Mistrzostwa Europy kobiet | 2017-09-20 18:16:58 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: lsk.plps.pl
- Ważny jest status quo zarówno pod względem ekonomicznym, jak i sportowym. Jeśli będzie więcej dziewczyn z pasją i miłością do siatkówki, wtedy nie będzie spadku poziomu rozgrywek – przyznał Jacek Nawrocki. Trener reprezentacji siatkarek ocenia palące problemy polskiej siatkówki i szanse dziewczyn w czempionacie Europy.
LIGA SIATKÓWKI KOBIET.PL: Pana zawodniczki lecą do Azerbejdżanu po sparingach w Holandii i treningach w Legionowie. Jakie wnioski nasuwają się z tych ostatnich przygotowań?
JACEK NAWROCKI: Myślę, że wnioski są jednoznaczne. Staraliśmy się z dziewczynami jak najlepiej przygotować się do mistrzostw, oczywiście na miarę swoich możliwości. Moje zawodniczki wykonały ogromną pracę, ale też trzeba mieć świadomość miejsca w jakim jesteśmy oraz tego jakie mamy szanse i z jakimi zespołami przyjdzie nam się zmierzyć. To wszystko jest zbiorem czynników, od których uzależnione są humory, jakie będziemy mieć podczas meczów czempionatu europejskiego.
Dziś podał pan skład w jakim Polki wystąpią podczas mistrzostw. Zmiany widać przede wszystkim w ataku, bowiem na tej pozycji, oprócz Moniki Bociek, wystąpi Malwina Smarzek, dotychczasowa przyjmująca…
JACEK NAWROCKI: W zasadzie już od zakończenia turnieju World Grand Prix, kiedy straciliśmy Berenikę Tomsię, postanowiliśmy postawić na te dwie atakujące. Na zgrupowaniach pojawiły się także Martyna Łukasik i Gosia Jasek - bardzo obiecujące zawodniczki na tej pozycji. Niemniej jednak zdecydowałem się wybrać Monikę Bociek i Malwinę Smarzek, bo choć są to również zawodniczki bardzo młode, to ich doświadczenie turniejowe jest dużo większe niż u dwóch wspomnianych wcześniej dziewczyn.
Nie boi się pan, że przestawienie na atak trochę „rozreguluje” grę „Malwi”?
JACEK NAWROCKI: Gramy takim systemem i trenujemy w taki sposób, żeby Malwina nie straciła przyjęcia. Staramy się ustawiać ją tak, by cały czas mogła szkolić ten element. Na przykład kiedy gramy w pierwszym czy w piątym ustawieniu na treningach, Malwina cały czas gra w przyjęciu. Będzie to dla niej na pewno nowe doświadczenie, bowiem do tej pory grała albo na przyjęciu albo na ataku, a tutaj staramy się wymieszać obie te pozycje.
*więcej na lsk.plps.pl
**rozmawiała Anna Daniluk, lsk.plps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.