Ligi zagraniczne | 2008-09-11 10:24:03 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: reprezentacja.net
Po czterech miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją do gry w klubie powraca brazylijski rozgrywający Ricardo. Po kilku sezonach, spędzonych we Modenie bronić będzie barw Silseya Treviso, w którym na pozycji środowego gra Gustavo.
Po kontrowersyjnym usunięciu z reprezentacji Brazylii w lipcu 2007 roku oraz operacji lewej dłoni w marcu tego roku rozgrywający Ricardinho rozpoczyna nowy rozdział w swojej karierze. Zawodnik, który zamienił Modenę na Sisley Treviso mówi, że nie myśli już o kadrze narodowej. Oglądał jednak spotkanie finałowe Brazylia – USA, przegrane przez jego rodaków. – Oglądałem półfinał i finał zmagań mężczyzn we Włoszech. Nie chciałbym jednak niczego komentować. Nie chcę rozmawiać o reprezentacji. Dla mnie jest to sprawa zamknięta. Nie czuję jej braku, uważam, że to jest pewna próba. Nie jestem osobą, która cały czas rozmyśla o rzeczach minionych.
Ricardo został usunięty z reprezentacji Brazylii po zakończeniu Final Six Ligi Światowej 2007, podczas którego został wybrany MVP. Oficjalnym powodem były problemy z dyscypliną zawodnika przed turniejem panamerykańskim. Trener Rezende powiedział, że przed rozgrywającym pozostaną „otwarte drzwi” do reprezentacji, jeśli przeprosi całą drużynę. Od tego czasu Ricardo nie miał kontaktu z byłymi przyjaciółmi z drużyny, nawet kiedy w Modenie grał z Murilo, Andre Hellerem i Andre Nascimento. Teraz brazylijski rozgrywający przygotowuje się do nowego sezonu ze środkowym bloku Gustavo, który zakończył karierę w reprezentacji Canarinhos po Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. – Przez rok i dwa miesiące nie rozmawiałem z nikim z drużyny. Jednak spokojnie, jesteśmy przecież profesjonalistami – gwarantuje Ricardo.
Ricardo wie, że brak możliwości gry w reprezentacji pozwolił mu na spędzenie długich wakacji ze swoją rodziną. Nie potrzebuje wielkiej motywacji do gry w nowym klubie: - Cztery miesiące nie grałem po złamaniu ręki. Powracam pełen chęci do walki. Teraz wszystko jest tu nowe, nowy dom, nowe życie, nowi zawodnicy, ludzie, których znałem tylko jako rywali. Ta drużyna to jakby reprezentacja Włoch. Jestem z tego powodu bardzo usatysfakcjonowany – dodał zawodnik.
Paradoksalnie Ricardo będzie prowadzony przez brazylijskiego trenera Renana Dal Zotto, przyjaciela Bernardo Rezende, który chcąc uniknąć nieporozumień powiedział: - Towarzyszyłem w jakiś sposób temu, co zdarzyło się między nim a resztą drużyny, nie dlatego, że tam byłem, ale przez moją bliską znajomość z Bernardo i komisją techniczną. To dotyczy jednak tylko tych, którzy tam byli.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.