Plażowa | 2008-09-04 13:31:58 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. prasowa
Polska para Aleksandra Filip/Paulina Eska uległy w pierwszym meczu duetowi Ana Paula/Shelda 0:2.Bardziej doświadczone Brazylijki grały bardzo równo i skrzętnie wykorzystywały błędy naszej młodej pary. Najwyżej sklasyfikowane z polskich par grając w Mysłowicach – Katarzyna Urban i Joanna Wiatr po zaciętej, trzy-setowej walce uległy duetowi szwedzkiemu – Lundqvist/ Ljungquist.
Początek pierwszej partii zdecydowanie dla Brazylijek. Zdenerwowane Polki popełniają zbyt dużą ilość błędów by nawiązać walkę z najwyżej rozstawioną parą w turnieju. Mimo ambitnej walki w drugiej części seta Brazylijki systematycznie powiększały przewagę (10:3, 16:8, 20:10). Ostatnia akcja tego seta należała do Sheldy, która skrótem kończy pierwszą partię.
W drugim secie Polki zaprezentowały się dużo lepiej. To Brazylijki zaczęły popełniać błędy - w szczególności Ana Paula, której serwis wylądował w połowie siatki podobnie jak i kolejna piłka w ataku. Paulina Eska po potężnym zbiciu wyprowadza swój duet na pierwsze w tym meczu prowadzenie 4:3. Do stanu 7:6 dla Brazylijek trwa walka punkt za punkt. Polki wydawały się być mniej zestresowane niż w secie pierwszym, momentami zaskakując swoimi zagraniami duet z Brazylii. Przy stanie 10:9 nasze zawodniczki wygrały najdłuższą wymianę tego spotkania. Po akcji która trwała prawie 70 sekund błąd popełniła Ana Paula dzięki czemu Polki zdobyły ważny punkt. Kibice, którzy prawie w komplecie zapełnili trybunę główną, głośno dopingowali biało-czerwone a te odwdzięczały się im grą na wysokim poziomie, walcząc jak równy z równym z doświadczoną parą z kraju kawy. Niestety od stanu 15:15 Brazylijki zaczęły skrzętnie wykorzystywać błędy Aleksandry Filip i zdołały wywalczyć trzypunktową przewagę. Ostatni punkt w meczu po mocnej zagrywce zdobyła Shelda, co dało Brazylijkom zwycięstwo w secie 21:16 i całym meczu 2:0.
Ana Paula Conelly/Shelda Bede - Aleksandra Filip/Paulina Eska
2:0 (21:11, 21:16)
"Starałyśmy się zaprezentować jak najlepiej. Myślę, że nasza gra nie wyglądała bardzo źle. Na pewno zabrakło doświadczenia. Brazylijki są jednak bardziej ograne, grają ze sobą zdecydowanie dłużej niż my. Gramy ze sobą w zasadzie od pół roku. Wierzę jednak że uda nam się coś osiągnąć. Przechodzimy teraz na drugą stronę drabinki i być może będzie nam łatwiej" – powiedziały po meczu Paulina Eska i Aleksandra Filip.
***
Polki przystąpiły do tego spotkania bardzo skoncentrowane. Od stanu 6:5 prowadziły wyrównany pojedynek z duetem ze Skandynawii. Walka punkt za punkt trwała do stanu 13:12. Na zagrywce pojawiła się Kasia Urban i w spełniła prośbę kibiców, którzy skandując: "my chcemy asa" głośno zagrzewali Polki do gry. Szwedki na przemian doprowadzały do remisu by ponownie tracić punkty na rzecz Polek. Gdy na tablicy wyników wyświetlił się wynik 19:19 Polki jakby straciły swoją koncentrację i najpierw piłkę skończyła Lundqvist a kolejną akcję nieudanie wykończyła Urban posyłając piłkę w aut.
Drugi set wyjątkowo udany dla Polek. Jedyne prowadzenie Szwedki miały przy stanie 3:4. Od stanu 10:8 Polki wspaniale zagrywały i bardzo efektownie kończyły swoje ataki. Seta kończy Asia Wiatr kolejnym bardzo precyzyjnym atakiem w okolice bocznej linii. Polki wygrywają seta do 18 i całym spotkaniu mamy remis.
Set trzeci podobnie jak całe spotkanie, był bardzo wyrównany. Do stanu 5:5 walka toczyła się punkt za punkt. Niestety kolejne trzy punkty zdobyły Szwedki po błędach Katarzyny Urban - nieudana zagrywka i atak. Tak wypracowanej przewagi Szwedki nie oddały do stanu 10:14. W tym momencie Polki zerwały się do walki. Asia Wiatr kiwnęła w linię, skutecznym blokiem popisała się Kasia Urban, a w kolejnej akcji błąd popełniły Szwedki co dało wynik 13:14. Niestety kolejna akcja była ostatnią w tym meczu - precyzyjny atak Ljungquist ustala wynik tie-breaka na 13:15 i 1:2 w całym meczu.
"Zabrakło szczęścia, zabrakło konsekwencji no i niestety nie udało się go wygrać. To są nasze przeciwniczki z Mistrzostw Europy do lat 23, będziemy miały szansę się zrewanżować się za bolesną porażkę z półfinału mistrzostw." (Urban/Wiatr przegrały po tie-breaku przyp. red.) – powiedziała tuż po meczu Joanna Wiatr.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.