Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-09 21:47:28 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi
W 2007 roku Finowie zajęli wysokie, czwarte miejsce podczas mistrzostw Europy rozgrywanych w Rosji. Dwa lata temu biało-niebieskim nie poszło tak dobrze, uplasowali się dopiero na 12. pozycji. W tym roku podopieczni Daniela Castellaniego wierzą, że uda im się poprawić wynik z Moskwy: - Jesteśmy w Austrii po to, aby walczyć o medale - przekonuje fiński środkowy, Matti Oivanen.
- Jesteśmy w Austrii po to, aby walczyć o medale. W Moskwie byliśmy bardzo blisko zrealizowania tego planu, teraz postaramy się poprawić wynik sprzed czterech lat - mówi Matti Oivanen. - Dziś podchodzimy do turnieju na nieco większym luzie, nasza gra wygląda inaczej. To na pewno pomoże nam w trakcie zawodów - dodaje fiński środkowy. Podobnego zdania jest także Jukka Lehtonen, który wierzy w sukces swojej reprezentacji: - Jesteśmy w naprawdę dobrej formie, mamy szansę na dobry wynik. Cały zespół jest dobrze przygotowany, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
W sobotę podopieczni Daniela Castellaniego rywalizować będą z reprezentacją Francji. Przeciwnik wymagający, jednak Finowie mają nadzieję, że uda im się skutecznie odczytać grę rywali i zakończyć mecz korzystnym dla nich wynikiem: - Zwycięstwo w pierwszym spotkaniu będzie bardzo ważne. Wygrana doda nam pewności siebie, która będzie ważna podczas dalszych gier - podkreśla Oivanen.
W trakcie tegorocznego sezonu reprezentacyjnego "Trójkolorowi" nie prezentowali tak wysokiej formy, do jakiej przyzwyczaili swoich kibiców podczas ostatnich sezonów. Gorsza postawa podczas Ligi Światowej nie oznacza jednak, że ich dyspozycja nie zmieniła się: - Jutro przekonamy się, w jakiej formie są nasi rywale - mówi Oivanen.
Środkowy także nie może być do końca zadowolony z wyników, jakie jego ekipa odnosiła podczas World League. Dodatkowo sympatycznego Fina z kilku gier wyeliminowała kontuzja, której nabawił się podczas jednej z ostatnich akcji w wyjazdowym meczu z Portugalią. Po urazie nie ma już jednak śladu, a Oivanen jest gotowy do gry na pełnych obrotach: - Jestem w naprawdę dobrej formie, od tamtego zdarzenia nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem - przekonuje zawodnik.
Fin nie ukrywa również, że "pewniakiem" do wyjścia z grupy C na pierwszym miejscu jest reprezentacja Italii, prowadzona przez dobrze znanego mu szkoleniowca, Mauro Berruto: - Włosi na pewno są faworytami. Z Belgami musimy wygrać, aby znaleźć się w premiowanej awansem trójce. Francuzi są prawdopodobnie na naszym poziomie - podsumowuje Oivanen.
* opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.