Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2008-11-24 22:00:46 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: reprezentacja.net

Świderski: Graliśmy "na wariata"

Fot.: Maurizio Spalvieri - lubevolley.it

- Od samego początku narzuciliśmy Forli swój styl gry - mówi o wczorajszym spotkaniu Lube z Yoga Forli, Sebastian Świderski - przyjmowaliśmy bardzo dobrze zagrywkę przeciwnika i było nam dużo łatwiej wyprowadzać skuteczne kontrataki czy bronić w polu. Byłem jednak zawodnikiem, który popełnił najwięcej błędów w ataku.

Kibice zgromadzeni w hali Maceraty byli świadkami bardzo jednostronnego spotkania - mecz trwał zaledwie godzinę i pięć minut. Podopieczni trenera de Giorgi nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem dzisiejszych rywali. Czy to zasługa znakomitego taktycznego rozpracowania rywala przez szkoleniowca nowego lidera tabeli czy doskonałego rozegrania Vermiglio?

- Myślę, że zarówno jedno jak i drugie. Od samego początku narzuciliśmy Forli swój styl gry, przyjmowaliśmy bardzo dobrze zagrywkę przeciwnika i było nam dużo łatwiej wyprowadzać skuteczne kontrataki czy bronić w polu. Po odbiorze serwisu byliśmy także bardzo skuteczni w ataku. Cały mecz rozegraliśmy świetnie, bardzo równo we wszystkich elementach.

O przebiegu spotkania najlepiej świadczy wynik poszczególnych odsłon - Lube wygrywało odpowiednio do 20, 15 oraz 15. Taki wynik nie zdarza się często na parkietach włoskiej serie A.

- Wynik być może niecodzienny, ale nie jestem zaskoczony. W tym roku przegraliśmy tylko jeden set na swoim boisku, z belgijskim Knack w Lidze Mistrzów. Wszystkie pozostałe mecze na swoim terenie z zespołami ligi włoskiej wygrywaliśmy trzy do zera. Kolejny przeciwnik został pokonany w tym samym stosunku. Przed swoją publicznością gramy bardzo dobrze, szczególnie taktycznie, również w zagrywce i ataku. Najlepiej oddają to procenty – z Igorem Omrcenem mieliśmy powyżej 60% skuteczności w ataku, środkowi całe 100% - to wyjątkowy wynik.

MVP meczu po raz kolejny został rozgrywający Lube, Valerio Vermiglio. Valerio pewnie prowadził grę swojego zespołu, popisał się także "kiwką". Szybko znalazł lidera w ataku - Świderskiego, na którego barkach spadł ciężar zdobywania punktów - zwykle zadanie Omrcena.

- Rzeczywiście atakowałem więcej. Mieliśmy sporą przewagę i mogliśmy pozwolić sobie na kilka nowych zagrań, wariacji w ataku, których zwykle nie gramy - mówi Świderski i po chwili samokrytycznie dodaje: - Byłem jednak zawodnikiem, który popełnił najwięcej błędów w ataku także z tego względu. Było to spowodowane naszą grą, mówiąc potocznie, „na wariata”. Wynik pozwolił na wypróbowanie nowych zagrań, Valerio grał do mnie różne piłki, a nie wszystkie sztuczki nam wychodziły (śmiech). Natomiast w końcowym rozrachunku skończyło się bardzo dobrze i patrząc na statystyki – mogę być jak najbardziej zadowolony.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane