Najnowsze newsy

Siatkówka » Plażowa

Plażowa | 2012-07-24 12:15:32 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Michał Kądzioła: Nasza forma się ustabilizowała

Fot.: Magdalena Kudzia

Podczas Igrzysk Olimpijskich śledzić będziemy zmagania tylko jednej polskiej pary w siatkówce plażowej. Blisko wywalczenia biletu do Londynu byli także Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz, którym do awansu zabrakło naprawdę niewiele. Teraz nasi młodzi zawodnicy skupiają się na odpowiednim przygotowaniu do turnieju w Starych Jabłonkach, gdzie chcą wypaść jak najlepiej.

Jak mógłbyś podsumować Wasze dotychczasowe występy w tym sezonie?

Michał Kądzioła: - Już na samym początku pokazaliśmy, że zaczynamy łapać tę najwyższą formę, jednak wszystko nadal było bardzo nierówne. Teraz ta forma się ustabilizowała, już nie ma takiego przeskoku, że potrafimy wygrać z naprawdę dobrą parą 21:4, a później przegrać z duetem znacznie niżej notowanym. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni, także ze zmiany trenera, który nie dość, że pokazuje nam małe tajniki siatkówki plażowej, to jeszcze jest bardzo dobrym psychologiem. Poukładał nas od tej strony mentalnej. Wydaje nam się, że przygotował nas do typowo seniorskiej siatkówki plażowej.

Byliście o krok od awansu na Igrzyska Olimpijskie. Czego zabrakło do wywalczenia biletu do Londynu?

- Zabrakło dokładnie dwóch setów. To była kwestia dnia. Wszystko było przygotowane typowo pod Rosjan, graliśmy w Moskwie. Z drugiej strony sam chyba nie wytrzymałem tej presji. Obudziłem się rano, byłem naładowany, pełen pozytywnej energii, a później zacząłem myśleć "to jest ten dzień, już dzisiaj mogę sobie zagwarantować wyjazd na Igrzyska". To mnie zaczęło powoli od środka zżerać. Podczas meczu bardzo chciałem, ale już nie mogłem, nie byłem już tak pełny energii. To również zaważyło na wyniku.

Do stolicy Anglii jadą Wasi koledzy - Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Jak oceniłbyś grupę do której trafili?

- Jest to na pewno trudna grupa. Gibb i Rosenthal to w tej chwili druga para w rankingu. Wszystkie trzy pary będą walczyły o awans i dużo będzie zależało od dyspozycji danego dnia. Nie umiem wskazać, kto wyjdzie z tej grupy.

Podczas konferencji wspomniałeś o Waszych planach na najbliższe dni. Nad czym będziecie głównie pracować w Polsce i Grecji?

- Teraz już nie da się pracować nad konkretnymi rzeczami. Ten tydzień poświęcimy na przygotowanie fizyczne, będziemy skakać, chodzić na siłownię, dużo biegać, natomiast przez kolejne dwa będziemy sobie tylko przypominać to, co robiliśmy wcześniej, szlifować formę, aby wszystko wychodziło perfekcyjnie w Starych Jabłonkach.

W ostatnich dniach głośno jest głównie o sukcesach siatkarzy halowych, a tymczasem dużo dzieje się także na plaży. Pierwszy medal w tym sezonie zdobyli Fijałek z Prudlem, a jeszcze lepiej poradzili sobie młodzi siatkarze podczas Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata.

- O siatkarzach halowych głośno jest od dekady, o nas natomiast dosyć cicho. Przepraszam, że się pochwalę, ale jesteśmy jedyną parą na świecie, która zdobyła wszystkie medale młodzieżowe - od Mistrzostw Europy do Mistrzostw Świata we wszystkich kategoriach wiekowych. Teraz przyszedł czas na sukcesy w seniorskich imprezach. Wszystko trzeba poukładać w odpowiedniej kolejności, a wtedy medale zaczną przychodzić. Niestety, te dokonania nie są odpowiednio nagłaśniane. Zdobyliśmy czwarte miejsce na Mistrzostwach Europy, ale przeszło to bez echa, bo były Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które zagłuszyły totalnie wszystko.

Na koniec wróćmy do Igrzysk Olimpijskich. Komu będziesz kibicował poza siatkarzami?

- Będę gorąco kibicował pływakom - sztafecie 4x100m i Pawłowi Korzeniowskiemu. Bardzo bym chciał, aby zdobył kolejny medal. A poza tym to tylko siatkarzom i plażowiczom.


* rozmawiała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane