Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-02 22:16:13 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Jak na razie tegoroczne Mistrzostwa Świata są bardzo udane dla podopiecznych trenera Stephana Antigi. W swoim drugim spotkaniu "Biało-czerwoni" w pięknym stylu pokonali Australię 3:0. Zawodnicy z Antypodów również pokazali się z dobrej strony, jednak przydarzyło się im więcej błędów własnych, co uniemożliwiło walkę o meczowe punkty. Tym samym Polacy zrewanżowali się "Kangurom" za przegraną na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.
Spotkanie lepiej rozpoczynają Polacy, którzy wykorzystując błędy rywali obejmują prowadzenie 3:0. Długą akcję pełną obron wygrywają "Biało-czerwoni", dzięki czemu utrzymuje się ich przewaga (7:4). Winiarski obija ręce rywali i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na boisko dwoma efektownymi zagraniami popisuje się Mika, co sprawia, że trener Uriarte poprosił o czas (10:5). Kolejne minuty upływają pod wyraźne dyktando gospodarzy tegorocznych Mistrzostw Świata (13:8). Australijczycy, jak na razie nie są w stanie odwrócić losów tego seta (16:10). Wśród "Kangurów" ciężar gry wziął na siebie Edgar (17:12). Końcówka okazuje się już tylko formalnością (21:14). Rozpędzeni Polacy popełniają zdecydowanie mniej błędów, dzięki czemu to oni, po nieudanym serwisie gości wygrywają 25:17.
Druga partia rozpoczyna się bardziej wyrównanie niż pierwsza (3:3). Dobra zagrywka Nowakowskiego pozwala Kłosowi zaatakować z przechodzącej, dzięki czemu Polacy wychodzą na prowadzenie 5:3. Australijczycy tym razem biorą się szybko za odrabianie strat (6:6). Atomowy serwis Winiarskiego przynosi "Biało-czerwonym" ósmy punkt (8:6). Po przerwie technicznej lepiej zaczynają poczynać sobie gracze z Antypodów, którzy powstrzymując naszego zawodnika blokiem doprowadzają do remisu 9:9. Od tego momentu gra zaczyna się wyrównywać (12:12). Błąd Zagumnego daje "Aussie" pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (12:13). Goście nie mogą się jednak zbyt długo cieszyć z korzystnego wyniku, gdyż Polacy ponownie doszli do głosu (15:13). Jeszcze przed drugim regulaminowym czasem trener Uriarte prosi do siebie swoich zawodników. Chwila przerwy nie przynosi poprawy w szeregach przyjezdnych (16:13). Kolejne minuty upływają pod dyktando zawodników Antigi (20:17). Australijczycy w końcówce stawiają wszystko na jedną kartę, co owocuje tym, że niwelują straty do zaledwie jednego punktu (20:19). Złą passę w polskim zespole przerywa Nowakowski (22:19). Ostatnie akcje seta należą do "Biało-czerwonych", którzy po bloku środkowego Asseco Resovii wygrywają 25:19.
Trzecia odsłona spotkania podobnie jak wcześniejsza zaczyna się wyrównanie (3:3). White nie przyjmuje serwisu Nowakowskiego, co daje Polakom dwupunktowe prowadzenie (5:3). Również Wlazły swoim serwisem sprawia Australijczykom problemy (7:5). Po przerwie technicznej do gry włącza się także Mika (9:6). "Kangury" jak na razie pojedynczymi zagraniami nie są w stanie odrobić strat (12:9, 13:11). Winiarski atakuje w aut, tym samym przewaga "Biało-czerwonych" topnieje do jednego punktu (13:12). W kolejnej akcji stracone "oczko" odrabia Kłos. As serwisowy kapitana naszej reprezentacji pozwala zejść zespołom na drugi regulaminowy czas (16:13). Po wznowieniu gry sytuacja na boisku nie ulega zmianie (19:16). Kolejnym pojedynczym blokiem popisuje się dzisiaj Nowakowski (21:16). W tym momencie trener Uriarte prosi o przerwę. Początkowo wydawało się, że końcówka nie przyniesie już wielu emocji, gdyż "Biało-czerwoni" prowadzili pewnie 23:18. Sytuacja uległa zmianie kiedy na zagrywce pojawił się Edgar. Dwa punktowe serwisy zniwelowały starty Australii do trzech punków (24:21). "Aussie" "zabłysnęli" również w bloku (24:22). Było to jednak za mało, żeby doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie seta atakiem ze środka kończy Kłos, a Polacy zwyciężają 25:22.
Polska - Australia 3:0 (25:17, 25:19. 25:22)
składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Zagumny, Kłos, Wlazły, Mika, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Kubiak
Australia: Zingel, Edgar, White, Mote, Sukochev, Smith, Perry (libero) oraz Roberts, Peacock, Douglas-Powell
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.