| 2008-09-13 17:44:54 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: inf. własna
Polskim siatkarzom udało się awansować do Mistrzostw Europy, które odbędą się za rok w tureckim Izmirze. W meczu rewanżowym podopieczni Raula Lozano ulegli reprezentacji Belgii 2:3. O awansie zadecydowały tzw. małe punkty.
Polska - Belgia 2:3 (20:25, 25:22, 23:25, 25:20, 15:17)
Polska: Gruszka, Pliński, Wika, Żygadło, Kadziewicz, Świderski, Gacek (l) oraz Bartman, Kurek, Możdżonek, Woicki
Mecz bardzo dobrze rozpoczęli Belgowie, którzy od razu wypracowali sobie bezpieczną, czteropunktową przewagę. Dopiero po czasie wziętym przez Lozano, Polacy zabrali się za odrabianie strat i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali tylko 6:8. Duża w tym zasługa Sebastiana Świderskiego, który bezbłędnie atakował z lewego skrzydła. W kolejnych akcjach, gra obu drużyn wyrównała się, jednak nie brakowało błędów po obu stronach. Na drugiej przerwie Polacy przegrywali 14:16. Belgowie nieustannie wykorzystywali błędy rywali i powiększali przewagę. Na belgijski blok kolejno natrafiali Wika i Gruszka. Przy stanie 18:22 asa zaserwował Verhelst, a Lozano dokonał zmiany – Paweł Woicki zmienił Łukasza Żygadło. Nie miało to jednak wpływu na wynik. Reprezentacja Belgii wygrała pierwszego seta 25:20.
Drugi set znowu rozpoczął się po myśli Belgów. Wika zaatakował w aut, Gruszka nie wykorzystał kontry. Przy stanie 2:4 Bartman zmienił Wikę. Na pierwszej przerwie Polacy przegrywali 6:8, po zepsutej zagrywce Plińskiego. Później Belgia odskoczyła na kolejne dwa „oczka”. Zmiany wprowadzone przez Lozano (Kurek za Gruszkę oraz Woicki za Żygadło) przyniosły pożądane efekty. Zespół zaczął grać równo w każdym elemencie, bardzo dobrze spisywał się Bartman, który kończył większość ataków. Na drugiej przerwie Polska przegrywała tylko 15:16. Na prowadzenie udało im się wyjść po skutecznym bloku Woickiego (18:17). Nie oddali go już do końca. Set zakończył atak Kadziewicza z krótkiej. Polska wygrała drugiego seta 25:22
Kolejny set obie drużyny rozpoczęły bardzo równo. Walka „punkt za punkt” toczyła się przez większość partii. Kurek pewnie obijał blok przeciwników, Świderski skutecznie atakował z drugiej linii. Na pierwszej przerwie technicznej Polacy prowadzili 8:7 i powoli ją powiększali. Na kolejnej przerwie wynik wynosił 16:14. Przewaga ta wzrosła jeszcze, głównie dzięki błędom w ataku Tuerlinckx’a Po punktowej akcji Van Decraena (22:19) na zagrywkę wszedł Claes i od razu zaserwował dwa asy. Lozano wziął czas, a następnie Bartmana zmienił Wika. Ostatnie akcje seta przebiegły po myśli Belgów. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 23:25 po popełnieniu przez Kadziewicza błędu podwójnego odbicia.
Czwarta partia zaczęła się od przyznania Kadziewiczowi żółtej kartki. Wyzwał on i obraził sędziego pod koniec poprzedniego seta. Wyrównana walka punkt za punkt toczyła się do pierwszej przerwy, na którą Belgowie schodzili prowadząc jedynie 8:7. Po czasie popełnili oni mnóstwo prostych błędów. Skutecznie za to pracował polski blok. Na drugiej przerwie Polacy prowadzili 16:11 po asie serwisowym Kurka. Tak dobrze wypracowanej przewagi siatkarze nie oddali do końca seta. Czasy dla trenera Belgii, zmiany w zespole nie przyniosły zamierzonych skutków i w rezultacie przegrali oni 20:25.
Tie-Break obie drużyny znowu rozpoczęły równo, jednak nie obyło się bez błędów. Van Goethem zaatakował w aut nad blokiem, Hoho „nadział się” się na potrójny blok. W polskim zespole zaś Możdżonek ( zmienił Kadziewicza przy stanie 5:4) i Kurek dotykają siatki. Na przerwie Polacy przegrywali 7:8. Dalej w ataku mylił się Kurek i w końcu został zmieniony przez Gruszkę. Beldzy nie wykorzystali pierwszej piłki setowej – kontrę skończył Świderski. Drugiej już nie zmarnowali. Mecz zakończył się atakiem Claes’a po prostej. Polacy przegrali tego seta 15:17, a cały mecz 2:3.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.