Mistrzostwa Europy kobiet | 2011-10-03 13:10:34 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / cev.lu
W meczu z nieprawdopodobnym zwrotem akcji w czwartym secie, gospodynie - Serbki, zdobyły złoty medal mistrzostw Europy. W pięciosetowym pojedynku, śledzonym z zapartym tchem przez 9,000 kibiców, wywalczyły z Niemkami tytuł najlepszego zespołu Starego Kontynentu. Powtórzyły tym samym sukces męskiej reprezentacji swego kraju sprzed dwóch tygodni.
Najlepiej punktującymi w finałowym spotkaniu okazały się Margareta Anna Kozuch i Maren Brinker (po 20 "oczek"), podczas gdy w zespole Serbii najwięcej punktów - 17 - zapisała na swoim koncie Brizitka Molnar.
Niemki nie przestraszyły się głośnego dopingu 9,000 kibiców w belgradzkiej hali SC “Pionir”. Kadra trenera Giovanniego Guidetti, dzięki potężnemu uderzeniu Margarety Kozuch, odskoczyła rywalkom na 8-5 na pierwszej przerwie technicznej. Reprezentacja Niemiec już od początku meczu prezentowała silną, twardą grę. Po drugiej stronie siatki, gospodynie nie mogły poradzić sobie z niemieckim systemem bloku i obrony, zdarzały im się częste przestoje w grze. Serbski szkoleniowiec, Zoran Terzić, próbował pomóc swemu zespołowi zmianą rozgrywającej (Ana Antonijević w miejsce rozpoczynającej spotkanie Mai Ognjenović), lecz nie przyniosło to zamierzonego efektu. Pierwszą piłkę setową dała Niemkom Jovana Brakocević, wysyłając piłkę poza boisko, 16-24. Partię zakończyła bez wahania Kozuch, która przez cały czas trwania pierwszego seta była wyróżniającą się zawodniczką i zdobyła w sumie aż 9 punktów.
Początek drugiej partii to diametralna zmiana w nastrojach serbskiej drużyny. Wyglądało to tak, jak gdyby Terzić podczas trzyminutowej przerwy znalazł słowa doskonale mobilizujące jego zespół. W konsekwencji, Guidetti zmuszony był wziąć czas przy stanie 2-6. Przerwa poskutkowała, Niemki zaczęły odrabiać straty, 5-7. Jednakże, ostatecznie w drugim secie gospodynie okazały się lepsze. Do walki poderwała reprezentację Serbii Natasha Krsmanović, atakując z jednej nogi na prawym skrzydle. Na drugą przerwę techniczną podopieczne Zorana Terzicia schodziły z trzypunktowym prowadzeniem, które sukcesywnie powiększały do końca drugiej partii, atakując i serwując zdecydowanie mocniej i pewniej, niż w pierwszym secie. Piłkę setową przyniosła Serbii Brakocević, 24-19. Wynik meczu wyrównał się po dotknięciu przez Niemki siatki. Poziom przyjęcia zespołu Giovanniego Guidetti spadł z 69% do 36%, podczas gdy Serbki zanotowały w drugiej partii o trzy bloki więcej, niż w secie otwierającym mecz.
Pomimo porażki w poprzedniej partii, na początku trzeciego seta gra reprezentacji Niemiec ponownie nabrała rozpędu. Po asie serwisowym Christiane Fürst Niemki prowadziły 9-4. Tymczasem Serbki nie potrafiły przejść do porządku dziennego po wygraniu seta na tym etapie rozgrywek. Nadal były jednak dalekie od poddania się. Seria zaskakujących serwisów Jovany Brakocević doprowadziła do remisu w trzeciej partii, 9-9. Od tego momentu gra toczyła się "punkt za punkt", obie drużyny prezentowały swoją najlepszą siatkówkę. Niekończące się obrony i kontry przerywane były fenomenalnymi kombinacjami na siatce. Na drugą przerwę techniczną z jednopunktową przewagą sprowadziła swój zespół Christiane Fürst. Brizitka Molnar wysłała piłkę kilka centymetrów poza boisko, 19-21. Po chwili kolejny błąd w ataku popełniła Jelena Nikolić, co dało trzypunktowe prowadzenie reprezentacji Niemiec, 22-19. To wystarczyło podopiecznym Giovanniego Guidetti, aby zakończyć partię w swoim stylu, 25-19.
Nic nie zmieniło się, gdy finalistki mistrzostw Europy powróciły na parkiet w czwartym secie. Przy stanie 0-6, Zoran Terzić zdążył wykorzystać obie przysługujące mu przerwy. Na pierwszej regulaminowej, Niemki prowadziły 8-3. Serbki zdołały poprawić nieco wynik, 6-10. Za Jovanę Brakocević pojawiła się na boisku Sanja Malagurski. Na drugiej przerwie technicznej kadra trenera Giovanniego Guidetti wciąż miała przewagę dwóch "oczek", 16-14. Włoski szkoleniowiec poprosił o czas przy wyniku 18-17, próbując uspokoić emocje niemieckich zawodniczek i przekazać im nowe instrukcje. Nikolić zatrzymała Corinę Ssuschke-Voigt, 19-18. Kolejny punkt zdobyła Malagurski i przy stanie 20-18 losy czwartego seta zupełnie się odwróciły. Sytuacja przerosła Niemki, które kompletnie straciły koncentrację. Do momentu pojawienia się na tablicy wyniku 24-18, Serbki zanotowały na swoim koncie 7 punktów w serii. Po chwili seta zakończyła Krsmanović, 25-20.
Nieprawdopodobny powrót do gry drużyny Serbii w czwartej partii przemienił mecz w hali SC “Pionir” w wielkie święto. Ponad 9,000 kibiców nakręcało grę zespołu gospodyń. Z lewego skrzydła wyrównała wynik decydującej partii Maren Brinker, 4-4, ale kolejne trzy punkty zasłużenie przypadły w udziale Serbkom, 7-4. Po zmianie stron, podopieczne Zorana Terzicia wciąż prowadziły trzema "oczkami", 8-5. To wystarczyło, aby złamać opór Niemek, które nie potrafiły znaleźć recepty na perfekcyjną grę przeciwniczek. Pierwszą piłkę meczową dała Serbii Nikolić, 14-8. Obroniła ją Kozuch, lecz szanse Niemek przekreślił nieudany serwis Anne Matthes. Reprezentacja Serbii zdobyła pierwszy złoty medal w historii mistrzostw Europy kobiet.
Ostateczne wyniki:
1. Serbia*
2. Niemcy*
3. Turcja
4. Włochy
5. Polska
6. Rosja
7. Holandia
8. Republika Czeska
9. Azerbejdżan
10. Francja
11. Hiszpania
12. Rumunia
13. Chorwacja
14. Bułgaria
15. Ukraina
16. Izrael
* Zespoły zakwalifikowane do Pucharu Świata 2011 w Japonii
Pierwsze sześć drużyn zagra w mistrzostwach Europy 2013 w Niemczech i Szwajcarii.
Nagrody indywidualne:
MVP turnieju: Jovana Brakocevic (Serbia)
Najlepsza Punktująca: Neslihan Darnel (Turcja)
Najlepsza Atakująca: Margareta Anna Kozuch (Niemcy)
Najlepsza Zagrywająca: Bahar Toksoy (Turcja)
Najlepsza Blokująca: Christiane Fürst (Niemcy)
Najlepsza Przyjmująca: Angelina Grün (Niemcy)
Najlepsza Libero: Suzana Cebic (Serbia)
Najlepsza Rozgrywająca: Maja Ognjenovic (Serbia)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.