Ligi zagraniczne | 2008-11-02 20:23:58 | Nadesłał: Karolina Burda | Źrodlo: reprezentacja.net
Dziś "polski" mecz na włoskich parkietach. Naprzeciw siebie staną drużyny Doroty Świeniewicz i Anny Podolec. - Anka ma ułatwione zadanie - ocenia w rozmowie z serwisem Reprezentacja.net Dorota Świeniewicz.
Reprezentacja.net:
Co było powodem Pani przenosin z Hiszpanii do Włoch?
Dorota Świeniewicz:
- W moim poprzednim klubie Icaro Alaro Mallorca zmieniły się władze i w zasadzie wszystko wygląda tam w tej chwili inaczej niż w zeszłym sezonie. Zespół gra jeszcze wprawdzie w pierwszej lidze, ale już na zupełnie innych zasadach niż wcześniej. Wycofali się także z Ligi Mistrzyń ze względu na problemy ekonomiczne. Poza tym bardzo chciałam wrócić do Włoch, bo traktuję je właściwie jak swój drugi dom. Zawsze chciałam tu grać, żeby mieć możliwość konfrontacji z najlepszymi.
Jakie cele stawiacie sobie w Santeramo w tym sezonie?
- Tena Santeramo to średniej klasy drużyna i na pewno nie będziemy walczyć w tym sezonie o mistrzostwo Włoch. Gdy podpisywałam kontrakt w sierpniu, mówiło się, że ten zespół powinien powalczyć o miejsca 4-6 włoskiej ligi. Klub w Santeramo miał w poprzednim sezonie duże problemy finansowe, w zasadzie bardzo długo nie było wiadomo, czy w ogóle znajdą się sponsorzy i czy zespół będzie mógł grać. Gdy wszystko się wyjaśniło było już nieco późno na rozmowy z zawodniczkami, bo większość tzw. „gwiazd” miała już podpisane kontrakty w innych klubach. Działacze nie są usatysfakcjonowani składem, który został skompletowany. Już po rozpoczęciu sezonu przygotowawczego cele naszej drużyny zostały zmienione – mamy walczyć o utrzymanie się w lidze.
Po pierwszych trzech kolejkach macie na koncie dwie porażki i jedno zwycięstwo. Jak ocenia Pani ten początek rozgrywek w waszym wykonaniu?
- Na pewno stać nas na więcej, ale potrzeba nam jeszcze trochę czasu. Najbardziej boli porażka na własnym boisku z drużyną będącą na podobnym poziomie co my. To był mecz do wygrania. Z założenia powinnyśmy wygrywać u siebie z każdym, a na wyjazdach mamy walczyć. Nikt w klubie nie jest zadowolony z dotychczasowych rezultatów, ale mamy nadzieję, że już niedługo będzie widać efekty naszej ciężkiej pracy.
*Rozmawiał Tomasz Kowalik
**Więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.