Ligi zagraniczne | 2008-11-03 15:18:09 | Nadesłał: Michał Kępiński | Źrodlo: Reprezentacja.net
Uważam, że jestem zawodnikiem doświadczonym, który dużo może wnieść do zespołu, a pobyt we Włoszech na pewno dobrze wpłynie na moją dyspozycję. Teraz zostaje tylko czekać na nowego trenera. Wierzę, że i na powołanie - mówi rozgrywający reprezentacji Polski i Itas Trentino Łukasz Żygadło.
Przenosząc się do Itas Diatec Trentino wiedziałeś, że nie będziesz pierwszym rozgrywającym. Czy jesteś zadowolony z częstotliwości, z jaką pojawiasz się na parkiecie?
Łukasz Żygadło:
- To, ile gram i jaka jest moja rola w drużynie, wynika z ustalonej przed sezonem koncepcji. Zbliżają się rozgrywki w Lidze Mistrzów, a wraz z nimi bardzo intensywny okres w grze. O naszej sile będzie stanowił cały zespół i każdy z nas przygotowywany jest do grania. Pod tym kątem budowany był skład na obecny sezon.
Michał Winiarski w ostatnim wywiadzie dla Reprezentacja.net bardzo Cię chwalił. To chyba miłe być docenianym przez nie tylko kolegę, ale również bardzo dobrego zawodnika?
- Zawsze jest miło być docenianym za to, co się robi, tym bardziej jeżeli są to osoby znające się na rzeczy. Nie ukrywam, że Michał był jedną z osób, dzięki której się tutaj znalazłem i bardzo mu za to dziękuję.
Jak układa się Twoja współpraca z pozostałymi zawodnikami?
- Sam trening jest już dużym wyzwaniem. Grasz przeciwko Kaziyskiemu, Grbicowi, Winiarskiemu lub Vissotto. Później z tymi zawodnikami przeciwko Juantorenie, Birarellim, Della Lundze. Aby trenować w takiej drużynie, trzeba bardzo dużo wymagać od siebie, ale poczucie satysfakcji jest ogromne. Jak często zaznacza trener Radostin Stoytchev, zespół był budowany nie tylko pod względem umiejętności, ale również doboru odpowiednich charakterów. Każdy do drużyny wnosi unikalną cząstkę siebie i myślę, że będzie to przede wszystkim stanowiło o naszej sile w decydujących momentach.
W ocenie niektórych wasze ostatnie wygrane spotkanie z Maceratą nie stało na najwyższym poziomie. Zgodzisz się z tym twierdzeniem?
- Mecz z Maceratą był zapowiadany jako hit piątej kolejki Serie A1 TIM dlatego, że było to spotkanie dwóch bardzo silnych drużyn i decydowało o tym, kto zajmie pierwsze miejsce w tabeli. Nie zgodzę się z twierdzeniem, że mecz nie stał na wysokim poziomie. Przez cały czas gra dostarczała wielu emocji, a rzadko spotykany rezultat w 4 secie (25:11) nie był wynikiem wielu błędów ze strony Maceraty, tylko naszej wyśmienitej gry. W tej partii jako drużyna atakowaliśmy 18 razy ze skutecznością aż 95%. Trzeba przyznać, że taki wynik należy do rzadkości.
Michał Winiarski i Sebastian Świderski bardzo Cię po tym spotkaniu chwalili. Co Ty powiedziałbyś o ich grze w poniedziałkowym spotkaniu?
- Mecz z Maceratą był okazją do konfrontacji właśnie tych dwóch zawodników. Obaj są osobami, które odgrywają kluczowe role w swoich drużynach. W poniedziałkowym pojedynku lepszy okazał się "Winiar", który został wybrany MVP spotkania i graczem miesiąca Włoskiej Serie A1 TIM. Nie dziwi mnie fakt, że to akurat Michałowi przypadły te statuetki mimo tego, że w Trento bardzo dobry mecz zagrali również pozostali zawodnicy. Michał jest graczem kompletnym, bez którego Itas po prostu nie istnieje. On przez całe spotkanie był motorem napędowym drużyny i nie mówię tego dlatego, że w wywiadzie z nim to on mnie chwalił (śmiech).
Spędziłeś już w Trento trochę czasu. Czy z perspektywy czasu jesteś zadowolony z decyzji o grze we Włoszech?
- Teraz przypominają mi się słowa Ireneusza Mazura, który jako trener kadetów mówił nam, że zna polskich zawodników, którzy wyjeżdżali do Włoch i mówili "jak tam się trenuje profesjonalnie", a kiedy wracali do Polski zapominali już o tym profesjonalizmie. Mam okazję grać obecnie w zespole mistrza Włoch, a zarazem w jednym z najlepiej zorganizowanych klubów w tutejszej lidze. Teraz tak naprawdę odczuwam, co oznacza ten często przywoływany "profesjonalizm". Tutaj każdy poprzez sztab szkoleniowy, menadżerów po osoby odpowiedzialne za podawanie piłek, jest zawsze przygotowany w 100% do swoich zadań. Zaznaczam: zawsze. Po prostu wychodzą z założenia, że nie da się szybować wśród orłów, jeżeli prowadzi je stadko indyków. Będąc w takim otoczeniu siłą rzeczy trzeba dawać z siebie maksimum, ponieważ brak zaangażowania od razu jest widoczny. We włoskiej lidze brak przygotowania, pełnego zaangażowania i koncentracji w treningu równoznaczne jest z przegraną w kolejnym meczu. Tego podejścia można nauczyć się od najlepszych.
Czy śledzisz to, co dzieje się w PlusLidze?
- Nie miałem okazji oglądać meczów, ale z ciekawością śledzę wyniki spotkań. Po kilku kolejkach ciężko jest prognozować, ale na pewno można wskazać faworytów. Dla mnie największym faworytem do mistrzostwa pozostaje Skra i ciężko wskazać drużynę, która okaże się od niej lepsza w play-off aż w trzech meczach. Ciekawiej na pewno będzie wyglądała rywalizacja o Puchar Polski, wtedy do walki moim zdaniem włączy się Resovia, ZAKSA i AZS Olsztyn.
Wkrótce wybory nowego szkoleniowca reprezentacji. Kto powinien być następcą Lozano albo przynajmniej, jakie cechy powinien mieć nowy trener?
- Objęcie stanowiska trenera reprezentacji Polski będzie bardzo dużym wyzwaniem. Oczekiwania, co do wyników są wysokie, więc i trener powinien być z najwyższej półki. Moim zdaniem powinien mieć szeroki warsztat szkoleniowy, być stanowczy w dążeniu do osiągnięcia celu. Jego praca nie powinna kończyć się na reprezentacji, ale mieć również przełożenie na kluby i pracę z młodzieżą. Trener, który zdobył medal na igrzyskach, na pewno takie cechy posiada.
Końcowy okres współpracy z Lozano nie był dla Ciebie zbyt pomyślny. Czy wierzysz, że nowy trener da Ci szansę i będziesz mógł zaprezentować w reprezentacji to, co naprawdę potrafisz?
- Końcówka pracy z Lozano nie była najlepsza, bo nie pasowałem do jego koncepcji. Wynikało to z kilku rzeczy, ale do tego nie ma już sensu wracać. Uważam, że jestem zawodnikiem doświadczonym, który dużo może wnieść do zespołu, a pobyt we Włoszech na pewno dobrze wpłynie na moją dyspozycję. Teraz zostaje tylko czekać na nowego trenera. Wierzę, że i na powołanie.
* Rozmawiała Barbara Kuziemska - Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.