Plażowa | 2010-04-12 15:53:51 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: siatka.org
Już niebawem kolejne zmagania na mysłowickich boiskach plażowych. - Ten turniej to stu najlepszych zawodników z całego świata. Warto zawitać więc do Mysłowic - zaprasza wszystkich kibiców Michał Kądzioła, reprezentant Polski w siatkówce plażowej.
Już jakiś czas przygotowujecie się do nowego sezonu. Jak przebiegają treningi? Jesteście zadowoleni?
Michał Kądzioła: - W tym roku jestem bardzo zadowolony z przygotowań. Zaczęliśmy może nie najwcześniej, jak się dało, ale mieliśmy wydłużony odpoczynek po tamtym sezonie. Zresztą w mojej ocenie bardzo dobrym. Na początku przygotowywaliśmy się w Łodzi, w naszej bazie zimowej. Zaczęliśmy też współpracę z trenerem od siłowni Michałem Wilkiem - czyli teraz będziemy jeszcze lepiej wyglądać niż rok temu (śmiech). Byliśmy na dwóch krótkich, tygodniowych zgrupowaniach na Teneryfie i w Rosji, gdzie zagraliśmy oficjalny turniej, który wygraliśmy, a druga nasza para Fijałek/Prudel zajęła 3. miejsce. Byliśmy również na jednym trzytygodniowym obozie, też na Teneryfie który został zakończony nieoficjalnym turniejem, gdzie w porównaniu z zawodami w Rosji z Grześkiem i Mariuszem zamieniliśmy się tylko miejscami. Nadmienię, że w turnieju na Teneryfie grały takie pary jak Herrera/Gavira, Mesa/Lario, Brinkborg/Gunnarsson, czy Heuscher/Heyer. Reasumując ten okres na przygotowanie poświęciliśmy też dużej ilości meczów sparingowych.
Jakie nadzieje macie na ten najbliższy sezon? Jakieś szczególne plany, szczególne zawody?
- W tym sezonie naszym celem będzie awans do pierwszej piętnastki w rankingu FIVB, bo za tym kryją się premie od PZPS (śmiech). Oczywiście żartuję, że pieniądze tutaj są najważniejsze, bo w żadnym wypadku nie są. W tym roku po trzech latach przerwy będziemy mieli szansę walczyć w Mistrzostwach Polski. Celem będzie gra w finale. Niezwykle ważne będą Mistrzostwa Europy do lat 23. To ostatni medal jakiego nam brakuje w zawodach młodzieżowych i oczywiście chcemy zapisać na swoim koncie, jak największą ilość dobrych startów w turniejach FIVB. Ten sezon warto jest dobrze skończyć, bo od tego będzie zależało, jak ułoży się ten najważniejszy przyszłoroczny okres przedolimpijski. Chciałbym osobiście zrehabilitować się za występy przed polską publicznością i w naszych krajowych turniejach zająć wyższe niż 25. miejsce. Najchętniej być dwa razy być w czwórce (śmiech).
World Tour w Mysłowicach mało brakowało a nie odbyłby się przez problemy finansowe. Dla Was byłby to jeden turniej mniej przed własną publicznością. Jak wpływa na Was obecność kibiców i co czujecie grając przed własną widownią? W końcu w ciągu sezonu tylko dwa razy macie szansę tak zagrać w turniejach światowych.
- Bardzo dobrze, że w końcu wszyscy się dogadali. FIVB specjalnie daje taki termin Mysłowicom, bo mam urodziny w trakcie turnieju i byliby bardzo zawiedzeni, gdyby się nie odbył (śmiech). A tak na poważnie to przed polską publicznością gra się niesamowicie, nie jest ważne, czy się przegrywa, czy się wygrywa kibice zawsze są z nami. Nam daje to trochę większego kopa niż zwykle. W tym sezonie będziemy mieli okazję zagrać raz jeszcze na finale Mistrzostw Polski przed polską publicznością.
*Z zawodnikiem rozmawiała Danuta Rękawica, więcej w serwisie siatka.org
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.