Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-14 00:35:23 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Po pełnym dramatyzmu potkaniu biało-czerwoni pokonali reprezenteacje Iranu w tie-breaku. Zawodnicy Antigi wygrali już 2:0, kiedy kontuzji nabawil się kapitan zespołu - Michał Winiarski i musiał opuścic parkiet. Podopieczni Slobodana Kovaca zdołali odorbić straty i doprowadzili do tie-breaka, w którym ulegli siatkarzom gospodarzy. - Mam mieszane uczucia - z jednej strony cieszę się, że wygraliśmy, ale z drugiej jestem rozczarowany - przyznał Stephane Antiga szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski- w zastępstiwe za Michała Winiarskiego):
- Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, jest ono bardzo ważne. Ale teraz trzeba o tym zapomnieć, bo musimy podejść do kolejnego meczu z pełną koncentracją i wolą walki, bo zwycięstwo z Francją jest nam bardzo potrzebne. Reprezentanci Iranu grali bardzo dobrze, szczególne gratulacje dla rozgrywającego Iranu, który pokazał wielką klasę. To był wspaniały mecz, który mamy nadzieje wszystkim się podobał.
- Mam mieszane uczucia - z jednej strony cieszę się, że wygraliśmy, ale z drugiej jestem rozczarowany, że nie zrobiliśmy tego w trzech setach. Mieliśmy swoje szanse w trzecim secie, ale straciliśmy koncentracje. Przez pierwsze sety dominowaliśmy na zagrywce i przyjęciu, ale w trzecim i czwartym w tych elementach poprawili się też zawodnicy Iranu. Wciąż mamy szanse na kwalifikacje do kolejnej rundy. Jeśli chodzi o Michała Winiarskiego zostaną przeprowadzone badania, ma problemy z plecami, ale będziemy starali się go jak najszybciej doprowadzić do zdrowia, jednak wiadomo to musi zająć trochę czasu. Teraz musimy odpocząć i skoncentrować się na jutrzejszym spotkaniu. Decyzja o zmianie rozgrywającego była podyktowana błędami w przyjęciu, dlatego potrzebowaliśmy szybszego rozegrania. Jestem zadowolony też z pozostałych zmienników - Mika grał bardzo dobrze mimo, że wszedł na boisko w trudnym momencie, również Możdżonek i Konarski w bloku. Oczywiście kontuzja Michała grającego dziś bardzo dobrze w tak ważnym momencie była stratą dla drużyny i wywołała sporo emocji. Mam nadzieję, że to trudne zwycięstwo da nam dodatkowa siłę, bo pokazaliśmy charakter i wolę walki, ale takie mecze kosztują zawodników dużo energii i siły. Wierzę, że uda nam się zregenerować, bo to jutro gramy o kwalifikację. Jeśli chodzi o spotkanie z Francją, to coś wyjątkowego grać przeciwko reprezentacji swojego kraju. Ale jako sportowiec przywykłem do pojedynków przeciwko swoim byłym kolegom z drużyny. Moją drużyną jest teraz Polska, ale jutro całym sercem jest z Polska.
- W pierwszych setach nie mieliśmy nic do powiedzenia na boisku. Polacy nie dali nam szans swoim serwisem. Ale udało nam się wrócić do gry i odwrócić losy tego spotkania, kiedy wszyscy myśleli, że mecz zbliża się do końca. W piątym secie szło nam dobrze do stanu 14:14, potem mieliśmy problem z kontratakiem. To nie był przyjemny mecz, zagraliśmy swoje maksimum.
- Takie mecze nie są dobre dla naszych serc. Polacy przez pierwsze dwa sety grali bardzo trudną siatkówkę – bardzo silnym serwisem. Wiara w siebie spada przy serwisach Wlazłego, który posyła piłkę z prędkością 126 km/h. Próbowałem rozmawiać z moimi zawodnikami w czasie przerwy i ich zmotywować, co się udało. Mieliśmy to zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale nawet mocne ataki nie wystarczyły, aby pokonać Polaków. Walczyliśmy i daliśmy z siebie wszystko. Wszyscy przed tym turniejem i nawet na jego początku tego mówili o zaskoczeniu Iranem, co mnie osobiście dziwi. Takiego spotkania, jak dzisiejsze, kiedy musieliśmy odrabiać stratę dwóch setów jeszcze nie mieliśmy. Cieszę się, że doprowadziliśmy do tie-breaka. Teraz zostaje nam dobrze zagrać jutro, a potem będziemy obserwować, co będzie się działo w meczu Polska-Francja.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.