Plażowa | 2012-08-18 13:01:09 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
W kolejnym dniu zmagań turnieju World Grand Slam w Starych Jabłonkach polska para Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz ulegli Austriakom 2:0. Tym samym żegnają się z zawodami w zajmując miejsce 9. - Doppler i Horst są dla nas niewygodną parą i nie lubię grać przeciwko nim– stwierdza po meczu Michał Kądzioła.
Rywale naszej pary mimo, że są niżej notowani niż polscy zawodnicy Michał Kądzioła nie był zadowolony z wczorajszego losowania: - Mówiąc szczerze o wiele bardziej wolałbym grać przeciwko siatkarzom, którzy są wyżej klasyfikowani, ponieważ Doppler – Horst są dla nas niewygodną parą i nie lubię grać przeciwko nim. Niestety tym razem ponownie się to potwierdziło –stwierdza.
Przez całe spotkanie biało-czerwoni siatkarze musieli nadrabiać straty wobec rywali, którzy wypracowali sobie kilku punktową przewagę. - Austriacy byli dobrze przygotowani. Przede wszystkim kończyli wszystkie swoje piłki i czekali na nasze błędy. Nie potrafiliśmy ich zatrzymać, ani w bloku ani w obronie. Na pewno szkoda tego meczu, ponieważ rywal był w naszym zasięgu– dodaje partner Jakuba Szałankiewicza.
Dla pary Michała Kądzioły jest to trzecie z rzędu dziewiąte miejsce wywalczone w Starych Jabłonkach. Czy jest to wynik satysfakcjonujący polskiego plażowicza?– Na pewno nie można powiedzieć, że dziewiąte miejsce tutaj to fatum bądź zły wynik. Jeżeli miałbym wybierać mógłbym częściej je zajmować w tym roku, a w kolejnym sezonie wskoczyć na miejsce piąte i w następnych latach wypracować miejsce na podium i na nim pozostać.
Po raz pierwszy do drugiej rundy turnieju głównego mężczyzn zakwalifikowały się, aż trzy polskie pary. Do tego grona dołączyli Piotr Kantor i Bartosz Łosiak.- Bardzo się cieszę, że do rywalizacji między polskimi parami przystępuje kolejna. Z pewnością jeżeli będziemy konkurować między sobą kto jest wyżej w rankingu wpłynie z to również na wzrost naszej formy.
Dzisiejszy mecz z austriacką parą był ostatnim jaki rozegrali „Kądziu” i „Szałan” w Starych Jabłonkach. Jak na dzień dzisiejszy podsumowałby całość turnieju rozgrywanego na Mazurach Michał Kądzioła? – W Starych Jabłonkach jak co roku jest niesamowicie. Ludzie, którzy przybywają z całej Polski są najlepsi na świecie i potrafią się świetnie bawić. Również organizacja na najwyższym poziomie i do tego jest piękna pogoda. – podsumowuje.
Po zakończeniu zmagań w Starych Jabłonkach polska para nie wybiega bardzo w przyszłość . - Jeszcze nie wiemy, jak będą wyglądały kolejne dni, czy będzie więcej czasu na odpoczynek. W najbliższym czasie będzie wszystko ustalone. Na pewno wiem, że zostanę do jutra w Starych Jabłonkach obserwując turniej finałowy – kończy z uśmiechem Michał Kądzioła.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.