Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-11 22:38:49 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi, dzisiaj reprezentanci Polski musieli zmierzyć się z włoskimi siatkarzami. Po pierwszym przegranym secie, było wiadomo, że nie można już pozwolić sobie na pomyłki. "Biało-czerwoni" w kolejnych partiach stanęli na wysokości zadania i dostarczając wielu emocji pokonali Azzurri 3:1. Dzięki temu zwycięstwu nasz zespół zajmuje drugie miejsce w grupie E.
Dzisiejszy drugi mecz w łódzkiej Atlas Arenie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (3:3). Mika odbija się od włoskiego bloku i dzięki temu goście wychodzą na prowadzenie 3:5. Kolejna nieudana akcja zmusza trenera Antigę o poproszenie, o czas (3:6). Nowakowski wybija piłę w aut, co sprawia, że mamy pierwszą przerwę techniczną (5:8). Dość szybko w naszym zespole boisko opuszcza Mika, a w jego miejsce pojawia się Kubiak. Jak na razie pojedyncze zagrania "Biało-czerwonych" nie są w stanie odwrócić losów seta (7:12, 10:16). Gracze ze słonecznej Italii przy dość dużej przewadze mogą spokojnie kontrolować przebieg gry (11:17). Lanza obija ręce naszego bloku, czym powiększył przewagę swojego zespołu do siedmiu punktów (12:19). Polacy jak na razie bazują przede wszystkim na błędach Włochów, jednak tym nie odniesie się sukcesu (12:21). Kolejny blok na Wlazłym przybliża podopiecznych Berruto do zwycięstwa w tej partii (15:22). Ostatecznie set kończy się błędem Nowakowskiego, a nasz zespół przegrywa 19:25.
Kolejna odsłona spotkania ponownie zaczyna się od remisu 2:2. As serwisowy Drzyzgi daje Polakom dwa punkty przewagi (5:3). Po przeciwnej stronie siatki zagrywką punktuje także Vettori, co pozwala Włochom zniwelować straty do jednego "oczka" (7:6). Winiarski atakuje w siatkę i mamy remis 7:7. Po pierwszej przerwie technicznej gra toczy się dość wyrównanie (10:10). "Biało-czerwoni" ustawiają potrójny blok, co pozwala im ponownie odskoczyć rywalowi (12:10). Wlazły zatrzymując Lanzę zdobywa 16 punkt, tym samym obie reprezentacje schodzą na regulaminowy czas (16:13). Druga faza seta należy do naszych zawodników, którzy zaczynają coraz pewniej radzić sobie na boisku (19:16). Polski atakujący obija ręce rywala, a trener Berruto prosi o czas (21:17). Końcówka okazuje się już tylko formalnością i po autowym serwisie Kovara, zawodnicy Antigi wygrywają 25:18.
Po dziesięciominutowej przerwie zespoły grają "punkt za punkt" (3:3, 5:5). Wznawiając grę po pierwszej przerwie technicznej do głosu zaczynają dochodzić Włosi (7:10). Nieporozumienie w szeregach gości niweluje straty Polaków do jednego punktu (9:10). Możdżonek i Kubiak blokują Kovara i mamy remis 11:11. Kontrę wykorzystuje Wlazły, dzięki czemu obejmujemy prowadzenie 13:12. Druga przerwa techniczna dobrze wpłynęła na Polaków, którzy utrzymują jedno lub dwupunktowe prowadzenie (16:15, 17:15). Kolejny błąd Włochów zmusza trenera Berruto, aby poprosić o czas (20:18). Kubiak z premedytacją obija ręce rywala, dając nam trzy "oczka" przewagi (22:19). Azzurri w tym secie nie mają już zbyt wiele do powiedzenia (24:19). Ostatnie słowo w tej partii należy do Kovara, który posyła piłkę w aut i jego zespół przegrywa 25:20.
Lepiej w czwartą partię "wchodzą" Włosi, którzy po kontrze Kovara obejmują prowadzenie 1:4. W naszym zespole złą passę atakiem ze środka przerywa Kłos (2:4). Asem serwisowym popisuje się Winiarski i przewaga gości topnieje do jednego punktu (4:5). Z krótkiej atakuje Birarelli, co powoduje, że mamy pierwszą przerwę techniczną (6:8). Potężny serwis Travicy sprawia wiele problemów Polakom, którzy mają trudności z wyprowadzeniem pierwszej akcji (8:11). Na szczęście ze skrzydła odpowiada Kubiak (9:11). W aut piłkę posyła Lanza i na tablicy pojawia się wynik 11:11. Siatki dotyka Kłos, co daje Azzurri dwupunktowe prowadzenie (12:14). Po chwili Wlazły obija ręce przeciwnika, doprowadzając do remisu 14:14. Kolejny błąd sędziego sprawia, że przyjezdni prowadzą na regulaminowym czasie 15:16. Po powrocie na boisko zespoły zaczynają grać "punkt za punkt" (17:17). Atomowy serwis Wlazłego daje "Biało-czerwonym" dwa "oczka" przewagi (20:18). Decydującą fazę seta lepiej rozgrywają podopieczni Antigi (23:21). Na nic zdają się czasy zabrane przez trenera Berruto (24:22). W decydującym momencie siatki dotyka Drzyzga i gra zaczyna się od nowa (24:24). Nerwową końcówkę lepiej wytrzymują nasi zawodnicy, którzy po skutecznym bloku wygrywają 26:24, a całe spotkanie 3:1.
Polska - Włochy 3:1 (19:25, 25:18, 25:20, 26:24)
składy zespołów:
Polska: Zagumny, Nowakowski, Winiarski, Wlazły, Kłos, Mika, Zatorski (libero) oraz Kubiak, Drzyzga, Możdżonek, Konarski
Włochy: Travica, Birarelli, Kovar, Vettori, Buti, Lanza, Rossini (libero) oraz Sabbi, Piano, Baranowicz, Colasi (libero)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.