Siatkówka | 2022-08-12 21:48:57 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Piątek jest drugim dniem, w którym na Kompleksie Sportowym Wanda w Krakowie rozgrywana jest trzecia edycja letniego Grand Prix Polskiej Ligi Siatkówki. W turnieju bierze udział szesnaście drużyn PlusLigi. Na dzisiaj zostało zaplanowanych również osiem spotkań. Z rywalizacją w tegorocznych zawodach pożegnał się Trefl Royal Seafood Gdańsk, Cerrad Enea Czarni Radom, Asseco Resovia Rzeszów oraz Barkom Każany Lwów.
Cuprum Lubin – Trefl Royal Seafood Gdańsk 2:0 (25:17, 25:17)
W piątek jako pierwsi na boisku pojawili się siatkarze z Lubina oraz Gdańska. Lubinianie na inaugurację przegrali z Projektem Warszawa 1:2, a gdańszczanie ulegli LUK Lublin 0:2. Początek meczu lepiej układał się dla Cuprum. Dobrze spisywał się Adam Lorenc oraz Bartosz Pietruczuk 7:4. W dalszej części partii dalej było widać nominację ekipy z Lubina 16:10, 21:11. Gdańszczanie próbowali zniwelować straty 22:16, jednak nieskutecznie 25:17.
Drugi set również układał się lepiej dla lubinian 3:0. Zawodnicy z Gdańska nie poddali się i zniwelowali swoje straty do jednego oczka 9:10. W bloku znakomicie spisywał się Aliaksei Nasevich 13:14. Cuprum dzięki skutecznym atakom zbudował sobie znaczącą przewagę 21:13. Mecz zakończył znakomity blok Pietraszko 25:17.
PGE Skra Bełchatów - Cerrad Enea Czarni Radom 2:0 (30:28, 25:22)
Spotkanie lepiej zaczęła drużyna z Bełchatowa 5:3. Po zmianie stron radomianie zdołali wyrównać wynik 9:9. W dalszej części seta gra odbywała się punkt za punkt 11:11, 16:15. Ekipa z Radomia powoli budowała swoją przewagę 20:17. Zawodnicy Skry nie poddali się, obronili pierwszą piłkę setową i doprowadzili do remisu 24:24. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie wystarczającej przewagi 27:27. Po zaciętej końcówce pierwszą partię wygrała ekipa z Bełchatowa 30:28.
Początek drugiego seta był wyrównany 3:3. Jednak bełchatowianie szybko zaczęli budować sporą przewagę 12:6. W radomskiej drużynie dobrze spisywał się Bartosz Firszt 10:16, 13:17. Jednak do końca to PGE Skra Bełchatów kontrolował sytuację na boisku 25:22. Mecz zakończył skuteczny atak Jakuba Rybickiego.
Indykpol AZS Olsztyn - Asseco Resovia Rzeszów 2:0 (25:22, 25:18)
Trzeci mecz dnia lepiej zaczął się dla rzeszowian 7:3. Zawodnicy Asseco Resovii kontynuowali swoją dobrą grę 14:11. Ekipa z Olsztyna nie miała zamiaru się poddać i wyrównała wynik 15:15. W polu zagrywki dobrze sprawował się Jan Król 20:18. Dzięki przewadze, którą zbudowali sobie olsztynianie wygrali seta 25:22.
Pierwsza połowa drugiej partii była bardzo wyrównana 3:3, 8:8. Dzięki skutecznym atakom Bartłomieja Lipińskiego ekipa z Olsztyna wyszła na prowadzenie 17:14. Rzeszowianie nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rywali 17:21. Spotkanie asem serwisowym zakończył Król 25:18.
Barkom Każany Lwów - Jastrzębski Węgiel 0:2 (23:25, 16:25)
Gra w pierwszym secie toczyła się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie znacznej przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Jastrzębia wygrywając zaciętą końcówkę 25:23.
Druga partia rozpoczęła się znacznie lepiej dla Jastrzębskiego Węgla 10:4. Świetne spotkanie rozgrywał Jan Hadrava oraz Rafał Szymura. Przez błędy zawodników z Lwowa, wicemistrzowie Polski zbudowali sporą przewagę 18:9. Ekipa z Lwowa zawzięcie się broniła, niestety skuteczny atak jastrzębskiego zawodnika zakończył spotkanie 25:16.
Projekt Warszawa - LUK Lublin 0:2 (22:25, 18:25)
Pierwsza partia zaczęła się od równej gry 2:2, 6:6. Lublinianie zdołali zbudować kilkupunktową przewagę 15:12, 19:16. Zawodnicy Projektu odrobili straty i doprowadzili do remisu 21:21. Dzięki skutecznym blokom i atakom Wojciecha Włodarczyka oraz Nicolasa Szerszenia, LUK Lublin wyszedł na prowadzenie 24:21. Nie oddał już prowadzenia i wygrał 25:22. Seta skończyła błędna zagrywka Igora Grobelnego.
Podopieczni Dariusza Daszkiewicza poszli za ciosem. Szybko objęli prowadzenie 7:3. W dalszej części tego seta lublinianie kontynuowali swoją dobrą grę 15:12. Liderem drużyny był Mateusz Malinowski oraz Włodarczyk 17:13 i 23:18. Mecz skończył błąd ekipy z Warszawy 18:25.
Ślepsk Malow Suwałki - GKS Katowice 2:0 (25:21, 25:16)
Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt 6:6. Arkadiusz Żakieta znakomicie spisywał się na boisku, dzięki czemu zespół z Suwałk wyszedł na prowadzenie 17:12. GKS nie potrafił znaleźć sposobu na zatrzymanie rywali, co skutkowało przegraniem pierwszej partiąi21:25.
Siatkarze z Suwałk poszli za ciosem i zaczęli seta od kilkupunktowej przewagi 5:2. Ślepsk Malow Suwałki w dalszym ciągu prezentowali swoją dobrą grę 11:6. Paweł Halaba popisał się świetnymi kontratakami 18:13. Ekipa z Suwałk już do końca dyktowała warunki gry 24:15. Szóste spotkanie dnia zakończył błąd w ataku zawodnika z Katowic 16:25.
Aluron CMC Warta Zawiercie - BBTS Bielsko-Biała 2:0 (30:28, 25:13)
Początek meczu zaczął się lepiej dla drużyny z Zawiercia 8:5. Siatkarze z Bielska-Białej szybko odrobili straty i zbudowali kilkupunktową przewagę 12:9. Aluron CMC Warta Zawiercie nie miał zamiaru łatwo oddać wygranej 16:17, 21:21. Zawodnicy Warty Zawiercie doprowadzili do gry na przewagi 24:24. W końcówce partii na boisku dobrze spisywał się Dawid Dulski. Po zaciętej walce ostatni punkt blokiem zdobył wcześniej wspomniany Dulski 30:28.
Drugi set zaczął się równie dobrze dla Zawiercia 4:1. Zawodnicy z Zawiercia kontynuowali swoją dobrą grę 14:6. Podopiecznym Harr'ego Brokkinga nie można było odmówić waleczności 13:22. Jednak ostatnie słowo należało do zespołu z Zawiercia. Ostatni punkt skutecznym atakiem z lewego skrzydła zdobył Michał Szalacha 25:13.
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PSG Stal Nysa 0:2 (20:25, 14:25)
W ostatnim piątkowym meczu o zwycięstwo walczyli kędzierzynianie i nysianie. Pierwsze akcje były dość równe. Jednak z akcji na akcję coraz lepiej spisywali się siatkarze PSG Stali 8:4. Bardzo dobrze w ataku spisywał się Michał Gierżot. Zespół mistrza Polski do walki próbował poderwać Wojciech Żaliński oraz Tomasz Kalembka 13:16. Drużyna z Nysy do końca kontrolowała grę. Wygraną efektownym atakiem zakończył Gierżot 25:20.
W partii numer dwa podopieczni Daniela Plińskiego nie dali żadnych szans przeciwnikowi. Dominowali na boisku w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Pewnie wygrali tę odsłonę meczu do 14. W ostatniej akcji zapunktował Patryk Szczurek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.