali bardzo dobrze. Z Bartkiem nie zaprezentowaliśmy w tym spotkaniu swojej gry stąd szybka porażka. – podsumował drugi mecz Piotr Kantor.
Biało-czerwoni po wygranym meczu z Amerykanami mieli jedynie zaledwie półtorej godziny na regenerację. – Nie chcę zrzucać wszystkiego na brak odpoczynku, ale faktycznie mieliśmy mało czasu. Po meczu jedynie dwadzieścia minut przebywaliśmy w pokoju, zjedliśmy obiad i ponownie musieliśmy udać się na rozgrzewkę. Wynik spotkania nie wynikał jednak z krótkiego odpoczynku. Przegraliśmy, bo nie kończyliśmy swoich piłek – stwierdził po spotkaniu Kantor.
- Jesteśmy zadowoleni po dzisiejszym dniu. W tym sezonie mieliśmy okazję grać zarówno z parą amerykańską, jak i łotewską. Oba spotkania przegraliśmy, więc widać nasz progres. Tym bardziej, że wracamy po kontuzji. Teraz lepiej się czuję, ale dopiero w przyszłym roku mogę być całkowicie zdrowy, a w Starych Jabłonkach chcielibyśmy jak najdłużej utrzymać się w turnieju – zakończył z uśmiechem polski zawodnik.
* Opracowała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.