Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-21 22:40:22 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Historia zatoczyła koło. Po 40 latach Polacy ponownie najlepszymi siatkarzami na świecie. W dzisiejszym spotkaniu "Biało-czerwoni" po pięknej walce pokonali obrońców tytułu, Brazylię 3:1. "Canarinhos" znakomicie rozpoczęli ten mecz, jednak z biegiem czasu musieli podporządkować się podopiecznym Stephana Antigi. Na słowa wyróżnienia zasługuje dzisiaj Mateusz Mika, który był praktycznie nieosiągalny dla rywali.
Spotkanie o złoty medal Mistrzostw Świata rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). Brazylijczycy blokują Wlazłego, dzięki czemu obejmują dwupunktowe prowadzenie (3:5). Kolejne dobre zagranie Lucarelliego sprawia, że mamy pierwszą przerwę techniczną (4:8). Złą passę w naszym zespole, atakiem ze skrzydła przerywa Wlazły (5:9). Długą akcję wygrywają "Biało-czerwoni", tym samym niwelując straty do trzech "oczek" (6:9). Kolejne minuty seta niewiele zmieniają jeżeli chodzi o wynik. Po zbiciu Wallace'a trener Antiga poprosił o czas (8:13). Niestety po powrocie na boisko nadal mamy swoje problemy, co wykorzystują goście (11:16). Wkraczając w decydującą fazę seta nasi zawodnicy nie potrafią przebić się przez szczelny blok przeciwnika (11:18). Jak na razie pojedynczymi zagraniami nie jesteśmy w stanie zatrzymać tak grających "Canarinhos" (15:20, 17:23). Końcówka okazuje się już tylko formalnością. Ostatecznie Brazylijczycy po autowej zagrywce Winiarskiego wygrywają 18:25.
Drugą partię dobrze rozpoczynają Polacy, którzy po bloku na Wallace'a obejmują prowadzenie 2:0. Nowakowski powstrzymuje Sidao, a nasza przewaga wzrasta do trzech "oczek" (4:1). Błąd własny Polaków pozwala Brazylijczykom zniwelować straty do jednego punktu (7:6). Chwilę później Lucarelli doprowadza do remisu 7:7. Bardzo trudną piłkę kończy Winiarski i ponownie wracamy na prowadzenie (9:7). Po asie serwisowym Kłosa trener Rezende prosi o czas (7:10). Tym razem to "Biało-czerwoni" wiodą prym na boisku (14:9). Dobry atak naszego środkowego pozwala obu reprezentacjom zejść na drugą przerwę techniczną (16:111). Pojedynczym blokiem Winiarski powstrzymuje Vissotto (17:11). Sytuacja ulega zmianie kiedy w polu serwisowym pojawia się Bruno. Jego bardzo trudna zagrywka sprawia wiele problemów polskim przyjmującym, a to przekłada się na łatwe punkty zdobywane przez gości (17:15). Trener Antiga chcąc ratować wynik prosi o czas. Wallace atakuje blok-aut i mamy remis 17:17. W końcu złą serię przerywa Winiarski (18:17). Końcówka to wyrównana walka "punkt za punkt (20:20). Nowakowski powstrzymuje Lucarelliego, dlatego jesteśmy o dwa "oczka" lepsi (22:20). Sidao psuje zagrywkę i Polacy mają pierwszą piłkę setową (24:22). Upragniony 25 punkt daje nam Mika, dzięki czemu wygrywamy 25:22.
Po dziesięciominutowej przerwie znakomicie do gry powrócili Polacy. Dobry atak i skuteczny blok Nowakowskiego pozwalają nam objąć prowadzenie 2:0. W brazylijskich szeregach znakomicie spisuje się Wallace, który doprowadza do remisu 3:3. Winiarski wykorzystuje kontrę, dając nam ponownie dwupunktowe prowadzenie (5:3). Ponownie goście odrabiają straty (5:5). Canarinhos dotykają siatki i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:7). Nie do zatrzymania w dzisiejszym pojedynku jest Mika, który kończy prawie każdą piłkę (10:9). Kolejny raz w tym spotkaniu zespoły zaczynają grać "punkt za punkt" (12:12, 14:14). Wlazły efektownym blokiem powstrzymuje Vissotto, dzięki czemu mamy dwa "oczka" przewagi (18:16). W tym momencie o czas poprosił trener Rezende. Przechodzącą piłkę na siatce wykorzystuje Nowakowski (17:19). Niestety chwilę później w nasze szeregi wkrada się rozluźnienie, co automatycznie wpływa na wynik (19:19). Na szczęście szybko wracamy do tego co prezentowaliśmy kilka akcji wcześniej (19:21). O kolejną przerwę prosi trener Brazylijczyków. Ponownie zapowiada się ciekawa końcówka (22:20). Wlazły atakuje w aut i mamy remis 23:23. W arcyważnym momencie Lucarelli trafia w antenkę, dlatego Polacy mogą cieszyć się z wygranej w tej partii 25:23.
Tym razem seta lepiej rozpoczynają Brazylijczycy (1:2). Punktowa zagrywka Miki doprowadza do remisu 2:2. Od tego momentu zespoły dobre zagrania przeplatają zepsutymi zagrywkami (4:4, 6:6). Lucas atakuje w aut i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po powrocie na boisko sytuacja niewiele się zmienia, ciągle żaden z zespołów nie może wyprowadzić bezpiecznej przewagi (9:9, 10:9). As serwisowy Miki, pozwala odskoczyć "Biało-czerwonym" na dwa "oczka" (11:9). Wymuszony błąd Zagumnego, sprawia, że "Kanarkowi" odrabiają straty (12:12). O czas prosi trener Antiga. Reprezentacje ponownie walczą "punkt za punkt" (13:13). Kolejny raz w trudnym momencie skutecznie atakuje Mateusz Mika (15:13). Lucas blokuje naszego przyjmującego i goście prowadzą 16:17. Chwila lepszej gry Canarinhos zmusza selekcjonera reprezentacji Polski o skorzystanie z drugiej przerwy (17:19). Przechodzącą piłkę kończy Nowakowski, co pozwala nam zniwelować starty do punktu (19:20). Winiarski obija ręce rywali i mamy remis 21:21. Sędziowie dostrzegają błąd Lucarelliego (22:21). Końcówka to popis gry "Biało-czerwonych, którzy wygrywają 25:22, a całe spotkanie 3:1.
Polska - Brazylia 3:1 (18:25, 25:22, 25:23, 25:22)
składy zespołów:
Polska: Drzyzga, Wlazły, Kłos, Nowakowski, Winiarski, Mika, Zatorski (libero) oraz Zagumny, Kubiak, Konarski
Brazylia: Rezende, Wallace, Sidao, Lucas, Murilo, Lucarelli, Felipe (libero) oraz Mario (libero), Vissotto, Fonteles, Raphael
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.