Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-03 00:21:29 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze reprezentacji Włoch, byli o krok od przegranej w swoim drugim meczu w tegorocznym mundialu. W trakcie meczu trener ekipy z Półwyspu Apenińskiego dokonał dwóch ważnych zmian w składzie. Jedną z nich było pojawienie się Michele'a Baranowicza na placu gry. - Zagraliśmy agresywniej, przez co zdecydowanie lepiej. Wydaje mi się, że musimy podążyć tą drogą w kolejnych naszych meczach - przyznał zmęczony, ale szczęśliwy rozgrywający.
Po dramatycznym meczu wygraliście z reprezentacją Francji. Jakie zmiany nastąpiły, że zdołaliście odwrócić losty tego spotkania?
Michele Baranowicz: - Wydaje mi się, że wreszcie zaczęliśmy grać jako zespół, a nie sześć indywidualności na boisku. Przede wszystkim pokazaliśmy swój sposób gry. Od tego momentu zagraliśmy agresywniej, przez co zdecydowanie lepiej. Wydaje mi się, że musimy podążyć tą drogą w kolejnych naszych meczach.
Dlaczego pierwszy i drugi set wyglądały tak sałbo w waszym wykonaniu?
- Kiedy po raz pierwszy wyszliśmy dzisiaj na parkiet cały zespół był smutny, trochę podłamany. Stwierdziliśmy, ze musimy się uśmiechnąć i zacząć lepiej grać, nic więcej. Udało nam się to, więc jesteśmy zadowoleni. Zdobyliśmy dwa baredzo cenne punkty.
Teraz pora na Belgię.
- Belgia to mocny rywal. Szczególną uwagę musimy zwrócić na niezwykle doświadczonego i utytułowanego rozgrywającego - Franka Depestele. Musimy pokazać to, co mamy najlepszego w naszej grze, aby zdobyć w meczu z nimi komplet punktów. Ponadto, musimy zaprezentować się na miarę naszych możliwości w każdym elemencie.
Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.