Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2017-11-04 22:10:51 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Süddeutsche Zeitung / inf. własna

Oziębły choleryk

Fot.: Magdalena Kudzia

Zawodnik z dwoma rolami: Patrick Steuerwald, w koszulce TSV Herrsching, może wprowadzać zawodników na boisko. Udowodnia to także we Frankfurcie i jako drugi trener w austriackiej reprezentacji.

Patrick Steuerwald, kiedyś rozgrywający w Herrsching, wraz z Frankfurtem spotyka swój były zespół. Jako nowy drugi trener Austrii rzadziej działa na podstawie emocji. Ale nadal jest wybuchowy.
Przyzwoitość nakazuje, aby nie mówić źle o byłych. Dotyczy to przyjaciół, zatrudnionych, a w siatkarskiej lidze w Niemczech, która wcześniej jak i teraz jest słabo opłacana, były zawodnik jest zawsze i jednym i drugim. Więc kiedy byli koledzy i trenerzy rozmawiają o Patricku Steuerwaldzie, który jest relatywnie wysokim ze swoim wzrostem 1,8 m, ale skocznym rozgrywającym, ciepłe słowa brzmią szczerze, a radość z ponownego spotkania jest ogromna. Dotychczasowo Steuerwald na każdym etapie swojej kariery odnosił sukcesy. Obecnie czyni to we Frankfurcie, gdzie błyszczy w pierwszym sezonie ligowym jako lider i dojrzały rozgrywający.

W sobotę (19:30, Frankfurt) 31-latek, który przed sezonem zmienił barwy klubowe z Herrschingu na ekipę znad Menu, zagra po raz pierwszy przeciwko TSV. Znane twarze po drugiej stronie siatki nie są dla niego niczym nowym, to nie była pierwsza zmiana klubu w jego karierze. Steuerwald grał w Berlinie, Unterhachingu – którego niemiecko-austriacki ekstraklasowy projekt Alpenvolleys zagra w Innsbrucku przeciwko Düren – i Herrschingu, a poza tym we Francji, Włoszech i Polsce. 125-krotny reprezentant Niemiec latem tego roku podczas meczu towarzyskiego nosił koszulkę w nowych barwach narodowych – jako drugi trener reprezentacji Austrii, która wygrała 3:1 z Niemcami. – To nie było nieco komiczne – dodaje, podczas hymnu „ugryzł się w język” – co nietrudno da się zauważyć na niektórych zdjęciach. Pomijając fakt, że mieszkaniec Szwarcwaldu Steuerwald w niemal każdym klubie zna trochę ludzi. – O tym trzeba zapomnieć w trakcie meczu – mówi.

Odkąd poznał pracę trenerską, stał się „bardziej wyrozumiały dla trenera”

Latem Steuerwald zaskoczył przede wszystkim siebie faktem, że jeszcze raz zagra przeciwko Herrschingowi. – Zauważyłem, że mam jeszcze trochę ochoty, aby jeszcze trochę pograć, tylko dlatego byłem otwarty na oferty – mówi rozgrywający. – Jeszcze w ubiegłym roku mógłby przyjść każdy, a ja pozostałbym w Herrsching. Zatem wiosną przyszedł nie byle kto, lecz Michael Warm, trener reprezentacji Austrii i szkoleniowiec United Volleys z Frankfurtu. Trenował Steuerwalda w kadrze młodzieżowej i w Berlinie, a obecnie nie chce go angażować jako zawodnika, lecz jako asystenta, ponieważ wyszedł z założenia, „że i tak nie pozbędziemy się go z Herrschingu, ponieważ prywatnie tam czuje się dobrze”.

Steuerwald, który otrzymał uprawnienia trenerska klasy A po zakończeniu studium w tym kierunku, przyjął najpierw pierwszą – a potem drugą ofertę, co jest kuriozum nie tylko w siatkówce. Wspólne lato z przyszłym trenerem uważa za bardzo pouczające. – Mamy bardzo podobne podejście i podobnie rozumiemy grę – mówi Steuerwald o Warmie. – Teraz trener wie dokładnie, jaki mam tok myślenia, a gdy sam tego doświadczyłem, jestem bardziej wyrozumiały dla niego.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane