Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2018-09-09 12:26:28 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
W niedzielę o godzinie 21.15 Polska po raz drugi z rzędu zagra w finale mistrzostw świata i po raz drugi jej przeciwnikiem będzie Brazylia. W sobotnim półfinale biało-czerwoni po niezwykle zaciętym spotkaniu pokonali USA 3:2. - Wyjedziemy na boisko, żeby wygrać - powiedział Bartosz Kurek, atakujący polskiej drużyny.
Reprezentacja Polski podczas tegorocznych mistrzostw świata miała swoje lepsze i nieco słabsze momenty. Po małej zadyszce z Argentyną i Francją nie pozostało kompletnie nic. W Turynie Polacy zaprezentowali siatkówkę na najwyższym poziomie, choć to nie oni byli stawiani w roli faworyta do medalu tego siatkarskiego mundialu. W sobotnim półfinale po raz kolejny pokazali niezwykły charakter i walkę do ostatniej piłki, ostatecznie pokonując Stany Zjednoczone 3:2 i meldując się w finale.
- Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zagraliśmy jako zespół. Drużyna Stanów Zjednoczonych zagrała na podobnym poziomie jakości i poziomu gry, więc ich pokonanie jest dwa razy piękniejsze - powiedział Vital Heynen, trener reprezentacji Polski.
Bezapelacyjnym liderem biało-czerwonych jest Michał Kubiak oraz Bartosz Kurek, który podczas tego turnieju prezentuje najwyższą światową formę. Nasz atakujący w meczu z USA zdobył 29 punktów. - Nie ma znaczenia, ile punktów zdobyłem. Najważniejsze jest zwycięstwo. W finale ponownie spotkamy się z Brazylią, tak jak cztery lata temu. Wyjdziemy na boisko, żeby wygrać - podkreślił Kurek.
Amerykanom na pocieszenie pozostanie walka w "małym finale pocieszenia". O brązowy medal powalczą z Serbią.
- Polacy grali lepiej niż my, nawet kiedy my robiliśmy, co tylko mogliśmy. W niedzielę spróbujemy powalczyć o brązowy medal. To będzie trudne, ale zrobimy wszystko, co tylko możemy, żeby wygrać - zakończył Aaron Russell, przyjmujący reprezentacji USA.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.