Ligi zagraniczne | 2008-10-29 16:05:21 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: Reprezentacja.net
"Polski" mecz na szczycie włoskiej Serie A wywołał w Polsce wielkie emocje. - To był trochę dziwny mecz - ocenia MVP spotkania i zawodnik zwycięskiego Trento Michał Winiarski. - Jesteśmy źli na siebie - mówi Sebastian Świderski.
Wszyscy spodziewali się wyrównanej walki i wielkich emocji. Wielu obstawiało, że mecz rozstrzygnie się dopiero w tie-break'u. Tymczasem zawodnikom Maceraty sił i woli walki wystarczyło zaledwie na pierwszą partię, w kolejnych niepodzielnie rządzili siatkarze Itasu.
- To był trochę dziwny mecz - relacjonuje przyjmujący zespołu z Trento oraz reprezentacji Polski, Michał Winiarski. - W pierwszym secie to oni zaprezentowali się bardzo dobrze, my z kolei zagraliśmy bardzo nerwowo, popełniając dużo błędów. Chyba za bardzo chcieliśmy wygrać. Po pierwszej partii wydawało mi się, że to będzie naprawdę ciężki mecz. Potem jednak złapaliśmy wiatr w żagle i zaczęliśmy grać naprawdę dobrze. Zaś rywale dostosowali się do naszego poziomu gry w pierwszym secie i popełniali dużo niewymuszonych błędów. Nasza wygrana po części wynika więc z tego, że Macerata grała słabo, a po części z tego, że my graliśmy dobrze - ocenia polski zawodnik.
Bardziej niż samo zwycięstwo drużyny z Trento dziwią jednak jego rozmiary. - Nie udało się nam niestety wygrać tego meczu, jednak nie tyle jesteśmy załamani przegraną, co źli na siebie ze względu na styl gry, jaki zaprezentowaliśmy - przyznaje ten, który stał po drugiej stronie siatki, Sebastian Świderski. - W czwartym secie przegrać do 11 to jest już, brzydko mówiąc, deklasacja. Coś takiego bardzo rzadko się zdarza, ale taki jest sport... W pierwszym secie graliśmy bardzo dobrze, jednak od drugiej partii na boisku dominowali zawodnicy z Trento, nie potrafiliśmy ich powstrzymać, a najwięcej problemów mieliśmy z przyjęciem ich mocnej zagrywki - przyznaje reprezentant Polski.
Polscy zawodnicy byli wyróżniającymi się postaciami w tym spotkaniu. Postawa Michała Winiarskiego została nagrodzona tytułem MVP.
- W ciągu całego spotkania, ale szczególnie w ostatnim secie bardzo dobrze zagrał Michał Winiarski. Kończył praktycznie wszystkie piłki, nawet te najtrudniejsze - komplementuje kolegę z reprezentacji Sebastian Świderski. - [/i]Ciężko gra się z takimi rywalami, którzy nie popełniają błędów, a w poniedziałek naszym przeciwnikom wszystko wychodziło. Ale nie załamujemy się, jeszcze dużo meczów przed nami i na pewno będziemy mieli okazję do rewanżu[/i] - uśmiecha się polski przyjmujący broniący w tym sezonie barw Lube.
*więcej w serwisie Reprezentacja.net
** Z Sebastianem Świederskim i z Michałem Winiarskiem rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.