Najnowsze newsy

Siatkówka » Plażowa

Plażowa | 2011-07-29 02:34:43 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Andrea Garghella: Siatkówka plażowa jest dla mnie formą relaksu

Fot.: Anna Szłapa

Po sezonie ligowym wybrani zawodnicy z hali przenoszą się na plażę. O motywacji do gry oraz pasji, jaką jest siatkówka plażowa, opowiada zawodnik beniaminka włoskiej Serie A1, Pallavolo Padova - Andrea Garghella.

Podczas sezonu ligowego w Pallavolo Padova rozegrałeś ponad 30 spotkań. Dlaczego zdecydowałeś się wybrać siatkówkę plażową? Czy gra sprawia Ci radość? Proszę, opowiedz coś o swojej letniej pasji.

Andrea Garghella: Sezon zimowy był bardzo wyczerpujący. Siatkówka plażowa jest dla mnie formą relaksu. Ponadto daje możliwość atakowania i blokowania, czyli wypróbowania tych dwóch form gry, z którymi nie mam do czynienia w trakcie sezonu ligowego. Może wydawać się to dziwne, ale naprawdę za nimi tęsknię. Pozycja libero, na której gram, czasami może wydawać się frustrująca. To tak jakby malarz miał 10 kolorów do wyboru, ale może użyć jedynie dwóch. Za ich pomocą może stworzyć dzieło sztuki, jednak wiadomo - kiedy tylko pojawia się możliwość, wykorzystuje wszystkie posiadane kolory... Należy rozważyć też kwestię lokalizacji rozgrywek siatkówki plażowej. Wszystkie turnieje odbywają się na świeżym powietrzu w pięknej lokalizacji. Z własnej perspektywy mogę powiedzieć, że dzięki grze w piłkę plażową, z jednej strony utrzymuję dobrą formę przez całe wakacje a z drugiej, mam sporo radości z gry.

Czy mógłbyś przedstawić swojego kolegę z pary, w której gracie? Jak doszło do tego, że razem występujecie?

- Moim kolegą z drużyny jest Manuel Trentin, który także gra na pozycji libero w Serie B1 w Capri w pobliżu Modeny. To jeden z moich najlepszych przyjaciół. Startujemy razem od trzech lat. Rozegraliśmy razem około 30 oficjalnych spotkań. W tym roku, osiągamy coraz lepsze wyniki, dlatego jestem bardzo zadowolony z naszych dotychczasowy osiągnięć. Od tego lata zadecydowaliśmy podejść do naszych startów w profesjonalny sposób. Co za tym idzie gramy więcej dużych turniejów we Włoszech. Możemy to osiągnąć dzięki sponsorom i innym partnerom (Media 90 advertising, Tecnogas, ZeroRH+ eyewear). Naprawdę, chcemy podziękować im za okazane nam wsparcie.

Jaka jest różnica między siatkówką plażową a halową? Co jako zawodnikowi daje ci gra w plażówkę?

- Oczywistą różnicą jest padający deszcz, wiejący w twarz wiatr oraz mniejsze boisko o wymiarach 8x8 metrów, na którym znajduje się dwóch zawodników. Każdy z nich przynajmniej raz w trakcie akcji odbija piłkę. Ponadto w tym dwuosobowym zespole, na każdym z graczy spoczywa ogromna odpowiedzialność za wygraną. W halowej odmianie piłki siatkowej, jeden z zawodników może mieć słabszy dzień i w końcowym rezultacie drużyna nadal będzie zwycięska. W przypadku plażówki, jeśli jeden z członków zespołu zagra źle, na 99% mecz będzie przegrany. Siatkówka plażowa jest też bardziej wymagająca fizycznie i psychicznie. Zawodnicy zmuszeni są grać w różnych warunkach atmosferycznych, związanych z dużymi wahaniami temperatur czy silnymi porywami wiatru. Uciążliwe mogą być podróże, które są nieodłączoną częścią tego sportu. We Włoszech, siatkówka plażowa jest ciągle tylko pasją, nie można na niej zarobić. Wydaje mi się, że jest to główną przyczyną tak małego zainteresowania siatkówką plażową w moim kraju.

Czy macie na swoim koncie już jakieś sukcesy? Motywują was one do dalszej pracy?

- Przyznam szczerze, jeszcze nie mamy wystarczającej ilości punktów aby bezpośrednio awansować do turnieju głównego, bardziej prestiżowych imprez. Jednak nie osiadamy na laurach i szukamy punktów w mniejszych turniejach. Tego roku wygraliśmy jedne z regionalnych zawodów oraz dwukrotnie zajęliśmy drugie i trzecie miejsce „na pudle”. Do naszych największych sukcesów należało przejście kwalifikacji w krajowych mistrzostwach w Modenie, gdzie uplasowaliśmy się na trzynastej pozycji w końcowej klasyfikacji. Z kolei dwa tygodnie temu w Lecce, przegraliśmy w ostatnim spotkaniu kwalifikacji i zajęliśmy ostatecznie 17 pozycję. W tym tygodniu gramy ostatni letni turniej, w Cesenatico, nieopodal Rimini. Będzie to niezwykle trudne zadanie. Spośród 50 drużyn grających w kwalifikacjach będą dostępne tylko cztery miejsca. Podsumowując aby osiągnąć sukces, zawsze potrzebny jest ściśle określony cel, aby ciężej pracować. W naszym przypadku, celem jest awans do największych imprez w siatkówce plażowej i poprawa naszych rezultatów.

Poza siatkówką, kiedy masz wolny czas, co najbardziej lubisz robić? Czy możesz opowiedzieć o tym jak spędzasz wakacje?

- Kiedy mam trochę wolnego czasu, często korzystam z Internetu, dzięki czemu mogę prowadzić własną stronę (garhgy.it). Relaksuję się przed komputerem, jest to świetna przerwa między treningami lub wypełnienie wolnego czasu. Kolejną pasją jaką mam jest… poszukiwanie miejsc, które warto odwiedzić, nawet jeśli nie mogę tam pojechać. Czasami moi znajomi mówią, że jestem lepszym organizatorem wycieczek niż biuro podróży. W szybkim tempie wybieram piękne miejsca, w dobrej cenie. Jeśli zatem ktokolwiek potrzebuje pomocy, polecam się na przyszłość.

Padwa to Twoje rodzinne miasto. Gdyby poproszono Cię o radę, co najlepiej w nim zobaczyć - co byś polecił?

- Myślę, że Padwa to naprawdę wspaniałe, włoskie miasto. Centrum jest cudowne, niezależnie jaką uliczką do niego dojdziesz. Miejsce wartym zobaczenia jest na pewno Katedra Świętego Antoniego. Podobnie Prato Della Valle, największy Rynek w Europie.


* Rozmawiała Anna Jabłczyk - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane