Plażowa | 2010-08-09 12:16:39 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: pzps.pl
Do historii przeszedł siódmy turniej z cyklu Swatch-FIVB World Tour rozgrywany na boiskach wokół hotelu Anders w Starych Jabłonkach. W tym roku po raz pierwszy mazurski World Tour miał najwyższą rangę sportową jako jeden z sześciu turniejów wielkoszlemowych, w których budżet nagród wynosi 600.000 USD.
Organizatorzy Mazury Orlen Grand Slam 2010 mogą zapisać na swoim koncie kolejny sukces organizacyjny, który przybliża przyznanie Starym Jabłonkom mistrzostw świata w siatkówce plażowej w 2013 roku. – Atmosfery w Starych Jabłonkach nie da się opisać. Dla takiej publiczności warto grać – zgodnie przyznają uczestnicy. – Wrócimy tu za rok, możecie być tego pewni – zapewniają zagraniczni zawodnicy. Mecze finałowe zgromadziły naprawdę dużą ilość publiczności, której z roku na rok jest coraz więcej.
Sukcesom organizacyjnym nie dorównali, niestety, polscy zawodnicy i zawodniczki. Zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn żadna z dwójek nie przeszła kwalifikacji. Wśród tych z zapewnionym miejscem w turnieju głównym tylko Michałowi Kądziole i Jakubowi Szałankiewiczowi udało się przebrnąć przez fazę grupową i zagrać w kolejnej rundzie, w której zakończyli swoją przygodę z turniejem. – Powinniśmy być zadowoleni, ponieważ do tej pory nie graliśmy poza fazą grupową. W grupie zagraliśmy dwa dobre mecze, a później zabrakło trochę szczęścia i trochę doświadczenia – mówił po turnieju Michał Kądzioła.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.