Najnowsze newsy

| 2008-09-14 16:02:00 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: PLS

Nierówne cztery lata

Fot.: Piotr Wolankiewicz

To jest najważniejsze, że znaleźliśmy się w gronie szesnastu najlepszych drużyn kontynentu - powiedział mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek - Nie liczy się poziom jaki zaprezentował zespół, który po igrzyskach w Pekinie był w rozsypce.

Polska przegrała w Kędzierzynie-Koźlu z Belgią 2:3, ale w przekroju dwóch spotkań była lepsza i awansowała do finałowego turnieju mistrzostw Europy w 2009 roku w Izmirze.

"To jest najważniejsze, że znaleźliśmy się w gronie szesnastu najlepszych drużyn kontynentu - powiedział mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek - Nie liczy się poziom jaki zaprezentował zespół, który po igrzyskach w Pekinie był w rozsypce."

W pierwszym spotkaniu zabrakło ze względów zdrowotnych Pawła Zagumnego, Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Krzysztofa Ignaczaka. W drugim do grona nieobecnych dołączył piąty olimpijczyk Krzysztof Gierczyński. Względy osobiste zatrzymały też Michała Bąkiewicza.

"Tego można było spodziewać się - powiedział Ryszard Bosek. - Nawet gdyby drużyna w Pekinie zdobyła medal, to mogła mieć problemy z mobilizacją. Nie wiem czy nie było lepiej gdyby do baraży została przygotowana kadra B Radosława Panasa. Jestem pewny, że wzmocniona kilkoma młodymi zawodnikami jak Zbigniew Bartman, Bartosz Kurek, Piotr Gacek czy Marcin Możdżonek, łatwiej wywalczyłaby awans. Ale na szczęście kwalifikacje mamy już za sobą i były one dla nas udane."

We wtorek zapadnie ostateczna decyzja w sprawie dalszych losów trenera Raula Lozano. Najprawdopodobniej pożegna się on z reprezentacją Polski, którą prowadził od 2005 roku i w tym czasie zdobył wicemistrzostwo świata, trzykrotnie grał w finałowym turnieju Ligi Światowej i zajął w mistrzostwach Europy w 2005 roku piąte miejsce. Jednak dwa lata później była już 11. pozycja.

"Były to mocno nierówne cztery lata - mówi Ryszard Bosek. - Z przyjściem Raula Lozano wiązaliśmy wielkie nadzieje oraz oczekiwania i zostały one na początku zaspokojone. Po zdobyciu srebrnego medalu liczyliśmy, mówię to jako kibic, że pozycja polskiej siatkówki, mocna w świecie, zostanie ugruntowana na pewnym wysokim poziomie. Jednak po wielkich nadziejach pozostał wielki niedosyt."

Czy rację mają ci co mówią, że wynik w Japonii w 2006 roku był przypadkowy? "Ciężko to mówić, ale z takimi jest trudno polemizować" - dodaje Ryszard Bosek. Czy lepiej byłoby, żeby reprezentację Polski prowadził trener z kraju czy zagranicy? "Tak nie można stawiać pytania - uważa Ryszard Bosek. - Jest wielu dobrych trenerów krajowych i zagranicznych. Gdy nawet jak zatrudnimy X, który jest ciut gorszy od Y, to nie ma to znaczenia. Od lat powtarzam, że najważniejszy jest system."

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane