Plażowa | 2009-08-07 10:03:50 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. prasowa
Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz nie osiągnęli celu minimum w rozgrywanym w Starych Jabłonkach turnieju SWATCH FIVB World Tour 2009 Mazury Open. Było nim wygranie co najmniej jednego meczu, tymczasem Polacy pożegnali się z zawodami, doznając dwóch porażek.
- Niestety, nie udało nam się zrealizować przedturniejowych założeń. Wypadliśmy kiepsko, choćby w porównaniu z turniejem w Moskwie, gdzie graliśmy dużo lepiej i potrafiliśmy wygrać ze zdecydowanie trudniejszymi rywalami – mówi Jakub Szałankiewicz.
- Brakuje nam jeszcze trochę ogrania, mamy wahania formy – gramy bardzo fajne akcje, by za chwilę popełnić głupie błędy, musimy nad tym popracować –tłumaczy zawodnik. Cóż, nie zawsze się udaje, mam nadzieję, że w kolejnych turniejach zaprezentujemy się o wiele lepiej. Bardzo żałujemy, że nie udało się nam wygrać żadnego meczu przed własną publicznością.
Z Łotyszami Plavins-Smedins, którzy wyeliminowali z turnieju Kądziołę i Szałankiewicza, zmierzą się w swoim trzecim turniejowym meczu Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Kuba Szałankiewicz twierdzi, że jego koledzy powinni spokojnie z nimi wygrać. - Chłopaki w tym roku grają bardzo dobrze i myślę, że są w stanie pokonać Łotyszów. Prezentują wysoki poziom, grają z tymi najlepszymi parami świata, potrafią ich pokonać, więc z Łotyszami również powinni wygrać – mówi z wiarą w starszych kolegów Szałankiewicz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.