Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-14 20:55:50 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Po niezwykle zaciętym pojedynku, Polska pokonała reprezentację gospodarzy europejskiego czempionatu, Czechów. Tym samym sprawdził się przewidywany scenariusz i ponownie zmierzymy się ze Słowakami. Dziś podopieczni trenera Anastasiego musieli ostro powalczyć, by wyrwać zwycięstwo południowym sąsiadom.
Mecz rozpoczyna się od błędu Kurka na zagrywce, który szybko się jednak rehabilituje pewnym atakiem z szóstej strefy. Szybkim atakiem odpowiada Platenik, ale jego drużynowy kolega, Tichacek popełnia błąd w polu serwisowym (2:2). Po naszej stronie dobry atak Gruszki zniweczony zostaje pomyłką Kubiaka. Błąd przejścia linii trzeciego metra przez Kurka, as serwisowy Platenika oraz akcja blok-aut Stokra zmuszają trenera Anastasiego do przywołania zawodników do siebie (6:3). Po wznowieniu gry ze środka punktuje Vesely, po czym skutecznym zagraniem popisuje się Gruszka, a Nowakowski wykorzystuje przechodzącą piłkę (7:5). Na dobrą grę Popelki ponownie odpowiada Nowakowski. Błąd w ataku Stokra i pojedynczy blok Możdżonka niwelują różnicę punktową do jednego "oczka" (9:8). Akcja blok-aut Ruciaka i skuteczny atak Gruszki wyrównują stan rywalizacji (po 11). Polacy dokładają jeszcze kolejny punkt blokiem, na co szybko reaguje Platenik. Znakomite zagranie Kurka ze środka drugiej linii oraz blok Nowakowskiego na Plateniku zmusza trenera Svobodę do szybkiej reakcji. Po wznowieniu gry dwa błędy popełniają Polacy i na tablicy wyników ponownie widnieje remis (po 14). Atakujący reprezentacji Polski szybko naprawia swój błąd a z lewego ataku punktuje Kurek. Serwis psuje Ruciak, a kolejny swój atak psuje Gruszka (po 16). Od tego momentu trwa walka punkt za punkt a szczęście znajduje się raz po jednej, a raz po drugiej stronie boiska. W końcówce więcej siatkarskiego "farta" mają Polacy, którzy po błędzie dotknięcia siatki przez Veselego wychodzą na dwupunktową przewagę (21:23). O drugi czas dla zespołu prosi trener reprezentacji Czech. Błąd popełnia Platenik i to Polacy są w posiadaniu pierwszej piłki setowej (21:24). Skuteczność Popelki zmusza trenera Anastasiego do poproszenia o czas dla swojej ekipy. Pierwszą partię kończy skuteczna akcja Nowakowskiego ze środka (23:25).
Drugą partię polski team rozpoczyna z Ruciakiem w składzie w miejsce Kubiaka. W pierwszej akcji błąd w przyjęciu popełnia Kurek. Sytuację szybko naprawia Nowakowski skutecznym atakiem ze środka (po 1). Zagranie Gruszki i punktowy serwis Ruciaka pozwala nam osiągnąć dwa punkty przewagi nad rywalem zza południowej granicy (1:3). Polacy coraz pewniej czują się w atakach ze środka siatki co raz za razem udowadniają Możdżonek z Nowakowskim dzięki nienagannym rozegraniom Łukasza Żygadły (2:5). Kilka niewymuszonych błędów po stronie Polaków daje Czechom przewagę punktową (6:5). Rozpoczyna się mocna wymiana ciosów po obu stronach siatki. Na pierwszą przerwę techniczną zwycięsko schodzą Czesi po zepsutym serwisie Bartosza Kurka. Po wznowieniu gry punkt dokłada Popelka a w naszej ekipie myli się Ruciak (10:8). W drużynie naszych przeciwników pierwsze skrzypce odgrywa Stokr, do którego Tichacek posyła coraz więcej piłek. Druga przerwa techniczna to ciągłe prowadzenie drużyny trenera Svobody (16:15). W dalszym ciągu nie myli się Stokr, przysparzając polskim zawodnikom coraz więcej problemów. Po bloku na Plateniku wreszcie błąd popełnia także atakujący rywali Polaków, a o czas prosi trener Svoboda (18:19). Po wznowieniu gry dwie kolejne akcje padają łupem Polaków i kiedy set wydaje się być rozstrzygnięty na naszą korzyść, podopieczni trenera Anastasiego zaczynają popełniać błędy (po 21). Po asie serwisowym Tichacka o czas prosi trener polskiej ekipy. Na nic się to jednak zdaje, gdyż po bezbłędnej akcji Stokra, Polacy popełniają błąd w przyjęciu i to Czesi wygrywają drugą partię (25:22).
Trzecią partię lepiej rozpoczynają Czesi, którzy po kiwce Tichacka i ataku po polskim bloku Stokra prowadzą już 3:1. Błąd w polu serwisowym popełnia Ruciak, a po drugiej stronie siatki nie myli się Vesely (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej w tym secie nasi południowi sąsiedzi osiągają już cztery punkty przewagi po bezbłędnych zagraniach Stokra. Liczne błędy Polaków i niesamowita skuteczność Czechów zwiększają różnicę punktową do pięciu oczek a o czas prosi trener Anastasi. Wreszcie ze środka drugiej linii punktuje Kurek. W ekipie rywali nie myli się Platenik, podtrzymując dobrą serię swojej drużyny (15:9). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną skutecznym zagraniem ze środka popisują się przeciwnicy Polaków (16:10). W naszym teamie na boisku pojawia się Jarosz. Dobre akcje Kubiaka oraz Możdżonka niwelują nieco różnicę punktową do czterech oczek (16:12). Czesi jednak nie zwalniają tempa, a Polacy popełniają coraz więcej błędów. Drugi czas dla swojej ekipy wykorzystuje Anastasi (18:12). Po zagrywce Kurka w aut można było spisać ten set na straty (20:14). Polacy jednak nie zamierzali się poddawać i jeszcze mozolnie odrabiali straty do rywala (20:16). Dobry atak Jarosza oraz zablokowanie Stokra zmuszają trenera Svobodę do rozmowy ze swoimi zawodnikami (21:18). Punktowa akcja Nowakowskiego i ponowne zablokowanie atakującego reprezentacji Czech zmuszają trenera Svobodę do wykorzystania drugiej przerwy. Po wznowieniu gry Polacy doprowadzają do wyrównania, co jeszcze kilka akcji wcześniej wydawało się niemożliwym. Po pięciu piłkach setowych dla Czechów, tylko dwóch dla polskiego teamu, i niezwykłym dreszczowcu mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa w partii trzeciej (29:31).
Czwartego seta lepiej rozpoczynają Polacy, którzy osiągają dwa punkty przewagi na początku seta. Znakomita gra Kubiaka, wspieranego przez Jarosza, pomaga podopiecznym trenera Anastasiego wypracować cztery punkty przewagi (1:5). Nawet drobne błędy Polaków nie wpływają już negatywnie na ich postawę na boisku. Dłuższą wymianę kończy Kurek swoim pewnym atakiem. Po błędzie Czechów sytuację wykorzystuje Żygadło i na pierwszej przerwie technicznej osiągamy dosyć bezpieczną przewagę nad rywalem (4:8). Po wznowieniu gry w boisko Polaków trafia Stokr, który nie jest już tak skuteczny jak w partii poprzedniej. Polacy ciągle utrzymują bezpieczna przewagę, która ciągle wzrasta, między innymi dzięki dobrej postawie Jarosza i Kubiaka. Druga przerwa techniczna to utrzymany status quo, czyli cztery punkty przewagi podopiecznych trenera Anastasiego. Pewny atak Kubiaka po bloku rywali, akcja blok-aut Jarosza oraz błąd przejścia linii trzeciego metra przez Stokra daje nam już sześć punktów przewagi. W tym secie Czesi zgubili całą swoją pewność, szczęście Polaków jest już na wyciągnięcie ręki. Po bloku na Kurku, podopieczni trenera Svobody psują zagrywkę, dając polskiemu zespołowi pierwszą piłkę meczową na wagę awansu do ćwierćfinału siatkarskich Mistrzostw Europy. Czwarta partia kończy się skutecznym zagraniem Kurka (18:25), a Polacy staną jutro do walki ze Słowakami o strefę medalową ME.
Czechy - Polska 1:3 (23:25, 25:22, 29:31, 18:25)
Składy drużyn:
Czechy: Popelka, Konecny P., Vesely, Stokr, Platenik, Tichacek, Krystof (L) oraz Hudecek, Mach, Konecny D.;
Polska: Nowakowski, Gruszka, Kurek, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Ruciak, Mika, Jarosz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.