Ligi zagraniczne | 2008-11-26 07:09:45 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: reprezentacja.net
Na trójkolorowym boisku zmierzą się najlepsi z najlepszymi. All Star Volley rusza już dziś! Specjalnie dla Reprezentacja.net o tym wyjątkowym wydarzeniu opowiedział Sebastian Świderski, gwiazda drużyny "Reszta Świata".
PRZEDE WSZYSTKIM SHOW
To już siedemnasta edycja TIM All Star Volleyball. Dziś cała Monza jest zdominowana przez "sport latających ludzi", jak zwykli nazywać dyscyplinę Włosi. Wielkie święto siatkówki już od lat wpisane jest w kalendarz serie A i mimo niezwykle ciężkiego sezonu gwiazdy ligi, nazywanej przez wielu najtrudniejszą na świecie, znajdują czas na udział w tym widowisku. Znalezienie się tego dnia na boisku to wielki prestiż dla siatkarzy, duże wydarzenie medialne, a także doskonała szansa na popularyzację tej dyscypliny sportu.
Sam mecz i obecność znakomitości siatkówki to jednak nie jedyne atrakcje. Organizatorzy przygotowali konkurs rozgrywany tuż przed meczem dla obu drużyn, nazwany Balloon Killer, a także występ zespołu P-Funking Band, który ma zapewnić kibicom zabawę w rytmie funky, disco, jazz, rytm’n blues oraz soul. Aby dodatkowo podkreślić wyjątkowość widowiska, także w dosłownym tego słowa znaczeniu, boisko, na którym rozegrane zostanie spotkanie jest... trójkolorowe (zielono - biało - czerwone) Barwy te oczywiście nawiązują do kolorów flagi Włoch.
W ostatnim roku na All Star Volley zgłosiła się niezliczona rzesza kibiców. Organizatorzy mają nadzieję, że tak będzie i w tym roku. A ile trzeba zapłacić, by uczestniczyć w tym wydarzeniu? Ceny nie są w żadnym wypadku zaporowe - wahają się od 8 do 40 euro, w zależności od miejsc. Dużym plusem jest fakt, że dzieci do lat ośmiu wchodzą z rodzicami za darmo.
ICH GWIAZDY BĘDĄ LŚNIĆ NA WŁOSKIM NIEBIE
Dziś w Monzie wszystko musi być "naj"! Największe gwiazdy ligi włoskiej zapewnią niezwykłe widowisko, jak to bywało w poprzednich latach. Impreza organizowana przez włoską ligę siatkówki będzie dzięki nim jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń sezonu - zachęcają organizatorzy podkreślając magię nazwisk.
Kto zatem stanie po obu stronach siatki? Oto składy drużyn dzisiejszego spotkania:
Skład drużyny EDIPOWER - "Reszta Świata":
Rozgrywający
Mikko Esko (Acqua Paradiso Gabeca Montichiari),
Rodriguinho (Framasil Pineto)
Środkowi
Jiri Kral (Antonveneta Padova),
Stefan Hubner (Sisley Treviso),
Renato Felizardo (RPA-LuigiBacchi.it Perugia),
Rob Bontje (Marmi Lanza Verona)
Przyjmujący
Murilo Endres (Trenkwalder Modena),
Matey Kaziyski (Itas Diatec Trentino),
Joao Paulo Bravo (Copra Nordmeccanica Piacenza),
Sebastian Świderski (Lube Banca Marche Macerata);
Atakujący
Igor Omrcen (Lube Banca Marche Macerata),
Vladimir Nikolov (Bre Banca Lannutti Cuneo).
Libero
Hubert Henno (Yoga Forlì)
Trenerzy
Angelo Lorenzetti,
Piero Molducci.
Kibice siatkówki z pewnością odnajdą nazwiska kojarzone z reprezentacjami narodowymi wielu państw, jak i te mniej znane szerszej publiczności. Przykładem jest doskonale radzący sobie rozgrywający Montichiari, Fin Mikko Esko. Wielkim nieobecnym jest z pewnością rozgrywający Sisleya, Ricardo - na brak powołania wpłynąć mogła nie najlepsza dyspozycja Brazylijczyka. Polscy kibice zobaczyliby z pewnością chętnie w składzie gwiazd, wybranego MVP serie A w październiku, Michała Winiarskiego. Oczy wielu zwrócone będą w kierunku Mateja Kazijskiego, niewątpliwie siatkarza światowego formatu, który marzy by przejąć schedę po dyżurnej gwieździe dyscypliny, Gibie.
Skład reprezentacji Italii:
Rozgrywający
Valerio Vermiglio (Lube Banca Marche Macerata),
Marco Meoni (Copra Nordmeccanica Piacenza)
Środkowi
Luigi Mastrangelo (Stamplast Martina Franca),
Vigor Bovolenta (RPA-LuigiBacchi.it Perugia),
Emanuele Birarelli (Itas Diatec Trentino),
Andrea Sala (Acqua Paradiso Gabeca Montichiari);
Przyjmujący
Matteo Martino (Lube Banca Marche Macerata),
Alberto Cisolla (Sisley Treviso),
Hristo Zlatanov (Copra Nordmeccanica Piacenza),
Alessandro Paparoni (Acqua Paradiso Gabeca Montichiari);
Atakujący
Alessandro Fei (Sisley Treviso),
Mauro Gavotto (Acqua Paradiso Gabeca Montichiari);
Libero
Mirko Corsano (Lube Banca Marche Macerata),
Loris Manià (Acqua Paradiso Gabeca Montichiari).
Trener
Andrea Anastasi
Wyjątkowo licznie reprezentowana w prestiżowym spotkaniu jest Lube Banca Macerata, zespół w którym w obecnym sezonie gra Sebastian Świderski. Aż 5 zawodników z podstawowej szóstki Lube zagra ze sobą po dwóch stronach siatki. To potwierdzenie klasy zespołu, który akrualnie prowadzi w tabeli serie A?
- Tak, ale wszystko to jest wynikiem pracy, jaką wykonujemy w ciągu wielu tygodni ciężkiego wysiłku na treningach i na siłowni – komentuje skromnie Sebastian.
ROZBŁYŚNIE TAKŻE GWIAZDA POLAKA
W tym roku powołanie do drużyny Reszty Świata po raz pierwszy otrzymał nasz rodak . Można by rzec, "wreszcie". Kibice pamiętają z pewnością niezwykle udany dla Świderskiego rok 2005. Polski przyjmujący został wybrany w niezwykle prestiżowym plebiscycie La Gazetta dello Sport najlepszym siatkarzem rundy zasadniczej sezonu w serie A, by potem wspólnie z Perugią grać w finale o scudetto. Powołania do All Star Volley wówczas jednak nie otrzymał. W tym roku będzie jedynym reprezentantem naszego kraju w All Star Volley. Czy to przybliża Sebastianowi do ponownego zdobycia tytułu najlepszego zawodnika serie A? Wszystko układa się podobnie jak trzy lata temu. Sebastian aktualnie zajmuje 2. miejsce tuż za Alessandro Fei w klasyfikacji tego jednego z największych na świecie dzienników sportowych. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla Polaka?
- Nie, nie patrzę na to w ten sposób. Indywidualne metryczki i wyróżnienia mnie nie interesują, są tylko dodatkiem do dobrego wyniku mojej drużyny. Zawsze to podkreślałem i będę w dalszym ciągu to podkreślał. Jeżeli uda się powtórzyć sukces z 2005 roku, będę zadowolony, jeśli nie - nie będę robić z tego tragedii czy dramatu – komentuje Sebastian. - Najważniejszy będzie wynik końcowy drużyny.
Jak będą wyglądać przygotowania drużyny Reszty Świata i reprezentacji Włoch do meczu? Okazuje się, że "trenerzy" obu zespołów będą mieć czas tylko na ustne instrukcje, ponieważ zawodnicy obu drużyn zjawią się w Monzie dopiero w środowe popołudnie.
- Nic nie wiemy na temat treningów przedmeczowych, chociaż wygląda to trochę dziwnie – mówi o przygotowaniach do spotkania Polak. - Lecimy wszyscy, w piątkę (wspólnie z pozostałymi siatkarzami Lube, którzy otrzymali powołanie do TIM All Star Volley – przyp.red.) do Monzy w środę, w dniu spotkania. Przylatujemy na miejsce około godziny 15, a o 20.30 rozpoczyna się mecz. Na pewno nie będziemy w wyśmienitej kondycji po całym dniu podróży. Nie będzie to komfortowe i przyjemne dla nas, ale to jest show, nie mecz o punkty. Ma to być przed wszystkim zabawa, pokaz dla kibiców, znakomite widowisko, a przy okazji trochę polityki dla ludzi z federacji i ligi.
ZABAWA ZABAWĄ...
Przede wszystkim dobra zabawa, ale... ktoś musi jednak wygrać. W poprzednich edycjach nie zawsze na porażkę skazani byli stranieri. - W ciągu sześciu sezonów spędzonych w Italii zagrałem w Meczu Gwiazd cztery razy. I w trzech z edycji, w których brałem udział mój zespół, zespół obcokrajowców, zwyciężał - wspomina tę prestizową rywalizację Giba, którego udział w tych zwycięstwach był niemały.
W zeszłym roku triumfowali jednak siatkarze kadry narodowej Włoch. Jakiego zatem wyniku możemy spodziewać się dziś? O wytypowanie rezultatu poprosiliśmy polską gwiazdę w drużynie Reszty Świata serie A1. Sebastian Świderski w reakcji na pytanie głośno się roześmiał.
- Naprawdę trudno powiedzieć. To nie jest jakiś wielki mecz o punkty, na pewno będzie więc więcej śmiechu, zabawy i zagrań na pokaz, dla kibiców niż takiej typowej walki i rzemieślniczej gry. Wynik – na pewno będzie więcej niż trzy sety, ponieważ kibice chcą zobaczyć więcej siatkówki, Nie chcę mówić, broń Boże, że będzie tu jakieś odpuszczanie po którejś ze stron (śmiech), ale skoro już muszę typować wynik, to wierzę, że wygramy 3:1.
*autorką tekstu jest Dominika Chorzępa, Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.