Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2016-03-11 20:50:27 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: Lotos Trefl Gdańsk

Edward Pawlun: Budujemy w Gdańsku taką Barcelonę

W ubiegły weekend Młoda Liga LOTOSU Trefla Gdańsk po raz trzeci w swojej pięcioletniej historii stanęła na podium rozgrywek. O systemie szkolenia, sukcesach, a także przygotowywaniu zawodników do gry w PlusLidze rozmawiamy z trenerem drużyny, Edwardem Pawlunem.

Za nami czwarty sezon LOTOSU Trefla Gdańsk w Młodej Lidze pod wodzą Pana i Adama Miotka zakończony kolejnym medalem. Powoli przyzwyczajacie kibiców do tego, że stanowicie o sile Młodej Ligi. Czy można chcieć więcej niż regularne plasowanie się w pierwszej czwórce?

Edward Pawlun
: - Bardzo się cieszę, że podkreśliłaś pracę obu trenerów, ponieważ często wyróżnia się tylko pierwszego szkoleniowca. U nas na sukces drużyny pracuje cały nasz sztab, do tego dochodzi jeszcze praca trenerów młodszych drużyn: Ariela Fijoła, Mariusza Łobacza, trenerów mini siatkówki: Doroty Pawlun, Oskara Janiszewskiego i Pawła Degucia, którzy już od najmłodszych lat zajmują się przyszłymi siatkarzami. My mamy to szczęście, że do nas przychodzą już świetnie wyszkoleni zawodnicy. Staramy się ich tak prowadzić, żeby na poziomie juniora dotrzeć przynajmniej do finału Mistrzostw Polski, a na poziomie Młodej Ligi do najlepszej czwórki. W zeszłym roku zajęliśmy z chłopakami czwartą lokatę, najgorszą dla sportowca, ale dalej jest to czołówka ligi. Cieszymy się z takich sukcesów, ale podkreślamy zawsze, że to jest zasługa wszystkich trenerów, także tych z klubów spoza Trefla: UKS-u Jasieniak, UKS-u Suchanik, SPS-u Lębork, Juranda Malbork. Wojewódzkie kluby bardzo nam pomagają, bo wspólnie pracujemy na naszą plusligową drużynę.

W tym sezonie nowością w lidze był podział drużyn na dwie grupy. Czy to wpłynęło na cykl przygotowań do sezonu, system treningowy?

- System treningów był taki sam, ale obciążenie fizyczne było mniejsze. Mimo to nie jestem zadowolony z tego podziału. Dla mnie najważniejsze jest szkolenie. Wszyscy chcemy wygrywać i tego uczymy chłopców, natomiast ważniejsze jest, żebyśmy przygotowali młodych siatkarzy do gry u Andrei Anastasiego, w innych drużynach PlusLigi, czy w reprezentacji. To nasze marzenie, a do tego potrzebna jest odpowiednia liczba meczów. W tym roku łącznie z Final Four rozegraliśmy 14 spotkań, a w zeszłym 34. To ogromna różnica i jeżeli mamy takich utalentowanych graczy, jak Szymon Jakubiszak, Maciek Ptaszyński, Kamil Dębski, Sebastian Sobczak i wielu innych, to oni potrzebują rozegrać jak najwięcej meczów. Władze klubów może i były zadowolone z tego względu, że oszczędziły trochę pieniędzy, ale system szkolenia na tym traci.

Przez swoją grupę przeszliście jak burza, przegrywając tylko jeden mecz z Politechniką Warszawską na wyjeździe. Odskoczyliście drugiemu w grupie zespołowi z Radomia na 10 punktów. Wydawało się, że pewnie zmierzacie po złoto, aż przytrafiła się przegrana w półfinale. Czym zaskoczyło Was Jastrzębie?

- Właściwie niczym. Wszystkie drużyny zagrały zgodnie z przepisami, ale żadna nie była w składzie, w którym grała w Młodej Lidze. Radom wzmocnił się zawodnikami z PlusLigi, m.in. reprezentacyjnym przyjmującym, Arturem Szalpukiem. Kędzierzyn także powołał kilku zawodników z drużyny seniorów i nie inaczej postąpiło Jastrzębie. Popiwczak, Formela, Gil czy Śliż na co dzień trenują, a niektórzy występują w szóstce w PlusLidze. Uważam, że jeżeli zawodnik regularnie gra w pierwszym składzie, nie powinien być w składzie młodszej drużyny, ale przepisy tego nie zabraniają. My natomiast konsekwentnie trzymaliśmy się chłopców, którymi graliśmy przez całą Młodą Ligę. Ze starszych mamy Karola Behrendta i Mateusza Lindę, tylko że oni cały sezon trenowali z nami. Fajnie, że nasi młodzi siatkarze mieli okazję zagrać przeciwko plusligowym zawodnikom, ale nie było to zbyt uczciwe. Zwyciężyło doświadczenie z ekstraklasy, więc na drugi dzień zdecydowaliśmy się powołać Bartka Pietruczuka, Kubę Lewandowskiego i Janka Tomczaka. Janek w zeszłym roku nie mógł grać w Final Four, ponieważ przebywał na zgrupowaniu reprezentacji, a u nas to priorytet. Teraz pomógł kolegom wywalczyć brąz. Gdybyśmy tych trzech graczy mieli w półfinale, myślę, że zdobylibyśmy złoto. Jednak podkreślam – zależy nam na szkoleniu, więc jeżeli nie dalibyśmy młodszym chłopakom możliwości zagrania przeciwko bardziej doświadczonym siatkarzom, nie wpłynęłoby to dobrze na ich rozwój. W meczu o 3. miejsce nasi starsi zawodnicy dodali kolegom skrzydeł i dzięki dobrej grze to my mogliśmy cieszyć się z medalu.


*Więcej na: Lotos Trefl Gdańsk

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane