Mistrzostwa Europy kobiet | 2013-08-08 22:29:31 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / ffvb.org
Francuzki przygotowują się do wrześniowych Mistrzostw Europy, w których zmierzą się w grupie z Włoszkami, Belgijkami i Szwajcarkami. Póki co Les Bleues nie błyszczą formą, ale jak zapewnia trener Fabrice Vial, jest to efekt męczących treningów w Tuluzie. Celem "Trójkolorowych" jest zajęcie jak najwyższego miejsca w grupie B, aby w kolejnej fazie turnieju zmierzyć się z teoretycznie łatwiejszym rywalem.
Francuzki w ramach przygotowań do zbliżających się Mistrzostw Europy Kobiet rozegrały w ubiegłym tygodniu trzy spotkania sparingowe z reprezentantkami Azerbejdżanu. Bilans nie jest najlepszy dla Les Bleues. Podopieczne Fabrice'a Viala przegrały wszystkie trzy mecze, kolejno 2:3, 1:3 i 1:3, jednak szkoleniowiec żeńskiej reprezentacji Francji nie załamuje rąk. - Mimo porażek jesteśmy zadowoleni - mówi Vial. - Wygranie tych meczów nie było najważniejsze. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, zaś obie drużyny znajdują się na różnych etapach przygotowań.
Trener Francuzek przyznaje, że jego podopieczne bardzo ciężko pracowały nad siłą w Tuluzie. To był, zdaniem Viala, najistotniejszy etap przygotowań do wrześniowych Mistrzostw Europy. Teraz Les Bleues będą szlifować czysto siatkarskie elementy i dopracowywać swoją grę w szczegółach. Do drużyny powróciła dodatkowo nowa zawodniczka Legionovii Anna Rybaczewski, ale podobnie jak reszta zespołu, nie zachwycała formą. - Wiedzieliśmy, że może nie być gotowa fizycznie i nie grać najlepszej siatkówki. Powróciła po kontuzji (uraz ścięgna Achillesa, którego nabawiła się pod koniec rozgrywek ligowych - przyp. red), więc to normalne. Ona, podobnie jak pozostałe dziewczęta, naprawdę ciężko pracowała. Pomimo zmęczenia wszystkie zawodniczki zagrały dobre spotkania przeciwko ekipie azerskiej, która wyszła na parkiet w pełnym składzie. Dziewczyny walczyły, dały z siebie wszystko, ale nie było "czucia" siatkówki. Ale to normalne - zapewnia Fabrice Vial.
Francuzki awans do Mistrzostw Europy 2013 uzyskały dopiero w barażach z Ukrainkami, po wygraniu złotego seta. W obu meczach zagrały bez Anny Rybaczewski, ale z trzema libero. Były to Déborah Ortschitt, Laura Ong i Alexandra Rochelle, a dwie ostatnie występowały jako przyjmujące. Jak tłumaczy Fabrice Vial, taka decyzja wynikała właśnie z braku Rybaczewski, która była ostoją w odbiorze zagrywki. - Prawdą jest, że w porównaniu do barażów do Mistrzostw Europy, na które zdecydowałem się zabrać trzy libero, powrót Anny dał mi dodatkowe rozwiązanie, jeśli chodzi o przyjęcie. Tak więc, począwszy od 14 sierpnia, w zespole pozostaną dwie libero.
Właśnie 14 sierpnia Les Bleues powrócą do treningu. Jak będzie wyglądał dalszy harmonogram przygotowań do Mistrzostw Europy? - Póki co dziewczęta odpoczywają do 14 sierpnia. Później normalnie wznawiamy trening, 22, 23 i 24 sierpnia zagramy mecze towarzyskie przeciwko Chorwatkom. Następnie 27, 28 i 29 sierpnia zmierzymy się z Bułgarią i wreszcie 4 września wyruszymy na mistrzostwa - mówi trener Vial.
"Trójkolorowe" zagrają w grupie B w Zurychu, rozpoczną swoje zmagania od meczu z Belgijkami. Później czeka je starcie z faworytkami całych Mistrzostw Europy, czyli Włoszkami, a fazę grupową zakończą spotkaniem ze współgospodyniami całego turnieju, czyli Szwajcarkami. Jak rywalki swoich podopiecznych ocenia Fabrice Vial? - Belgijki osiągnęły dobre wyniki w tegorocznej Lidze Europejskiej (zajęły 2. miejsce - przyp. red.), więc będzie to trudny mecz. Szwajcarki zagrają przed własną publicznością, a Włoszki przyjadą, aby zdobyć tytuł mistrzowski. Naszym celem jest zakończenie zmagań grupowych na drugim miejscu, aby zagrać z trzecią drużyną bardzo mocnej grupy D, tworzonej przez Polskę, Serbię, Bułgarię i Czechy - kończy szkoleniowiec Les Bleues.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.