Najnowsze newsy

Siatkówka » Plażowa

Plażowa | 2012-08-17 18:52:45 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: worldtour.pl

Historyczny sukces Polaków w Starych Jabłonkach

Fot.: FIVB

Znakomicie spisują się polskie męskie pary siatkówki plażowej w podczas turnieju Mazury Orlen Grand Slam. W drugiej rundzie zawodów grają trzy nasze duety, czego jeszcze naszym rodakom nie udało się osiągnąć na żadnym turnieju World Tour na całym świecie.

W pierwszym „polskim” piątkowym spotkaniu w turnieju Mazury ORLEN Grand Slam w Starych Jabłonkach Piotr Kantor i Bartosz Łosiak zmierzyli się z Łotyszami, parą Plavins/Smedins. Niestety nie udało im się podtrzymać zwycięskiej passy i przegrali z brązowymi medalistami igrzysk olimpijskich z Londynu w stosunku 0:2. To jednak nie oznacza, że dla młodych i zdolnych Polaków turniej się kończy. Dzięki wczorajszym znakomitym występom i dwóm wygranym awansowali do dalszej fazy turnieju. W której podejmowali Rosjan Barsouka i Bogatova. Spotkanie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem naszych młodych siatkarzy i awansowali do drugiej rundy. Warto dodać, że już teraz jest to najlepszy występ „Kantego” i „Łośka” w Starych Jabłonkach, ale także podczas całego cyklu World Tour.

– Przed meczem trener zasugerował nam, żeby zagrywać na starszego z Rosjan – mówił po meczu Piotr Kantor. – Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i mogę to szczerze powiedzieć. Dobrze prezentowaliśmy się w obronie, co znacznie pomogło nam osiągnąć przewagę nad rywalem. Teraz myślimy już tylko o meczu z Amerykanami Fuerbringerem i Luceną, którzy także są doświadczoną dwójką. Powalczymy o zwycięstwo.

Pomyślnie przez swoje ostatnie pojedynki grupowe przebrnęli także Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel oraz Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Pierwsi z nich wygrali z Austriakami, parą Huber/Seidl 2:0 i zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie. Oznacza to, że automatycznie awansowali do drugiej rundy turnieju. Podobny los spotkał „Kądzia” i „Szałana”, ponieważ swoje spotkanie z Niemcami Dollingerem i Windscheifem wygrali także w dwóch setach.

– To spotkanie mogło się nie odbyć – zaznaczył po meczu Michał Kądzioła. – Wiadomo było, że zajmiemy pierwsze miejsce w grupie, a Niemcy ostatnie. Mogli więc nie wychodzić na boisko. Ostatecznie zdecydowali się walczyć, więc my też nie odpuszczaliśmy. Cieszymy się i czekamy na sobotni pojedynek.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane