Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2008-11-12 21:19:07 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. własna

Itas i Lube liderami w swoich grupach

Fot.: Trabalza - www.trentinovolley.it

Po dwa zwycięstwa w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów mają już na koncie drużyny mistrza i vice-mistrza Włoch i obie przewodzą tabeli w swoich grupach. Itas Diatec Trentino w trzech setach pokonał Beauvais Oise, a Lube Banca Marche Macerata zwyciężyła z belgijskim Knack Randstad Roeselare 3:1.

Itas Diatec Trentino nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem francuskiej drużyny Beauvais Oise. Spotkanie trwało zaledwie 1 godzinę i 3 minuty i od początku do końca przebiegało pod dyktando siatkarzy z Trento.
W drużynie gospodarzy znakomite spotkanie rozegrał Bartik, który zanotował na swoim koncie aż 21 punktów, atakując ze skuteczności 59%. Jednak w pojedynkę nie był w stanie wygrać spotkania ze świetnie dysponowaną drużyną Radostina Stoytcheva. Siatkarze z Trento byli nie do zatrzymania w ataku, osiągając w tym elemencie, jako drużyna, skuteczność na poziomie 69%. Spora w tym zasługa Michała Wniarskiego i Marco Piscopo, którzy zbijali ze skutecznością, odpowiednio, 78% i 71%. Znakomicie funkcjonował także blok Itasu - mistrzowie Włoch zdobyli tym elementem 11 punktów.

MVP spotkania został Matey Kaziyski, który był najlepiej punktującym zawodnikiem Trento.


Beauvais Oise - Trentino Volley 0-3
(19-25, 16-25, 17-25)

BEAUVAIS OISE: Jokanovic, Eithun 4, Sequeira 6, Bartik 21, Milivojevic 6, Javurek 2, Knezevic (L); Oivanen 1.
TRENTINO VOLLEY: Winiarski 7, Piscopo 10, Grbic 4, Kaziyski 12, Birarelli 5, Vissotto 4, Bari (L), Zygadlo, Stefanov 6, Della Lunga 2, Leonardi 1, De Paola 1.



Na równie gładkie zwycięstwo zanosiło się dziś w Maceracie, gdzie tamtejsza Lube Banca Marche podejmowała gości z Belgii - Knack Randstad Roeselare. Gospodarze rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Przy zagrywkach swojego kapitana, Valerio Vermiglio, szybko wyszli na prowadzenie 6:0, a po asie serwisowym Mateo Martino schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:1. Dominacja gospodarzy nie podlegała dyskusji. Wprawdzie po ataku Martina Lebla na 14:5 Lube straciło cztery punkty z rzędu i trener Ferdinando de Giorgi zmuszony był prosić o czas, jednak był to tylko chwilowy \"przestój\". Po wznowieniu gry gospodarze ponownie zwiększyli dystans na 18:11 i 21:13, by ostatecznie wygrać 25:15.
Druga odsłona zaczęła się dokładnie tak samo jak pierwsza. Przy zagrywkach Vermiglio Lube wyszło na prowadzenie 6:0 i, tak jak to miało miejsce w poprzedniej partii, do końca kontrolowało przebieg gry. Wyniki na przerwach technicznych 8:4, 16:8. Znakomicie funkcjonował blok gospodarzy a w ataku nie do zatrzymania był Igor Omrcen. Macerata wygrała pewnie 25:17 i objęła prowadzenie w meczu 2:0. Niestety, po dwóch łatwo wygranych partiach, w szeregi gospodarzy wkradło się rozluźnienie. Pierwszy punkt w trzecim secie zdobył wprawdzie Marco Podrascanin, ale już chwilę później z pierwszego w tym meczu prowadzenia 2:1, cieszyli się goście. Kibice na trybunach ożywili się. Walka punkt za punkt toczyła się do pierwszej przerwy technicznej, która odbyła się przy jednopunktowym prowadzeniu gości. Po powrocie na parkiet Belgom udało się zatrzymać blokiem Martino, a w następnej akcji zagrywką \"ustrzelony\" został Corsano i na tablicy wyników widniał już rezultat 7:10 dla Belgów i trener de Giorgi zmuszony był prosić o przerwę. W szeregach Lube zaczęły mnożyć się błędy. Nieporozumienia na linii Vermiglio - Podrascanin, zepsute zagrywki i autowe ataki - to wszystko sprawiło, że zespół z Roeselare ciągle prowadził (9:14, 12:16). Przy prowadzeniu gości 20:16 szkoleniowiec \"biancorossich\" ponownie poprosił o przerwę, ale jego podopieczni nie zdołali już odrobić strat. Przy stanie 20:24 na boisku, w polu zagrywki, pojawił się Sebastian Świderski, ale taktyczny serwis reprezentanta Polski nie uczynił spustoszenia w szeregach rywali i Knack Roeselare cieszył się ze zwycięstwa 25:20.
\"Zimny prysznic\" w postaci przegranej partii dobrze podziałał na gospodarzy spotkania. Po ataku Jana Snippe Lube prowadziło już 7:3, a szkoleniowiec Belgów prosił o czas dla swoich podopiecznych. Niewiele to jednak zmieniło w ich grze - to Macerata znów dyktowała warunki. Po dwóch asach serwisowych Omrcena gospodarze prowadzili już 17:11. Gościom udało się wprawdzie odrobić kilka punktów, ale nie byli już w stanie odwrócić losów tej partii i całego meczu. Lube Banca Marche Macerata wygrała 25:20 i w całym meczu 3:1.

W meczu nie zagrał Rodrigo Santana, który ma problemy ze ścięgnem Achillesa. Trener de giorgi postanowił też dać odpocząć Sebastianowi Świderskiemu i sprawdzić Jana Willema Snippe. Snippe sprawdził się bardzo dobrze - zdobył 12 punktów, atakował ze skutecznością 59% a w przyjęciu zanotował 70% skuteczność. Najwięcej punktów dla Maceraty zdobył Igor Omrcen (16), natomiast po przeciwnej stronie siatki najlepiej spisał się Milos Nikic (14 pkt.).

Lube Banca Marche Macerata - Knack Randstad Roeselare 3-1
(25-15, 25-17, 20-25, 25-20)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane