Ligi zagraniczne | 2013-01-06 14:24:54 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lentopalloliitto.fi
Siatkarze z Sastamala potwierdzają wysoką formę i aspiracje do walki o najwyższe cele. W sobotni wieczór aktualni mistrzowie Mestaruusliigi wywalczyli swoje pierwsze trofeum w tym sezonie, jakim jest Puchar Finlandii. W finale, który w Vantaa obserwowało ponad 1800 kibiców, podopieczni trenera Ugisa Krastinsa pokonali Sampo Pielavesi 3-1.
VaLePa dosyć wyraźnie dominowała nad swoimi przeciwnikami, chociaż ich poczynania momentami odbiegały od ideału. - Początek meczu nie ułożył się po naszej myśli, jednak z biegiem czasu gra zaczęła wyglądać jak należy. Nasze ataki i zagrywka wyrządziły wielką szkodę rywalom - mówił po spotkaniu szkoleniowiec graczy z Sastamala. Przez dwie pierwsze partie mistrzowie kraju kontrolowali przebieg rywalizacji, ale w trzecim secie role całkowicie się odwróciły. Odsłona padła łupem Sampo, które wygrało wysoko, 25:17. W kolejnej partii ponownie karty rozdawali siatkarze Vammalan Lentopallo. - Jestem szczęśliwy, że po przegranym secie udało nam się ponownie skupić na grze i zaprezentować to, co mieliśmy założone - podkreślił Ugis Krastins, który dodał także, że rywale bardzo dobre spisywali się w obronie i wielokrotnie sprawiali jego drużynie spore problemy.
W zwycięskiej ekipie liderem w ofensywie był Ansis Medenis, który zdobył 20 punktów. Dobrze zaprezentował się również Olli Kunnari, który dołożył 15 "oczek", a dodatkowo świetną pracę wykonał Antti Esko. Rozgrywający popisowo kierował grą swojego zespołu i nic dziwnego, że po ostatnim gwizdku trudno było mu ukryć radość z końcowego sukcesu. - Pierwszy raz graliśmy w finale Pucharu Finlandii, stąd pewna nerwowość na początku spotkania. Nie można też zapominać, że Sampo to silny przeciwnik - zaznaczał Esko. - Przez dwa sety graliśmy naprawdę dobrze, później nadmiernie się rozluźniliśmy. W czwartejh odsłonie obudziliśmy się, skutecznie atakowaliśmy, a także mocno zagrywaliśmy - analizował przebieg meczu reprezentant Finlandii.
Po drugiej stronie siatki 26 punktów zanotował Luis Salgado, a 15 Andrei Ankudovitsh. To właśnie ci dwaj zawodnicy stanowili największe zagrożenie dla późniejszych triumfatorów. - Naszym celem było podjęcie walki i mocne otwarcie spotkania. To nam się udało, jednak w drugiej partii nasza dyspozycja nieco spadła - przyznał Jukka Tuovinen. - VaLePa dysponowała dzisiaj piekielnie mocnym atakiem. Nam udało się poprawić wiele elementów w trzecim secie, ale to nie wystarczyło. Jestem jednak zadowolony z postawy mojej drużyny, a zwłaszcza z ich gry w obronie - zakończył szkoleniowiec Sampo Pielavesi.
VaLePa - Sampo Pielavesi 3:1 (25:21, 25:20, 17:25, 25:21)
VaLePa: Vesanen (7), Esko (2), Krastins (8), Medenis (20), Venski (10), Kunnari (15), Jokinen (libero) oraz Lahdenperä;
Sampo: Riihimäki (2), Siirilä (6), Säisä (5), Salgado (26), Ankudovitsh (15), Seppänen (10), Tolvanen (libero) oraz Sivonen, Väliaho, Leikas.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.