Ligi zagraniczne | 2013-10-16 21:11:57 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
W dwóch środowych meczach fińskiej Mestaruusliigi gospodarze grali ze zmiennym szczęściem. W Tampere miejscowa ekipa Rantaperkiön Isku uległa po walce Hurrikaani Loimaa 1-3. Łatwiejszą przeprawę miała natomiast VaLePa, która przed własną publicznością ograła KoVe 3-0.
Początek pojedynku w Tampere ułożył się po myśli gospodarzy, którzy szybko odskoczyli rywalom na kilka "oczek" (8:5). Goście zdołali odrobić straty i wydawało się, że powoli przejmują kontrolę nad grą, jednak był to tylko chwilowy zryw z ich strony. Przy stanie 12:12 w pole serwisowe powędrował Sauli Sinkkonen i posłał dwie zagrywki nie do odbioru. W kolejnej akcji Isku wyprowadziło skuteczną kontrę, co dało im prowadzenie 15:12. Graczom Hurrikaani ponownie udało się doprowadzić do wyrównania, ale znowu na krótko. Miejscowi wykorzystywali każdą nadarzającą się okazję do zdobycia punktu i pewnie zmierzali w kierunku zwycięstwa. Ostatni cios rywalom zadał Olari Venno, który popisał się asem serwisowym (25:20).
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli żółto-czarni. W przeciągu kilku minut ekipa Hurrikaani zanotowała na swoim koncie aż osiem punktów, przy zaledwie jednym "oczku" rywali. Miejscowi starali się gonić wynik, co nawet im się udawało. Z dobrej strony pokazywał się Markus Kauppinen, do którego kierowane było coraz więcej piłek. Sam rozgrywający gospodarzy, Eetu Rantanen, także spisywał się pozytywnie, a przy stanie 9:15 zaskoczył przeciwników sprytną kiwką. Kiedy przewaga przyjezdnych stopniała do zaledwie trzech punktów o czas zmuszony był poprosić trener Ville Kakko (12:15). Przerwa wyraźnie podziałała mobilizująco na wicemistrzów kraju, którzy w końcówce nie stracili już ani na moment koncentracji i wygrali 25:18.
W trzecim secie sytuacja wyglądała niemalże identycznie, jak kilkanaście minut wcześniej. Na starcie znowu lepiej radzili sobie goście, którzy po ataku Vladimira Cedića prowadzili 5:1. Dwa kolejne "oczka" powędrowały na konto Isku, a autorem jednego z nich był Olari Venno, który popisał się punktową zagrywką. Pogoń gospodarzy zatrzymały ich własne błędy, m.in. przełożenie rąk Eetu Rantanena czy zagranie w siatkę Tuomasa Tihinena. Szkoleniowiec Isku zdecydował się również na zmiany, Markusa Kauppinena zastąpił na boisku Petteri Friberg. Młody przyjmujący grę rozpoczął od od udanego obicia bloku rywali, jednak w dalszej fazie meczu jego poczynania nie były już tak udane. Dodatkowo miejscowi ukarani zostali przez arbitra żółtą kartką za zbyt głośne wyrażanie swojego niezadowolenia. Hurrikaani natomiast spokojnie kontynuowało marsz po punkty i pewnie triumfowało 25:20.
Wydarzenia w ostatniej partii dały miejscowym kibicom nadzieje na korzystne rozstrzygnięcie tego spotkania. Długo utrzymywała się walka "punkt za punkt", którą, ku wyraźnemu niezadowoleniu wspomnianych fanów, ponownie przerwały błędy własne graczy Isku. Na czas zespoły sprowadziła pomyłka Tuomasa Tihinena (12:14). Po niej kolejne punkty do swojego konta dopisywali goście, którzy w mgnieniu oka odskoczyli na kilka "oczek". W samej końcówce serią mocnych zagrywek popisał się Teemu Koivunen, jednak to było wszystko, co zdołali jeszcze zaprezentować czerwono-czarni. Odsłonę nieudanym atakiem zakończył Olari Venno. Hurrikaani wygrało 25:20 i cały mecz 3-1.
Najwięcej punktów dla Isku zanotował Olari Venno - 18. Dla Hurrikaani po 17 "oczek" zdobyli Antti Poikela i Aivars Petrusevics, a 12 Vladimir Cedić.
Rantaperkiön Isku Tampere - Hurrikaani Loimaa 1:3 (25:20, 18:25, 20:25, 20:25)
Isku: Koivunen (9), Rantanen (4), Venno (18), Kauppinen (7), Sinkkonen (5), Tihinen (12), Mutka (libero) oraz Friberg (3), Härkönen;
Hurrikaani: Penttinen (3), Kaatrasalo (10), Poikela (17), Anttila (8), Cedić (12), Petrusevics (17), Vuorinen (libero) oraz Niskakangas, Toiviainen.
____________________________________________________________________
W drugim spotkaniu walki również nie zabrakło, chociaż od początku wyraźną przewagę mieli gospodarze. Podopieczni trenera Ugisa Krastinsa od pierwszych akcji kontrolowali przebieg wydarzeń pod siatką, co szybko przekładało się na wynik. W dwóch premierowych odsłonach goście ani na moment nie zdołali zagrozić rywalom i zmuszeni byli pogodzić się z przegranymi 25:18 i 25:19. Więcej emocji dostarczył set numer trzy, w którym siatkarze z Korso poprawili nieznacznie swoją skuteczność, jednak to wciąż było za mało na dobrze dysponowanych przeciwników. Po wyrównanej końcówce ostatecznie gospodarze zwyciężyli 25:22 i w całym meczu 3-0.
Dla VaLePa 17 punktów zanotował Elviss Krastins, a po 13 dołożyli Sakari Mäkinen i Sjoerd Hoogendoorn. Po drugiej stronie siatki 13 "oczek" zapisał na swoim koncie Toni Kankaanpää.
VaLePa - Korson Veto 3:0 (25:18, 25:19, 25:22)
VaLePa: Aho (8), Esko (1), Krastins (17), Mäkinen (13), Hoogendoorn (13), Venski (7), Korhonen (libero);
KoVe: Nurminen (4), Laurila, Hedhili (2), Kajaala (9), Külaots (9), Kankaanpää (13), Pirinen (libero) oraz Laakso, Kärkkäinen, Kuosmanen.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.