Plażowa | 2013-07-04 18:06:41 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
Czwartek okazał się szczęśliwy dla polskich par. Wszystkie męskie pary odniosły zwycięstwo i awansowały do kolejnego etapu rozgrywanych Mistrzostw Świata.
Po przegranych dwóch spotkaniach rosyjska para Prokopiev i Bogatov straciła szansę awansu do kolejnego etapu rozgrywek. Mecz o honor rozegrali z polską parą Bartoszem Łosiakiem i Piotrem Kantorem. Mistrzowie świata do lat 23 potwierdzili swoją dobrą dyspozycję i pokonali naszych wschodnich sąsiadów 2:0.
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki po obu stronach siatki. Piotr Kantor przełamał blok Bogatova i tym samym zanotował trzynasty punkt dla biało-czerwonych (12:13). Żadna drużyna nie mogła wyjść na prowadzenie. Set był pełen długich wymian ciosów i efektownych obron. Po jeden z nich Bartosz Łosiak wyrównał wynik po 17. Polacy nie wykorzystali dwóch piłek setowych i rozpoczęła się gra na przewagi. Licznie zebrani kibice mogli podziwiać niezwykle zaciętą końcówkę spotkania. Po zbiciu ze środka piłki przechodzącej to Polacy schodzą z boiska ze zwycięstwem w pierwszym secie 33:31.
Przegrana w pierwszej partii podcięła skrzydła Rosjanom w kolejnej odsłonie. Sędzia kilkukrotnie odgwizdywał błąd podwójnego odbicia. Siatkarze Sbornej mieli problemy by przebić się przez dłonie blokujących Polaków. Po kolejnej „czapie” Bartosza Łosiaka Rosjanie poprosili o czas (8:5). Przerwa nie przyniosła spodziewanego rezultatu. Po obiciu bloku przez polskiego zawodnika piłka ląduje poza końcową linią boiska (18:13). Mnożyły się błędy po stronie rywali gospodarzy. Po błędzie w polu serwisowym Rosjanie podarowali Polakom piłkę meczową. Piotr Kantor mocnym uderzeniem ze środka siatki zakończył seta 21:15.
Łosiak/Kantor – Prokopiev/Bogatov 2:0 (33:31, 21:15)
Polacy podtrzymali dobrą passę w kolejnym spotkaniu. W zaciętym spotkaniu z holenderską parą Brouwer – Meeuwsen to biało-czerwoni opuścili boisko ze zwycięstwem 2:0. Dla Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza było to ważne spotkanie, ponieważ przegrana znacznie utrudniłaby wyjście z grupy do kolejnego etapu Mistrzostw Świata.
Początek spotkania to wyrównana gra punkt z punkt. Po wygranej przepychance na siatce przez Michała Kądziołę Polacy prowadzili 12:11. W ekipie gospodarzy dobrze funkcjonował blok, ponieważ przeciwnicy wielokrotnie nabili się na dłonie Michała Kądzioły. Po jednej z najdłuższych akcji w meczu Jakub Szałankiewicz zdobył piłkę setową. Seta zakończył Michał Kądzioła blokując atak Holendra (21:19).
W kolejnej partii od nieznacznego prowadzenia rozpoczął duet z Holandii. Wynik szybko wyrównał popularny „Szałan” pewnie atakując po skosie (6:6). Polacy próbowali uciec wynikiem rywalom, jednakże przeciwnicy szybko się rewanżowali. Po ataku w siatkę Meeuwsena biało-czerwoni prowadzili trzema oczkami (16:13). Końcówka seta była dla Polaków nerwowa, ponieważ zaczęła topnieć przewaga, jaką wcześniej sobie wypracowali. Set ku uciesze zebranej publiczności set szczęśliwie zakończył się dla gospodarzy.
Kądzioła/Szałankiewicz - Brouwer/Meeuwsen 2:0 (21:19, 21:18)
Po godzinie 13 na stadion główny wbiegli uczestniczy ostatnich mistrzostw olimpijskich Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. W ostatnim grupowym spotkaniu ich przeciwnikami byli Australijczycy para Kapa/McHugh.
W pierwszym secie biało-czerwoni utrzymali przewagę, jaką wypracowali na początku. Po mocnym uderzeniu w ataku na tablicy widniał wynik 9:4. Na przerwę techniczną po ataku Mariusza Prudla z pięciopunktowym prowadzeniem schodzili Polacy (13:8). W końcówce seta Grzegorz Fijałek dwa razy z rzędu ustrzelił Australijczyków swoją zagrywką. Po błędzie podwójnego odbicia Polacy pewnie wygrywają seta 21:13.
Od początku kolejnej odsłony od niewysokiego prowadzenia rozpoczęła para z Australii. Po plasie w sam środek boiska Fijałek zdobywa dla Polaków trzecie oczko 3:4. Po przekroczeniu końcowej linii boiska przez serwującego McHugha wynik wyrównał się po 8. Po asie serwisowym Kapy biało-czerwoni poprosili o czas (8:12). Po przerwie złą passę przerywa Grzegorz Fijałek (9:12). Polacy nie potrafili odwrócić losów tego seta. Po obitym polskim bloku pika trafiła poza boisko (19:21). Tym samym o wyniku meczu przesądzić miał tie-break.
Polacy od początku trzeciego seta od rozpoczęli od zbudowania kilkupunktowej przewagi. Polacy rozstrzelali rywali kąśliwą zagrywką. Po asie serwisowym Grzegorza Fijałka biało-czerwoni prowadzili 12:8. Mecz zakończył Mariusz Prudel obijając australijski blok (15:10).
Fijałek/Prudel - Kapa/McHugh 2:1 (21:13, 19:21, 15:10)
Para Wojtasik i Lech również zaliczyli zwycięstwo. Z powodów zdrowotnych włoska para Ingrosso M./Ingrosso P. oddali mecz walkowerem. Tym samym wszystkie polskie pary awansują do kolejnego etapu rozgrywek Mistrzostw Świata.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.