Młodzieżowe | 2008-08-21 07:08:32 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: Tygodnik Nowy
W ubiegłym sezonie nasz klub w rozgrywkach młodzieżowych rywalizował w czterech kategoriach wiekowych. Najlepiej spisały się juniorki, które bez Urszuli Bejgi i Katarzyny Graczyk dotarły do półfinału MP. Kadetki i młodziczki zakończyły rywalizację w finale Mistrzostw Wielkopolski.
Najmłodsza grupa grająca w minisiatkówce awansowała do finału "czwórek", który odbędzie się we wrześniu w Zabrzu.
Już od początku minionego sezonu trener juniorek i kadetek Andrzej Zapaśnik narzekał na urazy podstawowych zawodniczek. Dodatkowo młode siatkarki rywalizowały na drugoligowym froncie, gdzie wiele zespołów znacznie wzmocniło kadrę.
Kiedy rozgrywki nabrały tempa, niektóre siatkarki z konieczności grały nawet na trzech frontach. W II lidze debiutowały nawet 15 -letnie kadetki Magdalena Świło i Weronika Pochylska.
Farmutil musiał walczyć o utrzymanie się w lidze oraz w rozgrywkach młodzieżowych. Pierwszy cel został osiągnięty po sensacyjnym wyeliminowaniu AZS Poznań, w składzie których zagrały siatkarki z LSK. W rozgrywkach kadetek blisko było awansu do ćwierćfinału MP, jednak finał wojewódzki odbył się zaraz po finale juniorek i większość pilskich zawodniczek była po prostu zmęczona.
Na dodatek obsada sędziowska finału pozostawiała wiele do życzenia. Obsada sędziowska wybrana przez Jacka Brońskiego jest niedoświadczona, sędziowie asystenci po raz pierwszy w życiu trzymali w ręku chorągiewki.
- To skandal i złożymy odpowiednie pismo do WZPS - mówił po turnieju trener Farmutilu Andrzej Zapaśnik. - Nie chodzi o nasze trzecie miejsce, które zresztą odzwierciedla naszą sytuację kadrową, ale o potraktowanie najlepszych drużyn w Wielkopolsce - dodaje pilski szkoleniowiec. - Szkoda także, że turniej odbył się tak szybko po turnieju juniorek, wiele moich zawodniczek nie miało czasu na odpoczynek, a dodajmy, że kilka z nich gra także w rozgrywkach II ligi.
W rozgrywkach juniorek trener Andrzej Zapaśnik musiał pogodzić się ze stratą dwóch czołowych juniorek: Katarzyny Graczyk i Urszuli Bejgi. Obydwie siatkarki mogły grać w ćwierćfinale i w półfinale MP, ale niestety musiały zapełnić ławkę rezerwowych pierwszego zespołu w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Bez nich juniorki uporały się w ćwierćfinale, ale weszły do półfinału z drugiego miejsca i musiały jechać daleko do Mysłowic. Do finału zabrakło niewiele i można tylko gdybać, co by było, gdyby zagrały Kasia i Ula. Trudno, widocznie przepisy Ligi Mistrzyń są ważniejsze od sukcesów w rozgrywkach młodzieżowych.
Grupa młodziczek sezon 2007/2008 rozpoczęła z nowym trenerem Sławomirem Świderskim. Rocznik 1993 i 1994 przez rundy eliminacyjne przeszedł bez problemu.
W turnieju finałowym zespół miał wyraźny dołek, na dodatek organizator finału Chrobry Poznań postarał się o odpowiednie ugoszczenie pilanek podczas pobytu w Poznaniu.
- Kilka dni przed finałem wiedziałem, że nie jesteśmy w optymalnej formie, na dodatek pierwsza rozgrywająca rozchorowała się i sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Dziewczynom zabrakło pewności siebie, w decydujących momentach popełnialiśmy zbyt dużo prostych błędów. Przegraliśmy cztery mecze w tie-breakach, które równie dobrze mogliśmy wygrać i cieszyć się z awansu do półfinału - mówił trener młodziczek Sławomir Świderski
W nowym sezonie trenerzy zapowiadają walkę o najwyższe cele.
Zespołu kadetek wbrew zapowiedziom nie poprowadzi Irina Starzyńska. Zatem podobnie jak przed rokiem trener Andrzej Zapaśnik będzie prowadził kadetki i juniorki w rozgrywkach młodzieżowych i tymi samymi siatkarkami zagra w II lidze.
Do zespołu kadetek obok rocznika 1993 z grupy młodziczek dołączyły dziewczynki ze Szczecina, Goleniowa i Kalisza.
Grupę młodziczek rocznik 1994 i 1995 poprowadzi trener Sławomir Świderski. Nie ukrywam, że rocznik 1995 to bardzo ciekawa grupa, zobaczymy, czy sukcesy z minisiatkówki przełożą się w grze szóstkowej - mówił opiekun grupy. Przed nami wiele tygodni ciężkiej pracy, mam nadzieję, że w tym sezonie także szczęście będzie po naszej stronie - dodaje Sławomir Świderski.
Pracę z najmłodszą grupą minisiatkówką rozpoczyna także trener Tomasz Idzikowski, przed którym jest jeszcze finał mistrzostw Polski. W finale w Zabrzu pilski klub będzie reprezentowała "czwórka" w składzie: Patrycja Dreczka, Martyna Grajber, Weronika Barabasz, Iwona Brączkowska oraz Milena Mazajczyk.
Wszystkie grupy od soboty są już na obozie kondycyjnym w Pucku.
Pilski klub wysłał nad morze 63 dziewczynki z czterech kategorii wiekowych. Najliczniejszą grupę stanowi mini- siatkówka, czyli dziewczynki z klas IV-VII. Grupy młodziczek, kadetek i juniorek treningi rozpoczęły już na początku sierpnia i na obozie czeka je ciężka praca przed sezonem. Jedziemy oczywiście przygotować się do sezonu, ale jak zawsze celem naszych obozów jest integracja wszystkich grup młodzieżowych. Młodsze grupy mają okazję zobaczyć, jak będzie wyglądać ich trening za kilka lat, a starsze mogą na chwilę cofnąć się w przeszłość i przypomnieć sobie, jak same zaczynały przygodę z siatkówką - mówił trener Andrzej Zapaśnik.
Obóz w Pucku potrwa do 26 sierpnia, potem przyjdzie dziewczynom połączyć trening siatkarski z nauką, która zawsze pozostanie na pierwszym miejscu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.