Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-10 17:07:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Francji odniosła pierwsze zwycięstwo podczas mistrzostw Europy. Grający w Innsbrucku podopieczni Philippe Blaina w czterech setach pokonali Finów. Z wyjątkiem pierwszej partii, spotkanie było niezwykle zacięte i do samego końca nie można było wskazać faworyta do wygranej.
Mecz lepiej rozpoczynają Francuzi, którzy po asie serwisowym Earvina N'Gapetha prowadzą 4:1. Finowie wydają się być bardzo rozkojarzeni w pierwszych akcjach, popełniają masę błędów, zwłaszcza w przyjęciu. Skutecznym blokiem na Olli Kunnarim popisuje się Samuel Tuia, co zmusza trenera Castellaniego do pierwszej rozmowy ze swoimi podopiecznymi w tym secie (6:2). Po czasie ze skrzydła udanie zbija Mikko Oivanen, chwilę później w ataku myli się Antonin Rouzier (6:4). "Trójkolorowi" w żadnym elemencie nie pozwalają swoim przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł. Kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki dokłada Romain Vadeleux, a przewaga siatkarzy z Francji wzrasta już do ośmiu "oczek" (14:6). Na środku siatki dobrze radzi sobie Matti Oivanen (15:9). Ataku nie kończy Kunnari, co gracze Philippe Blaina bezlitośnie wykorzystują (17:9). Z serwisem Rouziera nie radzi sobie Pasi Hyvärinen (21:12). Partię kończy zbiciem z lewego skrzydła N'Gapeth (25:14).
Po przegranej w pierwszym secie Finowie wyraźnie biorą się w garść i na początku drugiej odsłony odskakują rywalom na dwa "oczka" (3:5). Na pierwszy time-out zespoły schodzą po ataku Mikko Oivanena przy stanie 8:6 dla reprezentacji Suomi. Po czasie ze skrzydła skuteczny jest Antonin Rouzier. Nowy atakujący Trefla Gdańsk dorzuca punkt dla zespołu Finlandii bezpośrednio z zagrywki (7:10). Podopieczni Daniela Castellaniego grają coraz pewniej, świetnym blokiem na N'Gapecie popisuje się Konstantin Shumov (10:14). Po autowym ataku Rouziera ekipy mają chwilę oddechu podczas drugiej przerwy technicznej (12:16). Tegoroczny nabytek kędzierzyńskiej Zaksy nie radzi sobie również z przedarciem się przez blok Siltali, co zmusza Philippe Blaina do wzięcia czasu (14:20). Skuteczni na siatce są także Matti Oivanen i Mikko Esko, którzy w kolejnej akcji zatrzymują na skrzydle Samuela Tuia. Ostatni punkt w tej partii zdobywa blokiem wprowadzony chwilę wcześniej na boisku Jari Tuominen (17:25).
Trzeci set ponownie lepiej rozpoczynają Finowie, jednak ich rywale szybko odrabiają niewielkie straty (3:3). Coraz pewniejsza gra Hyvärinena w obronie pozwala reprezentantom Suomi na nieco bardziej kombinacyjną grę. Po ataku Shumova ze środka jest 8:6. Z trudnej piłki bez problemu radzi sobie Antti Siltala (7:9). Ważny punkt na kontrze zdobywa Earvin N'Gapeth, dzięki czemu walka powoli zaczyna się wyrównywać (10:11). Do remisu doprowadza blok Romaina Vadeleux na Shumovie, natomiast kolejne "oczko" dokłada Gérald Hardy-Dessources (15:14). Przewaga Francuzów utrzymuje się, chociaż Finowie cały czas zacięcie dążą do odzyskania prowadzenia z pierwszej części seta. Po przekątnej udanie atakuje Siltala, a wyjątkowo szczęśliwy blok na Rouzierze daje biało-niebieskim upragniony remis (24:24). Obie ekipy ani na moment nie odpuszczają, a końcowe partie dostarczają kibicom masę emocji. Z walki na przewagi zwycięsko wychodzą Francuzi, którym nieco pomaga Mikko Oivanen, który posyłka piłkę bez bloku poza boisko (31:29).
Prowadzenie 4:1 Francuzów na otwarcie czwartej odsłony zmusza Daniela Castellaniego do szybkiej zmiany - na boisku w miejsce Mikko Oivanena pojawia się Urpo Sivula. Drugi punkt dla Finów zdobywa Tuomas Sammelvuo (5:2). Pomimo początkowych problemów biało-niebiescy szybko wracają do gry, a podczas pierwszej przerwy technicznej to oni mają minimalną przewagę nad rywalami (7:8). Żadna z ekip nie potraf zbyt długo utrzymać z prowadzenia, sytuacja na parkiecie zmienia się niczym w kalejdoskopie. Tuż przed drugim time-out'em dwa asy serwisowe posyła N'Gapeth i to "Trójkolorowi" są w tym momencie bliżej wygranej (16:13). Ze skrzydła skutecznie zbija Sivula, po chwili młody atakujący popisuje się udanym blokiem (18:18). Ręce rywali obija Jari Tuominen, co pozwala Finom jeszcze myśleć o korzystnym wyniku w tym secie (21:20). Cenne "oczko" zdobywa Antonin Rouzier, które daje jego zespołowi piłkę meczową (24:21). Finowie bronią się, po raz kolejny ważną rolę odgrywa gra na siatce (24:24). Podobnie, jak w poprzednim secie, tak i teraz o zwycięstwo zespoły walczą na przewagi. Partię kończy skuteczny blok na Mikko Oivanenie. Francuzi wygrywają 28:26 i całe spotkanie 3-1.
Francja - Finlandia 3:1 (25:14, 17:25, 31:29, 28:26)
Francja: Hardy-Dessources, Rouzier, Vadeleux, N'Gapeth, Pujol, Tuia, Exiga (libero) oraz Lyneel, Toniutti, Moreau, Maréchal.
Finlandia: Esko, Siltala, Kunnari, Oivanen Mi., Shumov, Oivanen Ma., Hyvärinen (libero) oraz Sammelvuo, Tuominen, Tervaportti, Sivula.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.