Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-17 22:00:13 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna
Zawodnicy reprezentacji Brazylii po wtorkowej przegranej w starciu przeciwko zespołowi gospodarza Mistrzostw Świata, w środę zmierzyli się z ekipą Sbornej. Siatkarze Bernardo Rezende już raz na tym turnieju pokonali zawodników trenera Woronkowa. Gracze z Ameryki Południowej ponownie okazali się zdecydowanie lepsi od swoich rywali, tym razem nie oddali im ani seta. Dzięki wygranej za trzy punkty, Canarinhos zapewnili sobie awans do półfinałów.
Spotkanie w łódzkiej Atlas Arenie między Rosją a reprezentacją Brazylii rozpoczęło się od wyrównanej walki punkt za punkt, jednak na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Niebawem na tablicy wyników pojawiło trzypunktowe prowadzenie reprezentacji Canarinhos (12:9). Na drugim czasie przewagę nad rywalem utrzymali siatkarze z Ameryki Południowej (16:13). Po chwili dystans punktowy zmalazł do zaledwie jednego "oczka" (19:18). Tym samym o przerwę poprosił Bernardo Rezende. W końcówce seta nerwy na wodzy utrzymali Brazyliczycy i to oni wygrali inauguracyjną partię spotkania (25:22).
W kolejnej odsłonie starcia dwóch najmocniejszych ekip tych Mistrzostw Świata, żaden z zespołów nie potrafił zdobyć przewagi punktowej (4:4). Już na pierwszej technicznej dwa "oczka" przewagi uzyskali Brazyliczycy (8:6). Po chwili, na tablicy wyników widniało trzypunktowe prowadzenie Canarinhos (11:8). Za sprawą skutecznej zagrywki Ilinyka podpieczni Andrieja Woronkowa doporwadzili do wyrównania (11:11). O czas dla swojej ekipy poprosił trener Rezende. Na drugiej przerwie technicznej "oczko" przewagi uzyskali siatkarze z Brazylii (16:15). Błąd własny rozgrywającego reprezentacji Rosji wyprowadził na prowadzenie rywala (19:17). W końcówce podwójnym blokiem zatrzymany został Pawłow (21:18), zaś w ostatnich akcjach tej partii siatakrze Sbornej nie zdołali odrobić strat, tym samym stracili już dwa sety w spotkaniu z Canarinhos (25:20).
Po 10-minutowej przerwie obydwie drużyny zameldowały sie na parkiecie. Od mocnego udrzenia tą partię rozpoczęli Rosjanie, którzy na pierwszej przerwie uzyskali trzy punkty przewagi (5:8). Po czasie blokiem zatrzymnazy został atakujący Nikolaj Pawłow (6:8). Po chwili siatkarze z Ameryki Południowej odrobili straty, a na tablicy wyników z prowadzenia Rosjan nie pozostało już nic (10:10). Kiedy Murilo zdobył 11 punkt dla swojej ekipy, o czas poprosił Andriej Woronkow (11:10). Po drugiej przerwie technicznej atakiem że środka z drugiej linii popisał się Lucarelli (16:16). Następnie siatkarskim gwoździem zameldował się na parkiecie Lucas (17:17). Następnie prowadzenie Canarinhos punktowym blokiem powiększył Sidao (21:19). Po chwili Brazylijczycy uzyskali piłkę meczową, którą po chwili wykorzystał Leandro Visotto (25:21).
Brazylia - Rosja 3:0 (25:22, 25:20, 25:21)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Wallace, Lucarelli, Murilo, Lucas, Sidao, Mario Jr. (L) oraz Lipe, Visotto, Raphael
Rosja: Spiridonow, Grankin, Muserkij, Ilinyk, Apalikow, Pawłow, Golubjew (L) oraz Jermakow (L), Wolwicz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.