Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-06 22:42:17 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

MŚ, gr. A: Wymęczone zwycięstwo Polaków

Fot.: Anna Gumowska

Czwarty mecz i czwarta wygrana polskiego zespołu. Tym razem na drodze "Biało-czerwonych" stanęli Kameruńczycy, którzy byli skazywani na łatwą przegraną. Goście z Afryki sprawili jednak sporą niespodziankę wygrywając po walce w pierwszym secie 27:25. W kolejnych partiach podopieczni trenera Antigi musieli się sporo namęczyć, żeby ostatecznie pokonać rywala 3:1.

Ostatnie spotkanie dzisiejszego dnia w grupie A rozpoczyna się od minimalnego prowadzenia Kamerunu 2:4. Siatkarze z Afryki, z każdą kolejną akcją zaczynają coraz pewniej czuć się na boisku, dzięki czemu schodzą na pierwszą przerwę techniczną z przewagą trzech punktów (5:8). Krótka w wykonaniu Możdżonka pozwala "Biało-czerwonym" zniwelować straty do jednego "oczka" (9:10). Niestety wśród Polaków brakuje lidera, który pociągnąłby grę całego zespołu (13:15). Wlazły atakuje w aut i mamy drugi regulaminowy czas (13:16). Tuż po powrocie na boisko sytuacja nie uległa zmianie, ciągle dominującą drużyną był Kamerun (14:18). Trener Angiga dwukrotnie biorąc przerwę starał się zmotywować swoich zawodników (20:15). W końcówce następuje przełamanie gospodarzy tegorocznych Mistrzostw Świata. Trudna zagrywka i skuteczne kontrataki pozwalają doprowadzić do remisu 22:22. Skuteczny atak Konarskiego daje Polakom pierwsze prowadzenie w tym meczu (23:22). Od tego momentu oba zespoły toczą zacięty bój o zwycięstwo (25:25). Ostatecznie lepiej ostatnie akcje rozegrali goście z Afryki i to oni mogą cieszyć się z wygranej 25:27.

Kameruńczycy podbudowani zwycięstwem w pierwszym secie, w tym nadal kontynuują swoją dobrą grę (2:4). W Polskim zespole panuje za to chaos, dlatego trener Antiga prosi o czas (3:6). Słaba dyspozycja Wlazłego sprawia, że na boisku pojawia się Konarski (4:8). Problemy ze skończeniem ataku przez "Biało-czerwonych" skutecznie wykorzystują gracze z Afryki (8:12). Udane zagranie atakującego Asseco Resovii pozwala zniwelować straty do jednego punktu (12:13). Przyjezdni dzięki swoim zawodników wracają do trzypunktowego prowadzenia. Ndaki udanie ze skrzydła i nadal utrzymuje się wysoka przewaga Kamerunu (14:18). Dobra zagrywka Możdżonka pozwala ustawić szczelny blok i odrobić kolejne "oczka" (19:19). W tym momencie o czas poprosił trener Peter Nonnenbroich. Od tego momentu gra bardzo się wyrównuje (21:21). Ndaki w ważnym momencie atakuje po rękach naszych reprezentantów, dając swojemu zespołowi 23 punkt. W kolejnej akcji ze skrzydła odpowiada Konarski (23:23). Ostatecznie seta kiwką kończy Zagumny i Polacy wygrywają 25:23.

Trzecią partię kapitalnie rozpoczynają Polacy, którzy już na początku osiągają czteropunktową przewagę (5:1). Przed pierwszą przerwą techniczną Kameruńczykom udaje się odrobić się kilka "oczek" (7:5). Wounembaina posyła piłkę w aut i "Biało-czerwoni" ponownie osiągają wysokie prowadzenie (11:7). Pojedyncze błędy na razie nie ponoszą za sobą większych konsekwencji (14:11). Podopieczni trenera Antigi spokojne kontrolują przebieg gry, nie pozwalając na wiele rywalowi (18:13). Wydaje się, że wygrana polskiej reprezentacji to tylko formalność. Szczelny blok skutecznie powstrzymuje zagrania zawodników z Afryki (21:15). Tę odsłonę spotkania błędem kończą zawodnicy Nonnenbroicha, którzy przegrywają 25:16.

Pierwsze minuty kolejnej partii to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3). Feughouo posyła piłkę w aut i jego zespół przegrywa 6:3. Po pierwszej przerwie technicznej długą akcję kończy Konarski, a trener Nonnenbroicha prosi o czas (10:5). Chwilę później w kontrze skutecznie odpowiada Zonzon (10:7). Kameruńczycy dokładają także punkt blokiem i ich straty topnieją do trzech "oczek" (13:10). Siatkarze z Afryki zatrzymują także Buszka, co zmusza Stephana Antigę do przerwania gry (13:12). Po krótkim odpoczynku Polacy nieco poprawiają grę (15:13). Niestety kolejne błędy sprawiają, że na tablicy mamy wynik 15:15. Wkraczając w decydującą fazę seta "Biało-czerwonym" ponownie udało się osiągnąć dość bezpieczną przewagę (19:16). Kolejny raz w końcówce goście dochodzą do głosu, niwelując straty do zaledwie jednego punktu (22:21). O czas w tym momencie poprosił szkoleniowiec polskiej reprezentacji. As serwisowy Wrony i mamy pierwszą piłkę meczową (24:21). Gracze z Kamerunu jeszcze próbują przedłużyć swoje szanse (24:22), jednak w kolejnej akcji zawodnik przyjezdnych natrafia na szczelny mur rywala (25:22).

Polska - Kamerun 3:1 (25:27, 25:23, 25:16, 25:22)

składy zespołów:

Polska:
Nowakowski, Winiarski, Zagumny, Wlazły, Możdżonek, Mika, Ignaczak (libero) oraz Wrona, Drzyzga, Kubiak, Buszek

Kamerun: Nongni, Mbutngam, Dolegombai, Ndaki Mboulet, Moussa, Wounembaina, Fossi (libero) oraz Kari, Kofane, Kody, Feughouo

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane