Ligi zagraniczne | 2017-04-10 13:45:42 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
IBB Polonia Londyn w obecnym sezonie nie przestaje zaskakiwać. Po spektakularnym rezultacie w Pucharze CEV Challenge poinformowała, że były reprezentant Polski Krzysztof Ignaczak został zawodnikiem klubu. Wiadomość o transferze echem rozeszła się w świecie sportu. Sam zawodnik nie ukrywa, że zawsze chciał zagrać poza granicami Polski. O swojej roli w zespole, kibicach oraz planach w stosunku do ligi angielskiej opowiada poniżej.
Czy transfer takiej legendy siatkówki do IBB Polonii Londyn, i to na tak krótki czas, wystarczy, aby zbudować w Anglii ligę na miarę polskiej czy włoskiej?
-Polacy nauczyli grać w siatkówkę Włochów. Brytyjczykom też chcemy pokazać piękno tego sportu. Na pewno ja czy prezes Łuszcz chcielibyśmy tego, aby liga angielska się tak umocniła. Siatkówka jest tu jeszcze na tym amatorskim poziomie, a Brytyjczycy chcą widowiska, sportu najwyższej jakości. Sprowadzenie jednej osoby nie da od razu efektów. Machina ruszy, jeśli na przykład uda się ściągnąć na Wyspy kilka gwiazd, które podniosą poziom sportowy i widowiskowy dyscypliny. Jedna moja wizyta w Anglii to trochę za mało, ale na tym raczej się nie skończy. Pewnie będę kursował pomiędzy Rzeszowem a Londynem.
Czyli zapowiada się długoterminowa współpraca pomiędzy Panem a klubem?
- Chciałbym, aby to była długoterminowa współpraca, ale musi ona wychodzić z obu stron. Podoba mi się to, że prezes Łuszcz ma otwarty umysł i szuka rozwiązań, by zrobić wiele dobrego dla siatkówki na Wyspach Brytyjskich. Mamy też wspólne pomysłów, które mogą spowodować wzrost zainteresowania naszą dyscypliną wśród Anglików. Działania na rzecz rozwoju siatkówki w Wielkiej Brytanii to ciekawy projekt, który chciałbym dopisać do listy swoich zajęć. W Anglii ten sport ma potencjał i chcemy pokazać to Brytyjczykom. Ja chętnie podzielę się wiedzą, doświadczeniem, pomysłami, potencjałem, niekoniecznie stricte na parkiecie.
Jednak tym razem pojawi się Pan na boisku i to na pozycji przyjmującego, a nie libero?
- Moja pozycja jeszcze nie jest ostatecznie ustalona. Prowadzimy rozmowy z trenerem, ale zobaczymy jak będzie szło na treningach i gdzie ostatecznie będę potrzebny. Dołączam do drużyny, ale nie mam zamiaru nikomu zabierać miejsca w składzie.
*więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.