Najnowsze newsy

Siatkówka » Plażowa

Plażowa | 2010-05-31 17:16:37 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Gavira: Lubię grać w Polsce!

Fot.: Sylwia Kuś

Jak wiadomo już, ostatecznie nie hiszpański duet Herrera/Gavira, a Amerykanie - Todd Rogers i Philip Dalhausser okazali się zwycięzcami tegorocznego World Tour Mysłowice Open. Mimo finałowej porażki, radości z wywalczonego srebra, nie ukrywał Adrian Gavira.

Adrian, gratuluję srebra. Zdradź proszę, jak wrażenia po finale zakończonego właśnie mysłowickiego turnieju?

- Po pierwsze, dziękuję za gratulacje. W finale, jak wszyscy widzieli, niestety nie byliśmy w stanie zwyciężyć. Na pewno ciężko gra się, kiedy rywal dysponuje aż tak dobrą zagrywką i tak skutecznie radzi sobie w bloku. W sobotę, w półfinale grało nam się dużo lepiej, ale wiadomo - to był inny mecz, inna historia.

Wracając do finału z duetem Rogers/Dalhausser.. Choć widać było, że chcieliście wygrać, to rywale od początku dyktowali warunki i w tym roku, polski piasek okazał się szczęśliwszy dla Amerykanów..

- My generalnie, zawsze kiedy wychodzimy na piasek, to po to, żeby go wygrywać. Tym razem nam się nie udało, ale są jeszcze inne turnieje. Muszę przyznać, że bardzo lubię grać w Polsce. Teraz udało się wywalczyć srebro, ale mam nadzieję, że w sierpniu, w Starych Jabłonkach sięgniemy po złoto.

Mecz z Rogersem i Dalhausserem rozstrzygnął się w zaledwie dwóch setach. Czego, Twoim zdaniem zabrakło, żeby ugrać choćby jedną partię?

- Tak szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że trochę lepszego przyjęcia. Tak to już jest, że kiedy pojawiają się kłopoty w tym elemencie, utrudnia to grę, utrudnia pracę przy późniejszym wyprowadzaniu ataków.

Jeżeli miałbyś wskazać zespół, z którym w przeciągu całego turnieju, grało Wam się tutaj najtrudniej, to wymieniłbyś duet..

- Zdecydowanie duet naszych finałowych rywali. Myślę, że to aktualnie najlepsza drużyna na świecie, co zresztą na każdym kroku, na każdym turnieju udowadniają. To zespół, który jest faworytem każdej imprezy i wydaje mi się, że są także jednym z głównych faworytów do złota na najbliższych Mistrzostwach Świata, jak i złota na Olimpiadzie w Londynie.

Musisz przyznać, że Mysłowice, pod względem dopingu, nie zawiodły - do walki zachęcano Was raz po raz żwawymi okrzykami: "Espańa, Espańa".. Mysłowicka publiczność chyba lubi..

(Gavira - nie pozwalając dokończyć pytania) - Lubi jak jest tak zimno? (śmiech)

Nie, nie, to może akurat niekoniecznie, ale chyba lubi oglądać Waszą grę..

- (uśmiech) Jest mi z tego powodu bardzo miło. Organizacja tego turnieju, jego oprawa była naprawdę wspaniała, wszystko zostało przygotowane, tak jak trzeba i muszę powiedzieć, że grało nam się tu bardzo dobrze.

Mimo przegranej w finałowym starciu, widzę, że uśmiech nie schodzi praktycznie z Twojej twarzy.. Jak wnioskuję, radość z zakończenia turnieju na tak dobrym miejscu, jest zapewne ogromna?

- Wiadomo, być tak blisko złota i nie wywalczyć go ostatecznie to trochę przykre, ale nie ukrywam, że bardzo cieszę z tego srebra, jak i z kolejnych punktów rankingowych, które udało się nam tu zapisać. Trzeba zbierać te punkciki, zbierać aż do końca sezonu, do ostatniego meczu i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi.

World Tour w Mysłowicach już za nami.. Powiedz proszę, jakie plany na najbliższe dni mają Adrian Gavira i Pablo Herrera?

- Już jutro wracamy do Hiszpanii. Pojedziemy na jeden dzień do Pabla, a potem udajemy się na Teneryfę, żeby potrenować. Tam spędzimy tydzień i czeka nas kolejna próba - Grand Slam w Moskwie (turniej odbędzie się w dniach 7-14 czerwca - przypis S.K.).

Rozumiem, że następnym razem w Polsce, widzimy się w Starych Jabłonkach? Możesz obiecać, że z tej imprezy odjedziecie już ze złotem?

- W Starych Jabłonkach zjawimy się na pewno, ale czy uda się zdobyć złoto czy nie, ciężko dać stuprocentową gwarancję, tym bardziej, że wygrać tam, to wcale nie takie łatwe zadanie (uśmiech). Jedyne, co mogę obiecać, to, że jakiś medal tam zdobędziemy. Nawet jeżeli nie będzie to złoto, a inny kruszec - radość będzie ogromna. Jeżeli sięgniemy po złoto - bez wątpienia ta radość będzie jeszcze większa.


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane