Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-22 13:49:10 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl

Paweł Zagumny: Definitywnie kończę

Fot.: Karol Zdyb

Reprezentacja Polski po zwycięstwie nad Brazylią 3:1 stanęła na najwyższym stopniu podium i tytułem najlepszych na świecie będzie cieszyć się przez najbliższe 4 lata. – Wygraliśmy fartem i odrobiną szczęścia – żartował mistrz świata, Paweł Zagumny.

Zapytany w którym momencie uwierzył, że są w stanie zdobyć złoto odpowiedział. – Myślę, że uwierzyłem w to jak Mariusz Wlazły zablokował Vissotto w czwartym secie. Wtedy odskoczyliśmy na punkt czy dwa przewagi dla nas i wiedziałem już, że tego nie oddamy – powiedział rozgrywający reprezentacji Polski, który przyznał, że mimo zdobytego złota, kończy karierę reprezentacyjną. – Definitywnie kończę karierę reprezentacyjną. W trudnych momentach razem z Fabianem uzupełnialiśmy się. Myślę, że spełniłem swoją rolę – stwierdził.

Nie tylko Zagumny kończy swoją przygodę z reprezentacją Polski. Oprócz niego po turnieju w biało – czerwonych barwach nie zobaczymy także MVP mundialu, Mariusza Wlazłego. Mariusz to znakomity zawodnik. Udowodnił to na boisku. Bez niego nie byłoby tego złota. Pewnie to już pora skoro uznał, że już nie wystąpi w kadrze – powiedział, dodając. – Myślę, że przez rok wykreuje się następca Mariusza – ocenił.

Reprezentacja Polski w całym turnieju zagrała 13 spotkań, a 12 z nich zakończyła zwycięstwem. – Graliśmy mecz po meczu. Po każdym spotkaniu nie wybiegaliśmy zbyt daleko w przyszłość. Podchodziliśmy do każdego meczu na sto procent zaangażowania. To się opłaciło. Po drodze ogrywaliśmy najmocniejszych przeciwników. Nie było łatwo ale myślę, że dało to rezultat – powiedział rozgrywający mistrzów świata, dodając. – Myślę, że źle było przez moment w meczu z USA. Tam nam nie szło za bardzo i w rezultacie przegraliśmy 1:3. Przyznaję, że był wtedy trochę lekki dołek – ocenił.

Paweł Zagumny w 2006 roku został w Japonii wicemistrzem świata. Jak przyznaje, trener Antiga nie musiał go dodatkowo motywować. Stefan nie motywował nas zbytnio. Powtarzał, że jest to kolejny mecz, kolejne wielkie święto. Mamy grać na swoim poziomie bez wielkich fajerwerków i być cierpliwym – zakończył Zagumny.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane