Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2013-09-24 15:48:08 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna
Znamy już czterech z ośmiu ćwierćfinalistów tegorocznych Mistrzostw Europy. Bezpośredni awans do tej fazy turnieju uzyskały Belgia, Francja, Finlandia i Niemcy. Dziś o przepustkę do 1/4 finału zagrają Słoweńcy z Rosjanami i Polacy z Bułgarami. - Zwłaszcza pierwszy pojedynek ma zdecydowanego faworyta, Sborną - Nie możemy wykluczać możliwości awansu Słowacji, ale zgadzam się z trenerem Heynenem, że bardziej prawdopodobny jest awans Rosji, która wygrywa 90% spotkań. - powiedział dziś Laurent Tillie.
Dziś w gdańskiej Ergo Arenie odbędą się dwa spotkania barażowe. O 17.00 o prawo gry w ćwierćfinale powalczą Słowacy, trzecia drużyna grupy B, oraz Rosjanie, którzy w grupie D zajęli miejsce drugie. O 20.00 biało-czerwoni zmierzą się z Bułgarami, sklasyfikowanymi na trzecim miejscu. Dodatkowy dzień wolny miały zespoły, które wygrały rywalizację w swoich grupach - Francja i Niemcy.
- Przede wszystkim to była bardzo miła niespodzianka, że zakwalifikowaliśmy się bezpośrednio do ćwierćfinałów i mamy ten jeden dodatkowy dzień wolnego. Odpoczywamy, staramy się nadrobić trochę snu i przygotowujemy się do dalszych zmagań - powiedział trener Les Bleus, Laurent Tillie. Wczorajszy dzień "Trójkolorowi" poświęcili w dużej mierze na naładowanie akumulatorów przed jutrzejszym meczem ćwierćfinałowym, w którym zmierzą się ze zwycięzcą pary Słowacja-Rosja.
Szkoleniowiec Francuzów dodał: - Mieliśmy bardzo trudną przeprawę przez grupę, ciężki mecz z Polską, później również nie najłatwiejsze starcie z Polską. Teraz cieszymy się, że możemy trochę odpocząć. Dobrze jemy, dobrze śpimy, mieszkamy w centrum pięknego miasta - chwalił Laurent Tillie. W podobnym tonie wypowiadał się również Vital Heynen, trener reprezentacji Niemiec.
Laurent Tillie, zapytany, czy obecny system rozgrywania Mistrzostw Europy (tj. zwycięzca grupy ma dodatkowy dzień wolny), odpowiedział: - Wygraliśmy grupę, więc jest to sprawiedliwe! (śmiech) Zwykle kończyliśmy zmagania na drugiej albo trzeciej pozycji. Teraz, gdy wreszcie udało nam się wygrać grupę, to należy nam się dzień wolnego - dodał z uśmiechem.
- Moja drużyna jest bardzo skoncentrowana na tym turnieju - zauważył Vital Heynen.- Celem jest awans do kolejnego etapu. Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze do zagrania w kolejnej fazie turnieju.
Szkoleniowiec ekipy Niemiec zastanawiał się również, dlaczego najlepsze w swoich grupach były zespoły zupełnie nieuważane za faworytów, a więc Belgia, Francja, Finlandia i Niemcy. - Według mnie są trzy powody. Po pierwsze, niemal wszystkie zespoły, które wygrały rywalizację w swoich grupach, nie grały na Igrzyskach Olimpijskich (oprócz reprezentacji Niemiec - przyp. red.). Te drużyny nie miały zatem tak bardzo napiętego grafiku w ostatnich latach. Spójrzmy, które zespoły były najlepsze w młodzieżowych mistrzostwach roczników 1987, 1988, 1989, 1990. Francja, Belgia i Niemcy. I jeszcze Rosja. Zawodnicy tworzący tamte reprezentacje są obecnie filarami "dorosłych" zespołów. Trzeci powód - wszystkie te cztery zespoły mają nowych szkoleniowców - tłumaczył Vital Heynen, zaznaczając, że taka zależność istnieje tylko w fazie grupowej. Zdaniem szkoleniowca niemieckiej ekipy to, że akurat Belgia, Francja, Finlandia i Niemcy okazały się najlepsze w swoich grupach może być również związane z tym, że te ekipy są głodne zwycięstwa.
Nieco inny punkt widzenia miał trener Laurent Tillie. - Myślę, że o rezultatach w grupach zaważyła taktyka. Zespoły, które wygrały grupy, stawiają na obronę oraz na zagrywkę typu float. To, co było uważane za słabość tych drużyn, okazało się ostatecznie ich największą siłą. I to "zrobiło różnicę" - stwierdził opiekun Les Bleus.
- Ja patrzę na ten turniej w trochę szerszej perspektywie. Zdaję sobie sprawę z tego, że system gry blok-obrona sprawdza się w fazie grupowej, ale z każdym meczem granym w ten sposób, drużyna staje się coraz bardziej zmęczona. Tak więc kiedy trzeba będzie zagrać trudniejsze mecze, może pojawić się problem - stwierdził Vital Heynen. - Dlatego mam nadzieję, że nasi przeciwnicy zagrają dzisiaj pięć setów i dwuipółgodzinne mecze - dodał z uśmiechem trener Niemców.
Trener Heynen zapytany o słabe strony Rosjan (Niemcy pokonali Sborną 3:0 w meczu fazy grupowej, przyp. red.) odparł: - Powtarzałem to wielokrotnie, Rosjanie są w tej chwili najlepszą drużyną w Europie, dojdą do finałów i te finały wygrają. Nie mają słabych punktów. Graliśmy z nimi w tym roku trzy razy i choć udało nam się pokonać ich dwukrotnie, a raz przegraliśmy 2:3, to ze Sborną gra się bardzo trudno, ale jest możliwe pokonanie ich.
Tak, jak zostało wspomniane wcześniej, Francja zagra ze zwycięzcą pary Słowacja-Rosja. Co prawda bardziej prawdopodobny jest triumf mistrzów olimpijskich z Londynu, ale nie można wykluczać, że Słowacja sprawi niespodziankę i wyeliminuje Sborną. Wówczas Les Bleus zagrają z podopiecznymi Stefana Chrtiansky'ego po raz drugi na tym turnieju. - Nie możemy wykluczać możliwości awansu Słowacji, ale zgadzam się z trenerem Heynenem, że bardziej prawdopodobny jest awans Rosji, która wygrywa 90% spotkań. Na razie czekamy. - zakończył trener Tillie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.