Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-09-08 21:35:33 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
- Gdyby Polacy w meczu ze Słowenią przegrali 2:3 po zaciętej walce, zapewne nikt nie miałby pretensji, że skończyło się tak jak się skończyło. Trzeba odejść od filozofii ciągłego wygrywania, a skupić się na pokazywaniu dobrej siatkówki – takie jest moje zdanie – stwierdził Vital Heynen, szkoleniowiec reprezentacji Belgii, oceniając zakończone niedawno LOTTO EUROVOLLEY Polska 2017. Belgowie byli jedną z niespodzianek całych rozgrywek, które ukończyli tuż za podium.
PLUSLIGA.PL: Belgowie zajęli czwarte miejsce w zakończonych niedawno LOTTO EUROVOLLEY Polska 2017 i byli jedną z największych sensacji tego turnieju, a pan podobno nie był zadowolony z tego co pokazał pański zespół w czempionacie Europy
VITAL HEYNEN: Trzeba tutaj zwrócić uwagę na dwie rzeczy – pierwsza to rezultat. I tu nie ma wątpliwości – wynik mojego zespołu był wspaniały, nawet jeżeli gra momentami nie była dobra. I właśnie ta druga rzecz to styl – tu jestem pewien, że moja drużyna może grać jeszcze lepiej. Dlatego teraz nie jestem zadowolony, ale to dobrze, bo mam nadzieję, że będę zadowolony w przyszłym roku podczas mistrzostw świata. Liczę, że tam moja drużyna zrobi kolejny krok do przodu. I to jest właśnie interesujące – doszukiwanie się tych drobnych elementów, które można poprawić. Gdyby część z nich została wykonana perfekcyjnie, mielibyśmy medal na tych mistrzostwach. Ale widzę w tym zespole mnóstwo potencjału. Szkoda tylko, że teraz na siedem miesięcy wszyscy rozjeżdżamy się do klubów i pracę zaczniemy dopiero w maju w przyszłym roku.
Przed ostatnim meczem turnieju mówił pan, że wcześniej nie przegraliście jeszcze tie-breaka. Z Serbią jednak nie udało się.
- Zawsze trzeba pokazywać pozytywną stronę sytuacji. Prawdą było, że w tym sezonie reprezentacyjnym nie przegraliśmy jeszcze tie-breaka, więc dlaczego tym razem miało być inaczej? Jeżeli w coś się wierzy, to tak się dzieje. Dlatego zawsze staram się patrzeć pozytywnie - w czym jesteśmy dobrzy, jakie są nasze mocne strony. Jest wiele badań nad tym, że w sytuacji gdy dzieje się coś niedobrego, nie można kwitować to milczeniem. Trzeba rozmawiać, ale krótko i potem przejść do pozytywnych stron. W turnieju zagraliśmy trzy tie-breaki - dwa zakończyliśmy na swoją korzyść, a w jednym polegliśmy, więc wciąż bilans wypada na plus.
* rozmawiała Iwona Gąsior (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.